Dniówka: NBA przed przerwą na All-Star Weekend. Bucks są 5-0 bez Giannisa

9
fot. Johnny Fidelin / Newspix.pl

Od jutra większość ligi rozpocznie tygodniowe wakacje wykorzystując przerwę na All-Star Weekend. Będzie można chwilę odpocząć i zregenerować siły przed najważniejszą częścią sezonu, ale dzisiaj jeszcze przed nami tradycyjna długa środowa noc i 11 meczów.

3w4 (15-40) Atlanta @ (13-40) Cleveland 1:00

Pojedynek dwóch najgorszych drużyn Wschodu, które przez następne dwa miesiące będą rywalizowały w odwróconej tabeli o utrzymanie się w trójce mającej największe szanse na wylosowanie jedynki w loterii draftu.

Trae Young w niedzielę zadebiutuje w Meczu Gwiazd, ale status All-Stara nie wystarczył, żeby został doceniony przez Gregga Popovicha i nie znalazł się w grupie 44 zawodników wybranych do szerokiego składu kadry USA na Igrzyska w Tokio.

“I’d be lying if I said I wasn’t hurt by seeing it. Obviously I would have wanted to play on the team.”

Za to doceniony wreszcie może poczuć się Collin Sexton, który jeszcze niedawno był jednym z tych oburzonych na selekcję do Rising Stars Game. Nie wybrano go, mimo że jest trzecim najlepszym strzelcem wśród drugoroczniaków z średnią 19.7 punktów.

“I knew I deserved to be out there, but I took the good with it. Hey, just continue to build. Can’t be too mad because it is what it is. Second year in a row so just have to take it.”

Rok temu także został pominięty i to dwukrotnie, bo gdy szukano zastępstwa dla kontuzjowanego Lonzo Balla, postawiono na Kevina Knoxa. Ale teraz Collin w końcu się doczekał i zastąpi Tylera Herro, który leczy uraz stopy.

(19-37) Detroit @ (23-31) Orlando 1:00

Orlando Magic przełamali złą passę i rozstrzelali się na najlepsze w sezonie aż 135 punktów. Wcześniej przegrali osiem z dziewięciu meczów, tylko trzy razy w tym czasie zdobywając ponad 100. Wykorzystali starcie z Hawks, a dzisiaj spróbują zrobić to samo przy okazji wizyty Detroit Pistons, żeby w dobrych nastrojach wyjechać na mini urlop.

Derrick Rose opuścił cztery mecze i zrezygnował z występu w Skills Challenge, żeby oszczędzać swoje ciało, ale już dzisiaj może wrócić do gry.

3w4b2b (19-33) Washington @ (17-37) New York 1:30

New York Knicks jeszcze oficjalnie nie zatrudnili nowego prezydenta, ale oficjalnie mają już nowego człowieka, który będzie odpowiadał za odbudowanie ich marki. Steve Stoute to znane nazwisko w tym biznesie. Między innymi odpowiadał za rebranding Nets, gdy przenosili się na Brooklyn. Teraz ma poprawić wizerunek Knicks, ale zaczął od wizerunkowej wpadki, bo goszcząc w First Take nie tylko przedstawiał się jako guru, który pomoże naprawić Knicks, ale też opowiadał o tym, że trener Mike Miller straci pracę po sezonie:

„There had to be a change in [firing team president Steve Mills]. That change will bring a new coach and new coaches that are going to help develop these younger players. And they got some young players — you see RJ Barrett, Mitch Robinson. They got something to work with. And getting a coach in there and ultimately getting a coach and a coaching staff that’s going to help develop a team.”

Zmiana trenera jest powszechnie oczekiwana, ale póki co to jeszcze Miller prowadzi ten zespół, a o jego przyszłości nie powinien decydować gość odpowidzialny za budowanie marki. Knicks ratowali się wydając oświadczenie, ale nawet Woj nie potrafił powstrzymać się od żartu.

Knicks pozostają pośmiewiskiem ligi, ale i tak to właśnie James Dolan jest właścicielem najbardziej wartościowej drużyny NBA. Nowy Jork robi swoje i według najnowszych wyliczeń Forbesa, klub koszykówki Knicks jest wart aż $4.6 miliarda. Niestety Dolan nie zamierza z tego skorzystać. W zeszłym tygodniu wydając oświadczenie o poszukiwaniu nowego prezydenta, dodał też, że nie sprzedaje drużyny.

W rankingu Forbesa jeszcze Los Angeles Lakers ($4.4) i Golden State Warriors ($4.4) przekroczyli granicę $4 miliardów, a średnia wartość każdej drużyn wzrosła przynajmniej o 6%.

(46-7) Milwaukee @ (31-23) Indiana 1:30

Świeżo upieczony tatuś Giannis Antetokounmpo nie pojechał do Indiany i opuści drugi mecz z rzędu. Najwidoczniej skorzystał z dobrej rady Nate’a McMillana.

Indiana Pacers będą mieli nieco łatwiej starając się przerwać serię sześciu porażek, ale tylko nieco, bo Milwaukee Bukcs bez swojego lidera także są bardzo silni. Na tyle, że pod nieobecność Giannisa jeszcze w tym sezonie nie przegrali. To już 5-0 (4-6 w zeszłym sezonie). Co więcej, średnio wygrywali je różnicą aż 16.8 punktów. W poniedziałek Khris Middleton i Eric Bledsoe przejeli prowadzenie drużyny w starciu z Sacramento Kings i obaj zanotowali po 28 punktów, 8 asyst i co najmniej 8 zbiórek. Robią to, czego powinno oczekiwać się od dwóch najlepszych partnerów Antka. Obaj w tym sezonie bardzo dobrze spisują się w minutach, gdy nie ma go na parkiecie, biorąc wtedy większy ciężar gry na siebie. Middleton notuje wtedy PER-36 średnio 32 punkty przy 50/40%, 8.6 zbiórek i 5.9 asyst. U Bledsoe te cyferki wyglądają niewiele gorzej – 28, 47/38%, 7.5 i 8.4.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

17

KOMENTARZE