Wake-Up: Wofford (prawie) pokonali Kentucky, Trae Young pokonał Sixers, Doncić pokonał Warriors

7
fot. USA Today Sports

Co by się stało gdybyś wziął dwóch białych dzieciaków z Mszany Dolnej i przez dziesięć lat kazał im przynajmniej przez godzinę dziennie oglądać rzuty Stepha Curry’ego? Być może dostałbyś Wofford. Wofford Terriers. Nie, to nie brytyjska drużyna rugby dziewcząt, tylko ta amerykańska, od koszykówki, męska. Koszykówka ewoluowała i ewoluować będzie w rozwój graczy rzucających z bardzo trudnych pozycji, i czasem w tych trafiających. W graczy, którzy próbują trafić z dziewięciu metrów, naturalnie odchylając się przy tym do tyłu, bo mierzą tylko po 180-85 centymetrów.

Nazwiska to Magee, Hoover. Wynik: 62:56 Kentucky, bo Kentucky ma swojego snajpera, wyglądającego jak Jonathan Wilson, Tylera Herro. Wszyscy ci ludzie są biali. To czego potrzebujesz to mnóstwo pracy Twojego syna nad rozwijaniem rzutowego skillu, trener, który będzie go do tego zachęcał i gotowość do wydatku rzędu 400-500zł miesięcznie, żeby raz w tygodniu miał dla siebie całą halę. Zaraz każdy będzie mógł grać.

A póki co, Boban zapewniający spacing z rogu boiska:

 

Do Sweet Sixteen awansowali też Cassius Winston i jego Michigan State, Gonzaga i ten zupełnie znikąd Brandon Clarke miał 36 punktów. Ja Morant rzucił 28 punktów, ale jego Murray State nie mieli szans z atletycznymi Florida State w tym 62-90. Doświadczony Carsen Edwards rzucił za to 42 i jego Purdue wyeliminowało obrońców tytułu z Villanovy, już nie w tym składzie oczywiście. Niespodzianką dnia jest chyba za to wygrana alma mater Charlesa Barkley’a, czyli Auburn pokonujące Kansas. Południe reprezentowane będzie też dalej przez LSU po zwycięskim layupie Tremonta Watersa na 1,6 sek. przed końcem starcia z Maryland. Z kolei północ, czy midwest, oprócz stanowego, będzie miało też ten drugi Michigan, czyli Michigan.

W NBA za to rozegrano osiem meczów, w tym momencie sezonu chyba już przede wszystkim dla tych, którzy na te mecze przychodzą. To jest właśnie ten czas roku, żeby przed sprawdzeniem wyników, sprawdzić alert meczowy.

Philadelphia @ Atlanta 127:129 (Embiid 27/12z – Trae Young 32/11a)
Detroit @ Portland 112:117 (Griffin 27 – Lillard 28/9a)
Boston @ Charlotte 117:124 (Irving 31 – Walker 36/11/9)
Miami @ Washington 113:108 (Wade 20 – J.Green 25)
Phoenix @ Sacramento 103:112 (Booker 32/10a – Barnes 25)
Minnesota @ Memphis 112:99 (Towns 33/23z – Conley 23)
Dallas @ Golden State 126:91 (Doncic 23/11/10 – Durant 25)
Utah @ Chicago 114:83 (Gobert 21/14z – Markkanen 18/10z)

1) Przepraszam wszystkich fanów Luki Doncica, to jest rookie, którego lubię oglądać najbardziej. Ten od 49 punktów i 16 asyst zaliczonych 1. marca. Ten miks Curry’ego, Steve’a Nasha, Stevena Adamsa i teraz LeBrona Jamesa. Zobacz:

To było nieuniknione. Chłopak zawsze znajdował sposób i wydaje się, że znalazł go i w NBA. To był jego gamewinner w już mało istotnym marcowym zwycięstwie Atlanty Hawks z Philadelphia 76ers 129:127 i ostatni raz, gdy sprawdzałem Hawks byli 17. drużyną NBA w plus/minus po All-Star Game.

Young rzucił 32 punkty i miał 11 asyst, a Taurean Prince dodał 23 punkty. Dla 76ers Joel Embiid miał 27 punktów i 12 zbiórek, a kryjący Younga w akcji wyżej Jimmy Butler 25 punktów. Ten sam Jimmy Butler nie miał pojęcia co robi akcję wcześniej, gdy 76ers udało się popełnić błąd 24 sekund.

Sixers, mimo porażki, siedzą jednak bezpiecznie na 3. miejscu w Konferencji Wschodniej z trzema meczami przewagi nad Indianą Pacers i czterema nad Bostonem.

2) Najbardziej clutch moment drugiego bardzo dobrego meczu z ostatniej nocy:

 

Damian Lillard kontynuuje swój kolejny, regularny, do bólu dobry sezon, który powinien dać mu miejsce co najmniej w All-NBA 3rd Team, jak nie w drugim. Bez C.J’a McColluma, ten jeden z trzech-pięciu najlepszych pick-and-roll graczy ligi rzucił tym razem 28 punktów, miał 9 asyst i 6 zbiórek w trzecim rzędu zwycięstwie Portland Trail Blazers. Al-Farouq Aminu dziewięć ze swoich 22 punktów rzucił w czwartej kwarcie, gdy Blazers odrabiali u siebie sześciopunktowe straty i ostatecznie pokonali Detroit Pistons 117:112. Blake Griffin miał 27 punktów i sześć asyst.

Pistons (37-35) i Nets (38-36) powalczą o 6. miejsce, przy czym dla Pistons lepiej byłoby chyba spaść na siódme i zagrać z Toronto Raptors, których pokonali w tym sezonie już trzykrotnie. Blazers są na 4. miejscu Zachodu i grali będą do końca sezonu o przewagę parkietu w I rundzie. Oddali też sweep 0-4 będącym na 5. miejscu Thunder, za to 2-2 są z Jazz, którzy są miejsce niżej. Oczywiście, nikt tego nie powie, ale wszyscy chcieliby grać z Clippers.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

15

KOMENTARZE

  1. Kentucky na farcie. Magee poszedl w 0/12 za 3 i Cal moze wciagnac za to kreske, bo dwa-trzy rzuty w druga strone i tlumaczylby sie, ze to wszystko wina kontuzji Washingtona. Herro tez ssal strasznie, ale przynajmniej w koncowce trafil duza trojke. Szkoda Wofford.
    Szkoda tez Ja Moranta, ale juz do przerwy widac bylo roznice klas obu druzyn, Fla State robila, co chciala po obu stronach.
    To co, dzisiaj Tacko zatrzyma Ziona i pierwszy duzy upset? Trzymam kciuki.

    Lubię to: 5
  2. Myślałem, że Marcin dojdzie jeszcze do jakiegoś teamu na wschodzie, ale jak Boston woli Monroe’a to chyba już Marcin w tym sezonie nie wróci.

    Lubię to: 4
  3. Marcin sam wybrał swój los stawiając sprawę na ostrzu noża – albo dołączenie do GSW albo koniec przygody z NBA w kiepskim stylu…zwolnienie przez klub mam na myśli oczywiście.

    Boston prowadzi 112:94 na 7 minut przed końcem i przegrywa mecz…szkoda słów, rozumiem braki w składzie, ale żeby oddać mecz przy takim prowadzeniuh? I ta trójka Roziera z dvpy na remis – piękny prezent od zespołu dla Irvinga na urodziny ;)

    Jak tak dalej gracze Bucks będą wykruszać się, to jeśli trafią na Miami w pierwszej rundzie play-off, to może być niezły upset na Wschodzie.

    No i piękne utarcie nosa Emblidowi, brawo Young! :))

    Lubię to: 8
  4. Kansas implodowało jakiś czas temu bez Vicka i Azubuike. Z kolei Auburn rozjechali 20 punktami Red Hot Tennesee w finale SEC. Mało rzeczy byłem tak pewny w brackecie (który jednak i tak po 1 meczu poszedł do śmietnika).

    FSU będzie w F4.

    Lubię to: 0