Dniówka: Ciekawy przypadek kontraktu McCaw. Debiut nowego trenera Wolves. Proces docierania się w Philly

3
fot. Xia Yifang / Newspix.pl

Siódmy stycznia to kluczowa data dla zawodników będących na niegwarantowanych kontraktach, ponieważ to ostatni moment dla drużyn, aby pozbyć się takiej umowy zanim stanie się gwarantowana na resztę sezonu. Wczoraj większość graczy znajdujących się na tego typu kontraktach mogła odetchnąć z ulgą, ponieważ utrzymała się w składach swoich zespołów, ale pięciu nie miało tyle szczęścia i zostało zwolnionych: Michael Carter-Williams, Patrick McCaw, James Nunnally, Lorenzo Brown i Ron Baker.

Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Michael Carter-Williams rozgrywa kolejny rozczarowujący sezon i nawet przy problemach zdrowotnych w Houston Rockets, Mike D’Antoni wolał zawężać rotację niż korzystać z byłego ROY, dlatego nic dziwnego, że Daryl Morey zdecydował się go pozbyć. Ale jako, że Rockets mają duże wydatki i przekraczają limit podatku, zamiast po prostu zwolnić MCW, dogadał się z Chicago Bulls, żeby oni to robili. Carter-Williams do wczoraj miał gwarantowane $1.2mln z minimalnej pensji wartej $1.75mln. Gdyby Rockets go zwolnili, te $1.2mln pozostałoby w ich salary cap i na koniec sezonu zostałoby uwzględnione w naliczeniu podatku. Dzięki wymianie, pozbyli się tego obciążenia, co zmniejszy ich rachunek luxury tax o $2.6mln.

A co zyskali Bulls na tej pomocy, skoro pick w drugiej rundzie draftu, który otrzymali jest mocno chroniony i pewnie nigdy go nie dostaną? Ten pick znalazł się tutaj tylko dla formalności, bo za coś trzeba się wymienić. Ale Bulls dostali także milion dolarów w gotówce, który pomoże im pokryć koszty. Zapłacą z tego pozostałą część gwarantowanych pieniędzy MCW, około $366 tysięcy (bo Rockets przez pierwszą połowę sezonu wypłacili mu już $834 tysięcy, ale jako, że został oddany, to w żaden sposób nie widnieje już na ich liście płac) – więc jego przejęcie nic ich nie kosztuje, a do tego zyskali środki na spłacenie części kontraktu również zwolnionego przez nich wczoraj MarShona Brooksa ($907 tysięcy), którego kilka dni temu pozyskali z Memphis Grizzlies i który od początku nie miał stawiać się w Chicago.

W ten sam sposób Rockets mogą chcieć pozbyć się także Carmelo Anthony’ego. Przehandlować w pakiecie z gotówką, która pokryje resztę kontraktu po jego zwolnieniu.

Washington Wizards (Ron Baker) i Toronto Raptors (Lorenzo Brown) również ograniczyli koszty podatku pozbywając się niegwarantowanych kontraktów, ale nie w aż tak dużym stopniu jak Rockets, ponieważ z ich salary cap pozostałości tych umów już nie znikną (Brown $800 tysięcy, Baker $171 tysięcy). Obie drużyny mają teraz po 13 zawodników w składzie, co oznacza, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni przynajmniej jednego gracza będą musieli dodać.

Ale najciekawsza jest sytuacja Patricka McCaw.

Cleveland Cavaliers dopiero co w zeszłym tygodniu podpisali z nim kontrakt, zdążył rozegrać dla nich 3 mecze i teraz go zwolnili. Wygląda to bardzo dziwne, ale teraz widać, że najprawdopodobniej taki był plan od samego początku. Kontrakt, który z nim podpisali był wystarczająco wysoki, żeby zniechęcić Golden State Warriors do wyrównania, ale był niegwarantowany, ponieważ Cavaliers też nie zamierzali mu aż tyle płacić. Wyświadczyli jedynie przysługę, pomagając mu wyrwać się z zastrzeżonej wolnej agentury. Bo teraz jak tylko opuści listę waivers, McCaw będzie już niezastrzeżony i będzie mógł swobodnie wybrać sobie nową drużynę. Podobno Cavs są w gronie zainteresowanych podpisaniem z nim kontraktu, ale już pewnie tylko minimalnego. Gdyby jednak od razu ustalili takie warunki, McCaw raczej zostałby w Oakland, bo Warriors by to wyrównali. To się nazywa kreatywne podejście do zastrzeżonej wolnej agentury. To też pokazuje jak McCaw był zdeterminowany, żeby uciec z Oakland.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

26

KOMENTARZE