Wake-Up: Falstart po długiej przerwie beznadziejnych Spurs, Luka podbił meksykańskie serca

13
fot. NBA League Pass

Handlowany Kevin Love przed czwartkowym meczem w San Antonio wrzucił na Instagram swoje wspólne zdjęcie z kolegą z UCLA Russellem Westbrookiem. Houston Rockets nie byliby przecież Houston Rockets, gdyby nie byli nim zainteresowani. Następnie jednak Love zagrał chyba swój najlepszy mecz sezonu, a Cleveland Cavaliers pokazali Spurs gdzie ich miejsce – wygląda na to, że na tej samej półce.

Czwartek należał też do Luki Doncica i Joela Embiida. Za to Carmelo jest już 0-7 od czasu, gdy zażądał hen dawno temu wymiany z Denver.

Niestety dziś rano otrzymaliśmy niedobre informacje ze wschodniego wybrzeża o Davidzie Sternie.

Philadelphia 76ers @ Boston Celtics 115:109 (56-59) J.Embiid 38/13/6 – K.Walker 29/8a
Cleveland Cavaliers @ San Antonio Spurs 117:109 OT (53-43) K.Love 30/17z – D.DeRozan 21
Meksyk: Dallas Mavericks – Detroit Pistons 122:111 (65-58) L.Doncić 41/12/11 – A.Drummond 23/15z
Portland Trail Blazers @ Denver Nuggets 99:114 (53-62) H.Whiteside 33/11z – J.Grant 30

1) Zacznijmy od smutnych informacji. David Stern doznał wylewu do mózgu:

2) Nowe regulacje NAFTA mogą sugerować, że Meksyk się jakoś tam dla Amerykanów jeszcze liczy. Teraz dojdzie do tego team w G-League, czy to się zółtemu kurczakowi podoba czy nie:

Nazywali się będą Capitanes (!) i grali będą w Mexico City.

3) A może po prostu przenieśmy Dallas Mavericks do Mexico City, Luka Doncić już jest tam najlepszym koszykarzem w historii:

 

Doncić był genialny przeciwko Detroit Pistons, zaliczając sobie tym razem triple-double z 41 punktami + 12 asyst i 11 zbiórek.

Popatrz na to:

Mieliśmy też chyba pierwsze poważne “dzień dobry” od Kristapsa Porzingisa.

Dzień dobry:

 

Występ Andre Drummonda stał zresztą pod znakiem zapytania – 23 punkty – bo okazało się, że ma alergię na awokado. Może jednak awokado to dobry sposób na dobry start, bo 20 punktów miał już po pierwszych 14 minutach tego meczu.

Porzingis rzucił 20 punktów, a x-faktorem okazał się Seth Curry, który trafił sześć trójek, rzucił 30 punktów – w tym 23 już do przerwy – miał 7 zbiórek, 4 asysty i 2 steale w swoim chyba najlepszym meczu w całej karierze. Pistons też zagrali zupełnie przyzwoicie – raz jeszcze – tylko Blake Griffin dalej szuka rytmu: 1/10 za 3 i zaledwie 10 punktów w 30 minut.

A 41 punktów Doncica to nowy rekord Meksyku – sorry Paco (39).

4) W TD Garden Philadelphia 76ers kontynuowali gojenie bostońskich ran, rozpoczęte pierwszego dnia sezonu – niedawny “run” Bostonu z Sixers dobił chyba w pewnym momencie do 17-3. Joel Embiid mroził:

 

Al Horford nie zagrał dla Bostonu – nie zagrał też kontuzjowany dla Sixers – więc Mike Scott rzucił pięć trójek zastępując go w piątce, a Joel jadł Celtics żywcem na 38 punktów, 12/21 FG, 11/13 FT, 13 zbiórek, 6 asyst i najlepsze na boisku +20 w 35 minut. Raz jeszcze to napiszę, ale jeśli Sixers będą trafiali 14 TRÓJEK w meczu (14/28), nie wydaje mi się, że ktokolwiek w NBA jest w stanie pokonać ich w siedmiomeczowej serii. Celtics grali nieźle w tym 109:115 – na znakomitym współczynniku asyst do strat 4:1 – ot nie mogli nic zrobić z podwajaniem Embiida i inside-outside grą Filadelfii. I brakowało im nieobecnego Marcusa Smarta.

Ben Simmons był clutch na linii w końcówce:

 

Choć też go brakowało – 7 punktów, 6 asyst, 5 strat, 4 faule.

Zastanawiam się kiedy Sixers zagrają taki mecz, żeby i Embiid i Simmons byli dominujący. Czy jest to w ogóle w tym układzie możliwe?

Przed meczem Embiid przyznał rację Barkley’owi i Shaqowi, którzy skrytykowali go za to, że nie jest zbyt agresywny. Możesz posłuchać poniżej:

 

Odpowiedział w Bostonie.

Zawsze odpowiada.

Po meczu powiedział, że w środę rozmawiał z Shaqiem:

“He thought I was mad at him. I was like, ‘nah.’ I understand what he was saying. I’ve had a down year so far. I just wanted to talk to him. I’ve been kind of frustrated.”

Był to temat w TNT chyba jakieś dwa czy trzy tygodnie temu.

A Celtics mają teraz pięć dni przerwy, by pojawić się w przyszłym tygodniu wreszcie w najsilniejszym składzie.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

15

KOMENTARZE

  1. Spurs są jak 30 letni Mercedes. Po prostej jedzie mięciutko. Jak jakaś górka to już prycha, charczy i warczy, kopci i rzęzi. Ale Panie, to nadal Mercedes i oponki ma nowe:). A tak poważnie to ekipa do totalnej przebudowy. Myślę,że pomysł na Spurs się wyczerpał i mamy watpliwą przyjemność przeglądać się agonii.

    Lubię to: 14
  2. z meczu na mecz KP wygląda coraz lepiej… a Luka wygląda że ma kolejny “signature move” – podanie kozłem za plecami – on nie gra w koszykówkę, on się nią bawi…

    Lubię to: 11