Dniówka: Davis wraca do Nowego Orleanu. Irving nie zagra w Bostonie

1
fot. AP Photo

Główną historią 14-meczowej środy w NBA przed Świętem Dziękczynienia miały być dwa duże powroty, ale Kyrie Irving nie zagra w Bostonie, więc zostaje tylko pierwszy od czasu przeprowadzki do LA występ Anthony’ego Davisa na parkiecie w Nowym Orleanie.

(15-2) LA Lakers @ (6-11) New Orleans 3:30

Davis już w zeszłym sezonie mógł odczuć złość kibiców w Nowym Orleanie, kiedy było już wiadomo, że chce odejść, więc może się spodziewać, że teraz buczenie będzie tylko jeszcze głośniejsze. Szybko nie zapomną mu tego, że zepsuł cały poprzedni sezon drużyny, a potem nie chciał nawet dać im szansy, gdy wygrali loterię do draftu i zmieniali się pod wodzą Davida Griffina. AD chciał trafić do Los Angeles Lakers, do drużyny LeBrona Jamesa, z którą będzie mógł powalczyć o tytuł i teraz wreszcie może poczuć jak to jest być częścią kontendera. Lakers są najlepszą i najgorętszą drużyną ligi z serią ośmiu zwycięstw. Davis natomiast jest kluczową postacią ich bardzo dobrej obrony i liderem bloków NBA (2.9). W ataku w ostatnim czasie ma nieco mniej imponujące występy, ale warto zwrócić uwagę, że stara się rozciągać grę i zaczął częściej rzucać za trzy. W czterech poprzednich meczach oddawał średnio po 6 rzutów zza łuku, trafiając aż 45.8% z nich (choć tylko 1/6 w poniedziałek w San Antonio), podczas gdy wcześniej miał skuteczność 25% przy 2.7 rzutach.

New Orleans Pelicans cały czas czekają na debiut Ziona Williamsona, który otworzy nowy rozdział w historii klubu i pozwoli im zapomnieć o Davisie, ale już mogą być zadowoleni z zawodników, których dostali w wymianie za swojego byłego gwiazdora. Brandon Ingram wreszcie potwierdza gwiazdorski potencjał i rozgrywa swój breakout season. Poprawił właściwie wszystkie swoje statystyki, mimo że na parkiecie nie spędza wcale więcej czasu. Ma jednak dużo większą rolę i jest najlepszym strzelcem drużyny z średnią 26.1 punktów, a do tego trafia aż 45.9% trójek. Swoje rekordowe średnie punktów zaliczają też Lonzo Ball (11.1) i Josh Hart (12.6) i na pewno dzisiaj będą wyjątkowo zmotywowani, żeby jak najlepiej zaprezentować się w starciu z byłą drużyną (o ile zagrają, bo Hart ma kłopoty z kostkami, a Ball opuścił wczorajszy trening  powodu infekcji żołądka), W końcu jeszcze niedawno wydawało się, że to oni będą tworzyć przyszłość Lakers, a zanim zostali przehandlowali wcześniej przeciągnięto ich przez trwający kilka miesięcy magiel spekulacji transferowych.

“It’s going to be me against the Pelicans and then the three guys, if they play, against the Lakers, so it’s going to be a great battle. Those guys are going to try to take our heads off just to prove a point, and I don’t want to say I want to take their heads off. I just want to win it.” Davis

3w4 (9-8) Brooklyn @ (12-4) Boston 1:00

Kyrie Irving leczy kontuzję barku i nie pojechał w 3-meczową trasę z Brooklyn Nets, więc dzisiaj nawet nie pojawi się na ławce gości w TD Garden. Kibice w Bostonie będą musieli poczekać aż do marca na kolejną okazję, żeby wybuczeć swojego byłego gwiazdora, ale Irving będzie mógł zagrać przeciwko byłej drużynie już w piątek, kiedy Boston Celtics przyjadą na rewanżowe starcie na Brooklyn. Póki co z tego meczu jeszcze nie został wykluczy, więc jest szansa. Dzisiaj jednak będzie tylko wielkim nieobecnym. Wrócić do gry powinien natomiast Kemba Walker. Jego uraz w Denver wyglądał bardzo groźnie, na szczęście ostatecznie nic się nie stało i nie doznał nawet wstrząśnienia mózgu, co uznano za mały cud. Dlatego po opuszczeniu dla ostrożności poprzedniego meczu, dzisiaj już Kemba powinien być gotowy do gry.

Obecne statystyki Walkera (21.1 punktów, 38.9% za trzy, 4.6 zbiórek i 4.7 asyst) są nieco gorsze w porównaniu z osiągnięciami jego poprzednika z zeszłego sezonu (23.8 punktów, 40.1% za trzy, 5 zbiórek i 6.9 asyst), ale wynik Celtics jest dużo lepszy, a przede wszystkim dużo lepsza jest atmosfera w drużynie. Znowu są zespołem, który lubi ze sobą grać. Nikt nie martwi się już humorami Irvinga i nie zastawia się nad jego przyszłością, ale przy okazji tego meczu oczywiście musiały powrócić wspomnienia z tego rozczarowującego poprzedniego sezonu.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

5

KOMENTARZE