Dniówka: Cóż, turniej Play-In już trwa

6
fot. newspix.pl

Los Angeles Clippers są właśnie w trakcie czterech dni treningów, my za to obserwujemy zmęczenie, które wychodzi zawodnikom bokiem w najtrudniejszym miesiącu sezonu. Nie sposób jest obecnie znaleźć nie tyle co mecz, ale czasem nawet jedną drużynę, w której wszyscy rotacyjni zawodnicy są dostępni do gry. Ten miesiąc to surwiwal, a nie czas na wrzucenie wyższego biegu. W ostatnich dwóch tygodniach więcej jest zespołów, które nie przegrywają meczu, niż tych które faktycznie go wygrywają.

Choć oczywiście mamy Utah Jazz (11-1 w ostatnich 12 meczach) w trakcie ataku po przewagę parkietu w I rundzie play-offów Konferencji Zachodniej (1.0 mecz straty do czwartych Clippers), mamy też kunktatorstwo w in-between-game Shai’a Gilgeousa Alexandra przez trzy pierwsze kwarty, następnie profesora Point Goda niszczącego czy to Lukę Doncica, czy to Brooklyn w czwartych kwartach w samym tylko tym miesiącu (CP3 lideruje wszystkim graczom NBA w punktach w clutch: 93; Thunder są +52 w 106 minut crunchtime). Oklahoma City Thunder nagle są praktycznie już jedną nogą w play-offach, bo mają aż 5.5 meczu przewagi nad dziewiątymi – uwaga – Memphis Grizzlies.

Z drugiej strony kontynentu mamy na 8 miejscu Konferencji Wschodniej taki team jak Brooklyn Nets, którzy są ewidentnie sfrustrowani tym, że nie potrafią wygrać obecnie meczu koszykówki. Wrócił Caris LeVert, co powinno przede wszystkim pomóc minutom rezerwowych i Kenny’emu Atkinsonowi pozwolić wreszcie rozdzielać minuty dwóch kreatorów, których ma w LeVercie i Dinwiddie’em, miast liczyć na to, że Joe Harris będzie kimś znacznie lepszym niż może być. Nie pomaga niczemu też to, że Taurean Prince trafił w ostatnim miesiącu tylko 30% rzutów. Nets od trzech tygodni umierają w drugich połowach, nie trafiają nawet co trzeciego rzutu w czwartych kwartach i nie grają już przez pełne 48 minut, do czego nas w poprzednim sezonie przyzwyczaili. No ale LeVert wyglądał świetnie w zjeżdżaniu pick-and-rollem we wtorek przeciwko Oklahomie – 20 punktów w 22 minuty – i powinien już zaraz pomóc Brooklynowi.

Jak ekscytujący nie byliby za to Memphis Grizzlies, którzy w weekend rozbili Clippers w Staples Center 140-114 i wygrali już trzy mecze z rzędu, to kiedy trafiający rewelacyjne 49% rzutów w rookie-season Ja Morant schodzi z boiska – Grizzlies nie chcą grać nim więcej niż po 35 minut mecz – pierwszą opcją staje się Dillon Brooks, który próbuje w pick-and-rollu nie potknąć się o swoje nogi. Brooks akurat jest od pięciu spotkań w niezłej formie, De’Anthony Melton ciągnie w górę Tyusa Jonesa w minutach granych przez tę parę i Grizzlies tracą nagle 0,5 meczu do 8 miejsca Zachodu. Grizzlies są nieźli, ale są też bardzo młodzi i podejrzani o długie minuty piaskownicy nawet w ich dobrych meczach. To jest cecha średnich drużyn. Jest wiele średnich drużyn grających teraz w NBA przeciwko średnim drużynom. A średniość nałożona na średniość raczej nie czyni stycznia jednym z najbardziej ekscytujących miesięcy na tej szerokości geograficznej.

Możesz oczywiście zastanawiać się, czytając co piszę, jaki dla tych drużyn jest sens walki o miejsca 7-8, skoro przyjdzie im potem grać w I rundzie play-offów przeciwko wypoczętym Milwaukee Bucks i prawdopodobnie jednej z dwóch drużyn z Los Angeles. Ale, hej, jeżeli w sporcie chodzi o wygrywanie, to koszykarze grali będą o zwycięstwa i prawdopodobnie jedna z tych drużyn 7-8 zrobi się gorąca w marcu/kwietniu i w ogniu wejdzie do play-offów.

Muszę sobie przypominać o tym cały czas – każdego dnia. To że w marcu i kwietniu niektóre z tych drużyn poniżej 6 miejsca w obu konferencjach być może już wzmocnione, będą w trakcie serii zwycięstw, które poprowadzą je do play-offów.

Oby.

(15-20) San Antonio Spurs @ (25-9) Boston Celtics (godz. 1)

Celtics mają teraz trochę problemów w graniu bez schorowanego Kemby Walkera, który opuści dziś trzeci z rzędu mecz – widoczniejsze stają się braki w głębi na obwodzie (nie zagra dziś też raczkujący rookie Romeo Langford). Spurs z kolei dobre mecze przeplatają niewytłumaczalnymi porażkami, w trakcie których chce się wyrzucić telewizor przez okno. No ale dzisiejszy pojedynek to jakby nie patrzeć starcie 4 i 3 teamu w Net-Ratingu za 10 ostatnich meczów; starcie dwóch drużyn, które zdobywają w tym czasie bardzo dobre 115.6 punktów na 100 posiadań, odkąd DeMar DeRozan zaczął trafiać każdy rzut (64% w ostatnich 5 meczach), Lonnie Walker IV wszedł na stałe do rotacji i jest chwalony co mecz przez Gregga Popovicha, a LaMarcus Aldridge wreszcie/nagle zaczął rzucać więcej za trzy – 16/23 w ostatnich 5 meczach! Celtics za to mają prawdopodobnie All-Star sezony od Jaysona Tatuma i Jaylena Browna, a obok nich wracającego szybko do formy Gordona Haywarda.

Boston ma wybór Memphis w Drafcie 2020 (zastrzeżony w Top-6, czyli nagle coraz bliżej Celtics) i przyszły wybór Milwaukee, żeby wymienić go/je za kilogramy pod kosz lub za jeszcze jednego gracza na obwód. Celtics mają 5 mln kontraktu Enesa Kantera z opcją na sezon 2020/21 i mogą zebrać do tego ok. 4-6 mln dolarów umów młodych graczy – w tym zagwarantowanego wczoraj Javonte Greena – aby nie naruszyć nikogo z core’u.

(24-13) Toronto Raptors @ (15-24) Charlotte Hornets (godz. 1)

Raptors są definicją zimowego znoju. Przed trzema tygodniami stracili Pascala Siakama i Marca Gasola, a teraz ponownie stracili Freda VanVleeta. Granie nim i Siakamem w listopadzie po blisko 40 minut w meczu prawdopodobnie nie było najlepszym pomysłem, no ale FVV musiał rekompensować wtedy swoim czasem gry nieobecność kontuzjowanego Kyle’a Lowry’ego. Itd itp.

W Charlotte kłopotów ze zdrowiem jest znacznie mniej. Przede wszystkim zdrowy jest nasz backcourt Graham/Rozier. Nie znajdziesz jednak w 10 ostatnich meczach na Wschodzie obrony gorszej niż ta Charlotte. Eksperyment z Bismackiem Biyombo jako starterem staje się z tygodnia na tydzień coraz mniej ekscytujący i nigdy nie był. Cody Zeller stracił ćwierć kroku ze swojego zaskakującego, zwłaszcza lateralnego ruchowo atletyzmu. Dziś Cody to już bardziej 14,5 mln dolarów w kontrakcie na przyszły sezon, przez co może stać się kandydatem do wymiany.

My w Charlotte potrzebujemy dobrze broniącego wingmana i jednego świetnego podkoszowego, najlepiej centra (Hall of Famera poproszę). Dziś wszyscy wiedzą prawdopodobnie już o tym, że Hornets mają 45 mln dolarów w schodzących kontraktach, że mieli będą ok. 30 mln dolarów cap-space’u w lipcu, ale nie wiedzą pewnie, że dwa drugorundowe picki w 2020 i 2021 roku oddajemy do Knicks, co może przeszkodzić zbudować trade. Mam nadzieję, że nie staniemy się tą organizacją, która przepłaci za Andre Drummonda – mój stosunek do trade’u po Kevina Love’a zmienia się co tydzień – ale z drugiej strony definitywnie musimy jakiegoś dużego znaleźć na przyszłość. Im bliżej jednak okienka, tym myślę, że dogramy ten sezon do końca jednak w takim składzie.

(26-10) Miami Heat @ (23-14) Indiana Pacers (godz. 1)

Ku zaskoczeniu nikogo kontrakty Duncana Robinsona i Kendricka Nunna zostały we wtorek zagwarantowane. Miami jest 7-3 w ostatnich dziesięciu meczach, ale na minusowej efektywności -0.8. Ot Heat wygrali kilka meczów w crunchtime, kilka meczów przegrali wysoko. Jimmy Butler po opuszczeniu niedzielnego meczu – bóle pleców – we wtorek trenował i ma dziś zagrać.

Pacers nie są wcale w tym czasie lepsi, grając teraz znów bez Malcolma Brogdona, co ma negatywny wpływ na Domantasa Sabonisa, który stracił swojego partnera w zbrodni. Do tego doszły kłopoty Sabasa z lewym kolanem, przez które dziś nie zagra. Przede wszystkim kłopoty ma obrona Pacers, która traci 112 punktów na 100 posiadań od trzech tygodni. Długi czas Pacers bronili lepiej niż talent defensywny jaki mają w składzie.

(12-24) Washington Wizards @ (17-20) Orlando Magic (godz. 1)

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

11

KOMENTARZE

  1. Co sądzicie o pomyśle, żeby w play-offach, drużyna która ma lepszy bilans bezpośrednich meczów z sezonu regularnego zaczynała z prowadzeniem 1-0?
    To by zwiększyło znaczenie meczów w sezonie.

    Lubię to: 3