Dniówka: Koniec buyoutów

4
fot. AP Photo

Pierwszy marca za nami, co w NBA oznacza, że okres buyoutów dobiegł końca. Tylko zawodnicy, którzy do wczoraj zostali zwolnieni albo dogadali wykupienie kontraktu mogą wystąpić w playoffach w barwach innego zespołu. Ale na samym finiszu nic znaczącego już się nie wydarzyło i na rynku nie pojawił się żaden nowy gracz, który mógłby zapewnić istotne wsparcie któremuś z kontenderów.

Podsumujmy tegoroczny rynek buyoutów.

Najlepsi w lidze Milwaukee Bucks wzięli jednego z najlepszych dostępnych zawodników. Marvin Williams podobno rozważał także Boston (gdzie gra jego kolega Kemba) i Toronto, ale to Bucks jako pierwsi się do niego zgłosili i szybko go przekonali. Na razie ma za sobą siedem występów w roli zmiennika na pozycji silnego skrzydłowego, wyprzedzając w rotacji Ersana Ilyasovę.

LA Clippers przejęli Reggie’go Jacksona, który ma najlepsze wejście do nowej drużyny. W czterech meczach zalicza średnio 8.8 punktów, 41.4% za trzy, 3.8 zbiórek i 4.5 asyst stając się kolejnym bardzo przydatnym rezerwowym obok Lou Williamsa i Montrezela Harrella. Ta trójka spędziła dotychczas 61 minut razem na parkiecie, a Clippers byli w nich aż +43. W ostatnim meczu z Denver Nuggets w niespełna 19 minut Jackson zanotował 10 punktów, rozdał 7 asyst przy jednej stracie i do tego zebrał najlepsze w sezonie 8 piłek.

Los Angeles Lakers mieli być głównym graczem na rynku buyoutów, ale nie udało im się przekonać Darrena Collisona do powrotu z emerytury, o ich zainteresowaniu Jacksonem nic nie słyszeliśmy i nadal nie znaleźli dodatkowego ballhandlera. Pozyskali jedynie kolejnego silnego skrzydłowego Markieffa Morrisa. Ale wczoraj zwolnili będącego poza rotacją Troya Danielsa, co otwiera im wolne miejsce w składzie i pozwala poszukać lepszego zawodnika. Podobno nie będą się z tym spieszyć, ale wiadomo, że poważnym kandydatem jest Dion Waiters. Dzisiaj mają się z nim spotkać i sprawdzić go podczas workoutu. Przypomnijmy, że Waiters jest reprezentowany przez Richa Paula, a wcześniej jego agentem był Rob Pelinka.

Houston Rockets uzupełnili skład zatrudniając dwóch graczy, wykupionego DeMarre Carrolla i zwolnionego już pod koniec grudnia Jeffa Greena. Green początkowo podpisał tylko 10-dniowy kontrakt, ale kilka pierwszych meczów przekonało go, żeby zostać w Houston do końca sezonu. Od razu znalazł się w rotacji, głównie jako rezerwowy center i w pięciu spotkaniach zdobywa średnio 8.4 punktów trafiając póki co aż 52% trójek (wcześniej w Utah miał skuteczność poniżej 33%). Carroll nadal pudłuje zza łuku (2/8) i dwa z pięciu meczów przesiedział na ławce.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

15

KOMENTARZE

  1. “Tyler Johnson, Dion Waiters, Isaiah Thomas, Allen Crabbe, Troy Daniels, Tim Frazier, Anthony Tolliver, Nene, a do tego kontuzjowani DeMarcus Cousins, Gerald Green czy Chandler Parsons”

    Czy ktoś z nich jeszcze dostanie szansę w NBA?
    * Waiters rozmawia z LA, ale to raczej jego ostatnia deska ratunku
    * Cousins na pewno dostanie jakieś minimum, bo to low risk – high reward.
    * Parsons powinien już dostać dożywotnie uprawnienia rencisty
    Co z resztą? Daleki wschód?

    Lubię to: 3
  2. Parsons z tego co pamiętam dochodzi do siebie po wypadku samochodowym i raczej do gry już nie wróci. Mnie ciekawi co się stało z Tylerem Johnsonem. Miami go przepłaciło, ale był przydatnym zadaniowcem z rzutem za 3. Co się z nim stało, że nikt nawet nie myśli po niego sięgnąć?

    Lubię to: 1
    • Johnson od przeprowadzki do Phoenix przestał trafiać trójki – w zeszłym sezonie trafiał 32%, w tym jeszcze gorzej, 29% (dla porównania średnia z jego kariery w Miami to prawie 37%)

      Lubię to: 2