5 na 5: Szósty Gracz typuje nagrody NBA za 2019/20, cz. 1

4
fot. newspix.pl

1. Kto zostanie “Coach of the Year” sezonu regularnego 2019/20?

Maciej Kwiatkowski: Brett Brown. Wybierałem pomiędzy srebrnym lisem Sixers a Coachem Budem. 76ers lub Bucks, jako dwie wyraźnie najlepsze drużyny Wschodu, wydają mi się najbezpieczniejszym wyborem. Tym bardziej, że Sixers mają dotychczas w preseason (na dzień 15.10) spodziewaną Top-3 obronę, a Matisse Thybulle może być dokładnie tym wingmanem, którego szukali z ławki. A jako że trenerzy nie otrzymują tej nagrody back-2-back, padło na 76ers i taką może trochę nagrodę dla Browna za całokształt przejścia razem z szatnią z 60 porażek do teamu na 55-60 zwycięstw.

Piotr Sitarz: Quin Snyder. Nie po raz pierwszy typuję go do tej nagrody, ale w tym roku mam Jazz jako najlepszy zespół Zachodu. To raz. Dwa: Jazz w dalszym ciągu będą bardzo dobrze zarządzani z ławki, elitarni pod względem systemu, pełni indywidualności, ambicji i poczucia, że to “ten” sezon. Ponownie będą mieć elitarną obronę, wreszcie dołożą do tego bardzo dobry atak. Ostatecznie Snyder nagrodę wywalczy, ale też w niewielkim stopniu dostanie ją “za zasługi”, bo od dobrych paru lat kręci się wokół mocnych kandydatów do COTY.

Adam Szczepański: Quin Snyder. Postawiłem, że Utah Jazz wygrają Zachód w sezonie zasadniczym i jeśli tak się stanie, Snyder powinien zostać doceniony za to, że odpowiednio wykorzystał silny skład i stworzył świetnie funkcjonujący zespół. COTY przeważnie przypada trenerowi którejś z czołowych drużyn, a w tym roku przebicie się na tym silnym Zachodzie będzie jeszcze większym osiągnięciem.

Michał Kajzerek: Mike Malone. Ma w kieszeni wiele argumentów, które powinny przez cały sezon regularny działać na jego korzyść. Jest dla mnie naturalnym kandydatem i jeśli Nuggets nie zboczą ze ścieżki, jaką obrali w poprzednich latach, Malone bez wątpienia będzie traktowany jako jeden z głównych kandydatów do nagrody dla COTY. Wiele osób podważało jego umiejętności na przestrzeni ostatnich lat i nigdy do końca nie potrafiłem pojąć dlaczego. To charyzmatyczny trener, który skutecznie wytłumaczył swoim zawodnikom, czego od nich oczekuje, a ci są gotowi pójść za nim w ogień.

Maciej Staszewski: Doc Rivers. Gdybym miał stawiać pieniądze to właśnie na niego. Jego zespół powinien bardzo bezpiecznie skończyć w Top4-5 swojej konferencji, ze sporym szansami na Top-10 atak i obronę ligi. Do tego już od dłuższego czasu buduje się wokół niego narracja “Jak to możliwe że on 20 lat nie wygrał COTY?” a pozostałe zespoły z czołówki ligi w tym roku mają trenerów już docenionych. Ma też za sobą fakt, że już ostatnio powinien był wygrać. Jedyne kontrkandydatury jakie tu widzę to Quin Snyder – i to jest dla mnie bardzo mocny kandydat, nie wygra tylko przez to, że… jest młodszy, i Brett Brown, bo Sixers mogą być przerażająco dobrzy.

2. Kto otrzyma nagrodę dla “Most Improved Player” za sezon regularny 2019/20?

Kwiatkowski: Bam Adebayo. W poprzednim sezonie zaliczał 9 punktów, 7 zbiórek i niecały blok w 23 minuty gry. Teraz po odejściu Whiteside’a te minuty pójdą w górę do co najmniej 29-30 i może tam gdzie brakować mu będzie rzutów za trzy, czy umiejętności gry jeden na jeden, rekompensować będzie meczami na 15 punktów, 15 zbiórek i 9 asyst, bo czasem wyprowadza piłkę, umie podawać i w systemie Heat ma na to dużo okazji. Powinien być też kandydatem do All-Defensive Teams.

Sitarz: Bam Adebayo. Dużo minut do zagospodarowania na piątce, przy konkurencji Meyersa Leonarda i Kelly’ego Olynyka, to jedno. Postęp jaki było widać w jego grze podczas poprzedniego sezonu – zwłaszcza w drugiej części – to drugie. Może być centrem w big-ballu i smallballu, jest bardzo dobrze podającym wysokim, aktywnym obrońcą, który może nie blokuje przesadnie dużej liczby rzutów, ale zmienia krycie i coraz lepiej porusza się oraz reaguje na słabej stronie. Jeśli dołoży trójkę, chociaż to nie jest mus, ale jeśli będzie jeszcze lepszy w ataku, będzie kończył podania Dragica i Butlera, to MIP trafi w jego ręce (albo w ręce Jonathana Isaaca, Jaysona Tatuma, Zacha Collinsa).

Szczepański: Lonzo Ball. Myślę, że wyrwanie się z Lakers i zmiana otoczenia pomogą mu wreszcie rozwinąć skrzydła. Tym bardziej, że sprzyjać temu będzie bardzo szybkie tempo gry i obsługiwanie podaniami Ziona Williamsona. Do tego w obronie będzie mógł stworzyć bardzo ciekawy duet z Jrue Holiday’em. Powinien przypomnieć jak świetnie potrafi kreować kolegów i znaleźć się w ścisłej czołówce najlepszych asystujących, a jeśli do tego zacznie też trafiać kilka trójek, wszyscy nagle przypomną sobie hype wokół niego sprzed dwóch lat.

Kajzerek: Jaylen Brown. Wierzę, że to gracz, który nie pokazał nawet 70% swojego prawdziwego potencjału. W sezonie 2019/2020 powinien mieć więcej swobody twórczej. Mając obok siebie Kembę Walkera, nie powinien czuć się tak skrępowany, jak czuł się obok Kyrie’ego Irvinga, znacznie bardziej absorbującego posiadania. Brown ma szeroki wachlarz możliwości i jeśli nie dostanie szansy na to, by w końcu rozwinąć skrzydła, będzie to jedna z największych szkoleniowych porażek Brada Stevensa. Problem polega na tym, że cieniem na to wszystko rzuca się kwestia jego kontraktu, który może siedzieć zawodnikowi z tyłu jego głowy, jeśli szybko nie zostanie rozwiązana.

Staszewski: Bam Adebayo. Uwolniony ze smyczy już w preseason pokazuje jak dobry może być. Większa rola, nastawienie bullterriera, progres indywidualny i zaskakująco dobry wynik drużyny. Jest tu wręcz szansa na siakamesque eksplozję. Kontrkandydat: Shai Gilgeous Alexander.

3. Kto otrzyma nagrodę dla “Defensive Player of the Year” za sezon regularny 2019/20?

Kwiatkowski: Joel Embiid. Już w preseason widać ile kłopotów 76ers mogą mieć z powrotami do obrony, mając tak dużo kilogramów na boisku. A jako, że wyzwaniem będzie dla 76ers mieć Top-10 efektywność ofensywną, rywale szukali będą szans na kontratak. Sixers jednak powinni mieć Top-3 obronę ligi w halfcourt, a sam Embiid zrzucił kilka kilo i na początku środowego meczu preseason z Pistons, gdy biegał, to podskakiwał – przecierałem oczy. Od czasów Kansas fizycznie nie wyglądał tak dobrze. Warriors i Draymond Green powinni za to wypaść z Top-10 defensyw, a Rudy Gobert i Utah Jazz również obsunąć się kilka pozycji w dół.

Sitarz: Anthony Davis. Banalny typ. Najmocniejsze połączenie walorów defensywnych, gry w popularnym zespole, w kontenderze oraz nowości, jaką dla wielu będzie koszykówka Anthony’ego Davisa. Nawet jeśli zagra w mniej niż 70 spotkaniach, to wydźwięk wpływu jego obrony na efektywność Lakers, a więc na zajęte miejsce na Zachodzie, będzie nieporównywalnie większy aniżeli w czasach Pelicans, w których robił dokładnie to, co będzie robił w LA. Tylko o większą stawkę.

Szczepański: Joel Embiid. Ryzykowny typ ze względu na jego zdrowie, ale ostatnio 64 mecze wystarczyły, żeby znalazł się w drugiej All-Defensive Team. Jeśli teraz rozegra choć kilka meczów więcej, będzie można wyróżnić Joela za to, że jest centralną postacią defensywy Sixers, która powinna być jedną z najlepszych w NBA.

Kajzerek: Anthony Davis. Nadal może wykonać w defensywie krok w przód na drodze do swojego prime-time’u. Jego instynkt po tej stronie parkietu będzie dla Lakers kluczowy, bo LeBron James w ostatnich latach zdradzał tendencje do oszczędzania swojej energii w obronie, więc Davis może być dla niego zabezpieczeniem blisko obręczy. Jeśli Davis będzie zdrowy i utrzyma regularny poziom, może dołączyć do ścisłej walki o miano DPOY m.in. z Giannisem Antetokounmpo i Rudy’m Gobertem. Nie wiadomo, czy będzie mógł powalczyć o MVP mając u boku LBJ’a, więc tytuł DPOY byłby dobrym ukoronowaniem pierwszego sezonu w barwach Lakers.

Staszewski: Joel Embiid. Sixers powinni mieć historycznie dobrą defensywę i czterech (pięciu! Thy-bu-lle!) kandydatów do DPOY w składzie. Jednak obrona zespołowa nagrody nie dostanie, dostanie ją jej lider. Embiid to dla mnie pewniak, o ile tylko przetrwa zdrowotnie ten sezon. Jedyna opcja żeby nie dostał tej nagrody to wygranie przez niego MVP a że liga nie lubi dawać dwóch nagród jednemu zawodnikowi, pewnie wtedy nagroda poleci tradycyjnie do wieży z Utah.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

42

KOMENTARZE

  1. COTY: G. Popovich/M.Malone/S.Clifford
    MVP: G. Antetokounmpo/J.Harden/A.RentgenDavis
    MIP: M.Turner/Jonathan Isaac/Lauri Markkanen
    DPOY: R.Gobert/J.Holiday/A.RentgenDavis
    6thMAN: Bogdan Bogdanovic/J.Ingles/S.Dinwiddie
    ROTY: Ja.Morant/Rui Hachimura/Zion Williamson
    All-NBA First Team:
    Irving, Harden, Antetokounmpo, Davis, Jokic
    All-NBA Second Team:
    Curry, Beal, Leonard, James, Embid
    All-NBA Defensive First Team:
    Holiday, Conley, Antetokounmpo, Davis, Gobert
    All-NBA Defensive Second Team
    DJ Murray, Smart, Butler, Green, Embid
    All-NBA First Rookie Team:
    Morant, Herro/White, Hachimura, Williamson, P. J. Washington

    Lubię to: 3