Wake-Up: Szaleństwo #Kawhiwatch. Na decyzję Leonarda możemy jeszcze poczekać kilka dni

21
fot. @CP24

Kawhi Leonard nadal nie ogłosił gdzie będzie grał w przyszłym sezonie. Dalej czekamy, ale #Kawhiwatch weszło wczoraj na wyższy poziom, dlatego zasłużyło na Wake-Upa.

Pamiętacie jak pięć lat temu Internet śledził prywatny samolot Dana Gilberta, który poleciał na Florydę w czasie kiedy LeBron James jeszcze decydował o swojej przyszłości? Teraz w centrum zainteresowania znalazł się samolot należący do Maple Leaf Sports & Entertainment, czyli grupy będącej właścicielami Toronto Raptors, który wczoraj przemierzył trasę z Los Angeles do Toronto. To musiało oznaczać tylko jedno – Kawhi Leonard leci na spotkanie ze swoją cały czas jeszcze aktualną drużyną.

Ale tym razem wyszło to już nawet poza internet, bo kanadyjska stacja telewizyjna CP24 podchwyciła temat, dzięki czemu wszyscy mogliśmy obejrzeć lądowanie samolotu i próbować wypatrzeć czy w gronie wysiadających pasażerów jest Kawhi. Nie było żadnego oficjalnego potwierdzenia, że leci on tym samolotem.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

27

KOMENTARZE

    • Jak ma ważną decyzję przed sobą i rzeczywiście jeszcze jej nie podjął, to dlaczego ma się decydować szybciej?
      Przecież nie wiemy ile z szumu internetowego do niego dociera, nawet nie wiemy czy był w samolocie, czy też samochodzie z relacji powyżej.
      Być może na końcu, 5 dni naruszenia prywatności znaczy dla niego mniej niż decyzja na najbliższe 4 lub 5 lat?
      Nie “tyle w temacie” tylko “nic nie wiem i jest tyle wątpliwości”.

      Lubię to: 22
  1. W dziwnych czasach żyjemy… Chcemy wiedzieć tu i teraz, natychmiast, już. Naprawdę trzeba śledzić koszykarza, który prywatnym odrzutowcem (!) śmiga po Stanach, bo chce podjąć decyzję, która da mu dużo siana?! Gdzie w tym sens, gdzie w tym logika?!

    Rok temu odwiedziłem strefę VIP podczas TdP i przeraziłem się – wszędzie plastik, i plastik, i syf. Nawet kolarstwo, uważane za ekosport, nie jest czyste (kolarze masowo wyrzucają plastikowe bidony, zużywają masę opon w sezonie, no i towarzyszą im auta palące wachę…).

    Jestem przyrodnikiem i ekologiem. Robię, co mogę być dbać o losy tej planety – segreguję, jeżdżę rowerem, kompostuje, wybieram transport publiczny, etc. Śledzenie NBA jest jednym z moich małych życiowych dramatów, taki mały grzeszek. I oglądam tych ludzi, którzy zarabiają KOSMICZNE hajsy, a przy okazji rozbijają się prywatnymi samolotami, trując nas, ręce opadają.

    Domyślam się, że zaraz pojawi się jakiś komentarz trollka: “Lolo, to se odpuść, nie oglądaj”. Być może. Ale wychodzę z założenia, że Ci ludzie – sportowcy – których ogląda pół, a czasem może cały świat, mogliby choć raz wypowiedzieć się w kwestiach środowiskowych. Albo nie wypowiadać, tylko COŚ ZROBIĆ.

    A walka “oglądać – nie oglądać” wciąż się we mnie toczy…

    Lubię to: 22
    • Wiesz, Kyrie kiedyś się wypowiedział i mu wyszło, że ziemia jest płaska. Może skoro oni potrafią grać w kosza, to niech wypowiadają się na temat tego, na czym znają się najlepiej? Co byś chciał usłyszeć od takiego koszykarza w kwestii ochrony środowiska? Że trzeba sadzić kwiatki, drzewa i segregować śmieci? I ma powiedzieć Ci to zaraz przed czy po tym, jak wsiądzie do swojego ogromnego SUV’a, prywatnego samolotu lub helikoptera? A gdyby powiedział, że on ma to jednak gdzieś, bo za swoje siano to zawsze sobie znajdzie jakieś przyjemne miejsce do życia i cały ten plastikowy syf dookoła go nie dotyczy? Żyjemy w czasach, kiedy zbyt wielu ludzi próbuje być ekspertami od wszystkiego tylko dlatego, że są sławni i są zapraszani do telewizji, gazet itp. Fajnie, że dbasz o środowisko i się tym przejmujesz, może dzięki Tobie zostanie jednak coś dla naszych dzieci z tego fajnego świata. Nie rozumiem jednak, jak oglądanie NBA może Ci w tym przeszkadzać, niemniej jednak to Twoje sumienie i sam sobie to ogarniasz. Wymagasz od sportowców, żeby COŚ zrobili lub COŚ powiedzieli w ważnej dla Ciebie kwestii. Co niby mają zrobić? I dlaczego? Przecież oni mają ludzi od załatwiania najbardziej podstawowych życiowych spraw a ich głównym zadaniem jest bycie coraz lepszym w graniu w kosza. Moim zdaniem dla nich jedyną okazją do zabrania głosu może być udział w jakiejś kampanii społecznej lub czymś podobnym. Pozdro, trzymaj się i mam nadzieję, że nie zostanę uznany za trollka – nie jest moją intencją trollowanie Twojej wypowiedzi :)

      Lubię to: 36
      • @lukostro, ładnie powiedziane.

        Chris Froome, jeżdżąc rok temu w barwach jeszcze Team Sky, zachęcał podczas TdF do nie korzystania z plastiku. Sponsor się zmienił i od tego roku Froome “nie wypowiada się na tematy, na których się nie zna”, jak sam powiedział po wyścigu podczas konferencji prasowej.

        Gdzieś w oko wpadł mi ostatnio artykuł o tym, że Cristiano Ronaldo rozbija się po świecie prywatnym samolotem. No naprawdę k***a?! Wiemy, że masz masę siana, nie musisz wyrażać tego w tak dosadny i prymitywny sposób! W artykule była też mowa o tym, że to prywatne loty takimi małymi gównami generują największe zanieczyszczenie, nie loty komercyjne (tam przynajmniej leci kilkasetek osób)

        Być może żyję w idyllicznej bańce i oczekuję o sportowców za wiele, ale jakby choć maluteńkim przykład dali innym, bo wszak wiele osób ich naśladuje.

        Lubię to: 3
    • Wniknij trochę w temat zanim będziesz pisał o zaangażowaniu gracz NBA by coś zrobili. Pierwszy przykład z brzegu : https://green.nba.com/ . Gracze posiadają różne fundacje, zajmujące się różnymi sprawami np. bracia Gasol https://www.gasolfoundation.org/en/. Nie wnikałem głęboko, choć może warto by było się z tym zapoznać np. przeczytać artykuł na 6G w temacie fundacji jakie posiadają gracze i w co się angażują ;) :)

      Lubię to: 4
      • @morfiszon, wiem, wiem. Ogromne wrażenie zrobił na mnie Marc ratujący migrantów :O

        Fajnie, że mają fundacje i dają hajs, ale co w życiu samotnej matki zmieni to też Westbrook kupi jej auto?! To czyste rozdawnictwo, z którego niewiele wynika. (Dobra, w świecie Amerykanów, może da je to możliwość dojechania 1500 km do cywilizacji; #kpię). Albo to, że LBJ z 250 milionów, które zarobi odda jeden (!) na pomoc trudnej młodzieży? (Ile dal na budowę szkoły w Akron?)

        Znów, jak wyżej, może żyję w bańce, ale oczekiwałbym od nich więcej. Skoro biorą tak słony i kosmiczny hajs, naprawdę mogą się nim dzielić.

        Lubię to: 1
        • Najlepszy był Leonardo Di Caprio, który walczy o środowisko, uświadamia ludzi na temat zagrożeń wynikających z efektu cieplarnianego, a na odebranie nagrody za ochronę środowiska… poleciał prywatnym odrzutowcem XD

          Lubię to: 6
          • @Tomasz S., o tym mówię! Żal, ręce opadają! Naprawdę tak trudno być spójnym, jak się ma siano? Wydawało mi się, że pieniądze dają wiele możliwości :-/

            Lubię to: 1
          • A wyobraźcie sobie co by się działo gdyby taki diCaprio albo Khawi wsiedli do rejsowego samolotu? Przecież oni nie mają żadnej prywatności, obdarliby tam ich z ostatniego skrawka koszuli. Też jestem wrażliwy na kwestie środowiska, ale nie można od nich wymagać niemożliwego.

            Lubię to: 6
  2. Potwierdzam, rozmawiałem przedwczoraj z kolegą, który pracuje w Toronto
    i zainteresowanie sytuacją Kawhia wśród zwykłych ludzi, nawet nie kibiców koszykówki,
    w mieście jest ogromne.
    Podobno nikt już podczas lunchów nie rozmawia o Maple Leafs czy Blue Jays ale o tym
    co zrobi Kawhi i jak będzie wyglądała sytuacja Raptors.
    Kanada mocno przeżyła to mistrzostwo. Nie ma się co dziwić ogólnemu szaleństwu.

    Lubię to: 40
  3. Jest jeszcze jedna zabawna historia. Całe przeciąganie działa bardzo na niekozysc ekip z LA. W Toronto nic się nie zmieni. Natomiast np. dla Lakersow nie będzie sensownych zawodników do skompletowania składu. Nie maja czym handlować, a całkiem dobrzy na minimalnych umowach znikają z rynku

    Lubię to: 0
    • W Toronto nic się zmieni jak KL zostanie u nich.A jak odejdzie?Toronto bez lidera i walka o playoff.LAC sobie poradzą(najwyżej Gortat wróci) a LAL bedą miec troche gorzej i będą przegranym wakacji chociaż kto by nie chciał mieć w składzie AD

      Lubię to: 4
  4. wici płoną:

    Snooooooop Dogggggggg też wie:
    Imperium Lechickie. Cesarstwo Rzymskie. Carat Rosyjski. Los LeBron Lakers. #MRaP
    Snooooooop Dogggggggggggggggggggowiiiii wierzę.
    In 3 years LeBron will tie Russell in finals appearances and will tie Jordan in championships the GOAT “debate” will be OVER

    Lubię to: 6