Wake-Up: Warriors (bez KD) wreszcie pokonali Rockets. Druga z rzędu kompromitującą porażka Pistons

4
fot. League Pass

Golden State Warriors uniknęli sweepu i mimo że byli osłabieni brakiem Kevina Duranta, pokonali wreszcie Houston Rockets, z którymi przegrali trzy pierwsze pojedynki. Odbili się po ostatnich słabych występach, przypominając, że to oni nadal są faworytami do tytułu i zatrzymali serię 9 kolejnych zwycięstw swoich rywali.

Coraz ciaśniej robi się w rywalizacji o ostatnie miejsca w playoffach na Wschodzie. Jeszcze przed chwilą gorący Detroit Pistons nagle wpadli w duży dołek, Miami Heat umacniają się w ósemce, Orlando Magic nie mogą się do niej przybliżyć, a Washington Wizards cały czas gonią.

Orlando @ Washington 90:100 (Vucević 20 – Beal 23)
Brooklyn @ Oklahoma City 96:108 (Dinwiddie 25 – Westbrook 31)
Memphis @ Atlanta 111:132 (Miles 33 – Collins 27)
Detroit @ Miami 75:108 (Griffin 13 – Winslow 16)
Golden State @ Houston 106:104 (Thompson 30 – Harden 29)
Utah @ Phoenix 114:97 (Mitchell 26 – Booker 27)

1) Warriors bardzo dobrze weszli w mecz w Houston i przez niemal cały czas kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Gospodarzom tylko na samym starcie drugiej połowy udało się na chwilę przejąć prowadzenie, a już na początku czwartej kwarty goście uciekli na +14. Zmierzali po pewne zwycięstwo, ale na finiszu Rockets podęli próbę dogonienia rywali. Jeszcze na trzy minuty przed końcem Warriors nadal mieli dwucyfrowe prowadzenie, jednak od tego momentu nie trafili już rzutu z gry, Rockets zanotowali run i na 10.8 sekundy przed końcem Chris Paul akcją and-1 zmniejszył stratę do jednego punktu.

Za chwilę Stephen Curry wykorzystał oba wolne, po czym Andre Iguodala wysłał na linię Jamesa Hardena. Na zegarze pozostawało 6.4 sekundy, Rockets przegrywali trzema punktami. Harden trafił pierwszy rzut, drugi spudłował, a PJ Tucker zbił piłkę, ale wyścig po nią wygrał AI i było po meczu.

 

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

13

KOMENTARZE

  1. Przepraszam, ale muszę się uzewnętrznić – ta infografika z meczu Detroit – serio? Emotikonki z rzygającą główką jako pudła? Czy w obecnych czasach zielone “ptaszki” i czerwone iksy są już dla kogos obraźliwe (bo chyba nie powiecie mi, że taką infografikę czyta się łatwiej niż poprzednią wersję)? Rozumiem, że ptaszki były seksistowskie, a zielony obrażał inne gatunki kosmitów?

    Lubię to: 50
    • To naprawdę nie jest powód do żartów i drwin.
      NBA oglądają nie tylko biali heteroseksualni mężczyźni. Bardzo dobrze, że wrażliwość Adama Silvera na głosy feministek sprawiła, że ten temat został w końcu rozwiązany i kontrowersyjne oznaczenia zniknęły. Brawo Komisarzu!

      Lubię to: 14