Wake-Up: Zion jest najlepszym graczem w historii NCAA. Faworyci do MVP spisali się

6
fot. AP Photo

Ostatniej nocy, na 30 sekund przed końcem półfinału turnieju ACC Zion Williamson dobił w tłoku swój niecelny rzut, dał Duke jednopunktowe prowadzenie i jak się zaraz okazało zwycięstwo nad North Carolina 74:73.

Zion wrócił już dzień wcześniej, w czwartek, po trzytygodniowej rehabilitacji skręconego kolana i trafił k-a-ż-d-y z 13 rzutów z gry (przeciwko strefie), zdobył 29 punktów, miał 14 zbiórek i 5 przechwytów w wygranej z Syracuse – i widziałem ten mecz wczoraj, i Zion powinien zakończyć karierę jako najlepszy gracz akademicki od czasów Billa Waltona. Kropka. A nie widziałem Waltona, tylko czytałem, o Abdul-Jabbarze też. Na pewno jest najlepszy z tych, których oglądałem na bieżąco, czyli w ostatnich piętnastu latach. Tu wątpliwości nie mam. A widziałem i KD, i Psycho T, i Blake’a, i Jimmera, Am-mo i JoJo. To oczywiście nic nie znaczy, bo można być wielkim graczem koledżu i skończyć w Chinach, ale nawet fakt, że grał tylko jeden sezon w zupełności mi wystarczy do postawienia tej tezy – “Jest najlepszym graczem NCAA w minutach, które grał”. Zresztą, to nie jest jakaś wielka wewnętrzna dyskusja. Po prostu patrzysz i widzisz. To coś jak: masz jajka i zrób z tego jajecznicę. Bierzesz i robisz.

W piątkowym, kolejnym rewanżu za porażkę w sezonie regularnym – tym razem z UNC, i to w tamtym meczu 20 lutego jego “Paul George” na nodze padł na polu bitwy – Zion tym razem trafił “tylko” 13 z 19 rzutów, rzucił 31 punktów i miał 11 zbiórek w meczu, jakby nie patrzeć, back-2-back, dzień po dniu. W obu zagrał 35-36 minut. To się nazywa wrócić i od razu być w rytmie. To się nazywa “jazda na rowerze” dla tego dzika. Spiesz się go oglądać, bo zawsze tak skakać nie będzie.

Zion naprawdę powinien zakończyć swoją akademicką karierę. Granie dalej nie ma dla nikogo żadnego sensu. Ludzie się od niego odsuwają, jak od Gorgonia gdy wchodził wślizgiem. Gra przeciwko młodzikom, Markom Dolezajom, białym, czarnym i chudym dzieciom, którym rodzice nie powinni nawet pozwalać na wspólne dzielenie parkietu z Williamsonem. Pisma powinny być wysyłane do pani dyrektor, organizacje chroniące dzieci stać pod oknami, Watykan mógłby sobie nawet PR zrobić, a Owsiak chociaż zadzwonić, spytać. Oglądanie go za każdym razem zostawia mi oczy wybałuszone i szczękę na podłodze. Będę zaraz oglądał mecz z North Carolina, tylko skończę Wake-Up. Jeśli go nie oglądasz, możesz mówić o “hajpie”. Jeśli oglądasz – o rzeczywistości.

A osiem meczów rozegrano w tej nagle nie tak wcale najlepszej, nie tak interesującej, gdzieś tam będącej nieco w tle innych Lig na N, naszej lidze na n.

 

Milwaukee @ Miami 113:98 (Antetokounmpo 33/16/9 – Winslow 20)
Phoenix @ Houston 102:108 (Booker 29 – Harden 41/9/11)
Sacramento @ Philadelphia 114:123 (Barnes 16 – Butler 22)
Charlotte @ Washington 116:110 (Walker 28 – Beal 40)
Portland @ New Orleans 122:110 (Lillard 24 – Randle 45)
Chicago @ LA Clippers 121:128 (LaVine 31 – Gallinari 27)
LA Lakers @ Detroit 97:111 (McGee 20/13z – Galloway 23)
New York @ San Antonio 83:109 (Dotson 21 – Aldridge 18/11z)

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

27

KOMENTARZE