Wake-Up: Jimmy wygrał w Philly. Kolejny duży comeback Thunder. Pelicans przerwali serię porażek

12
fot. AP Photo

Miami Heat stali się specjalistami od wygrywana na trudnym terenie rywali. Byli pierwszą drużyną, która pokonała gospodarzy w Milwaukee i Toronto, a teraz zrobili to samo również w Filadelfii. Przerwali serię 14 zwycięstw Philadelphii 76ers i w NBA nie ma już niepokonanej drużyny na własnym parkiecie.

Specjalistami od comebacków są natomiast Oklahoma City Thunder, którzy drugi raz z rzędu wygrali mecz wracając z ponad 20-punktowej straty.

W Nowym Orleanie nie mają już rekordowo długiej serii porażek.

9 meczów rozegrano minionej nocy.

Chicago @ Washington 110:109 OT (52-58) L.Markkanen 31 – D.Bertans 26
Charlotte @ Cleveland 98:100 (41-53) T.Rozier 35 – C.Sexton 23
Miami @ Philadelphia 108:104 (56-48) K.Nunn 26 – J.Embiid 22/19z
Toronto @ Detroit 112:99 (70-64) P.Siakam 26 – A.Drummond 22
New Orleans @ Minnesota 107:99 (63-50) B.Ingram 34 – A.Wiggins 27
Memphis @ Oklahoma City 122:126 (68-59) B.Clarke 27 – D.Schroder 31
Orlando @ Denver 104:113 (60-45) N.Vucević 20 – J.Murray 33
Boston @ Dallas 109:103 (50-55) K.Walker 32 – K.Porzingis 23/13z
Golden State @ Portland 112:122 (66-67) D.Russell 26 – D.Lillard 31/13a

1) To nie był mecz Jimmy’ego Butlera (14 punktów, 7 zbiórek i 5 asyst), ale to była jego słodka wygrana przeciwko byłej drużynie przy akompaniamencie buczenia kibiców. Miami Heat zrewanżowali się za dotkliwy blowout jakim miesiąc temu oberwali tutaj i są pierwszą drużyną, która w tym sezonie pokonała gospodarzy w Filadelfii.

Początek meczu należał do Sixers, ale potem zaczęli mieć problemy z obroną strefową rywali i Heat jeszcze przed końcem pierwszej połowy przejęli prowadzenie. Kiedy w czwartej kwarcie uciekli na +16, gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Po trójce z rogu Tobiasa Harrisa na 25.5 sekundy przed końcem tracili już tylko dwa punkty. Za chwilę Kendrick Nunn spudłował oba wolne, dzięki czemu znaleziony przez Ben Simmonsa za łukiem Al Horford miał szansę odzyskać prowadzenie, ale nie trafił i Bam Adebayo przypieczętował zwycięstwo na linii.

Adebayo rozegrał bardzo dobry mecz na 23 punkty, 9 zbiórek i 5 asyst. Nunn zdobył 26 punktów.

“This is a team of one star? Who’s our star, Bam? I’ll take it. I’ll take Bam as our star any day. I ain’t worried about what anybody says. We’re content with who we are.” Jimmy

Joel Embiid wrócił po meczu przerwy zaliczając 22 punkty i 19 zbiórek, ale nie był to dominujący występ w jego wykonaniu. Harris miał 20 punktów, podczas gdy Simmons i Josh Richardson zanotowali po 17 punktów i 6 asyst.

2) Na parkiecie swojej byłej drużyny wygrał też Tomas Satoransky (17 punktów). W dogrywce trafił dwie trójki, natomiast kluczowe punkty na zwycięstwo należały do Wendella Cartera Jr znalezionego pod koszem przez Zacha LaVine’a.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

20

KOMENTARZE

  1. ja kurwa nie mogę pojąć jak będąc -2 i mając piłkę w ostatnim posiadaniu zawodnicy za wszelką cenę szukają rzutu za 3 na zwycięstwo zamiast wjazdu pod kosz na remis albo akcji and-1? przecież to ma mniejsze szanse powodzenia..
    idealny przykład z Philly dzisiaj… biegnie Simmons na pełnej w stronę kosza i co robi? podaje do Horforda, który mistrzem trójczyn nie jest zamiast próbować ominąć Nunn’a i dać z góry..
    albo sie starzeje albo matematyka i tabelki wzięły górę nad ‘koszykówką’

    Lubię to: 25
  2. Czy Magic nie trolluje ? Ball, Ingram,Kuzma, Randle nie potrafili rozwinąc graczy, ktorzy tak wysoko zostali wybrani w drafcie. Ingram odzyl w Puszkarzach, Ball to mentalnie mial problem( matka byla ciezko chora) , ale zasadniczo przez polotra sezonu grali z wyrokiem, ze odejda w najblizszym trade line. Wydaje mi się, ze Ci gracze zostali oddani pozniej wartosci, Randle puszczony za free, totalnie bez sensu. Nie wiem czy to Magic maczal w tym palce, ale swietne kontrakty Denga , Mozgowa,oddanie Broka Lopeza napewno polepszaly sytuacje zespolu, przed kolejnymi off season

    Lubię to: 15