Flesz: Not.Dead.Yet.

14
fot. newspix.pl

Dziś Kawhi Leonard wraca do San Antonio, ale według Las Vegas, to jego były klub (21-17) San Antonio Spurs jest faworytem tego meczu. Od czasu, gdy 4 grudnia Gregg Popovich i jego kamanda przegrali -34 w Utah, i wszyscy ogłosili ich done, dead, Spurs wygrali 10 z 13 ostatnich spotkań, pokonując m.in. Celtics, Clippers, Nuggets, 76ers, Jazz i Lakers. Dziś zajmują 7. miejsce w tej nieustannie tasującej się tabeli Konferencji Zachodniej, tracąc tylko jeden mecz do przewagi parkietu w I rundzie playoffów.

We wtorek rano nie napisaliśmy Wake-Upa, tymczasem w poniedziałek, w noc sylwestrową eksplodował pewien styl gry, i zrobił to na tle najlepszej obrony ligi ostatniego półtora sezonu. Chyba nie myślałeś, że do tego nie wrócimy?!


Hałdy zdań, furie sylab, głośnych, krzykliwych, ale luźno noszonych. Bo to nie ten moment. Cztery tygodnie po tym, gdy trzy persony, których nazwisk nie wymienię, zakończyły Spurs, jest jeszcze za wcześnie mówić, że faktycznie do tego nie dojdzie. Dosyć wstępów, oto jest rzecz, jedno zdanie:

W ostatnich 15 meczach San Antonio Spurs mają 2. atak NBA (6. obronę), trafiając 42% tzw wide-open trójek (z obrońcą 180 cm od rzutu), ale (wciąż) będąc na dalekim 30. miejscu w liczbie takich czystych trójek oddanych. Drugie zdanie: w całym sezonie Spurs są nr 1 NBA w skuteczności rzutów za trzy (40%), ale są nr 30 w próbach (24.4). Lata mijają, a oni wciąż szukają tylko jak najlepszych rzutów za trzy. Jest pewna kultura szukania trójek, a nie łapami.

W ostatnich piętnastu meczach San Antonio Spurs są analitycznie zespołem, którym byli wcześniej i który za swoje nieanalityczne podejście potępiony został od Warszawy po Nowy Jork. Nie słyszysz tego samego typu głosów krytyki pod adresem obrońców tytułu Golden State Warriors.

Zabawne, jak to działa. W ostatnich piętnastu meczach Spurs, jak przez cały sezon, oddają najwięcej w NBA rzutów z półdystansu (22.6 na mecz) i trafiają znakomite 47% z nich (dink!). W ostatnich piętnastu meczach, jak i przez cały sezon, poddenerwowany gorszym spacingiem Klay Thompson, świetny Kevin Durant i rozczarowujący Golden State Warriors są na 2. miejscu w próbach z midrange (20.5 na mecz), i trafiają tylko solidne 41% z nich.

Dziś Kawhi Leonard przyjeżdża do San Antonio, i tematem jest Kawhi Leonard, z póki co jego Toronto Raptors, mającymi drugi najlepszy bilans w lidze. Podczas, gdy jednak wciąż powszechnie wydaje się, że Kawhi w Kanadzie jest efemerydą, jednym sezonem i out, San Antonio Spurs tu zostają, i nie zmieniają się.

Oto jest rzecz, jedno zdanie. I raz jeszcze, zabawne jak to działa. Pamiętasz, gdy w sezonie 2016/17 Spurs byli nr 2 teamem Zachodu w sezonie regularnym ze znakomitym bilansem 61-21? I po wygranej serii z Memphis, rozbiciu Rockets w meczu nr 6, rypali Warriors w meczu nr 1 półfinałów NBA, zanim doszło do incydentu z Zazą Paczulią i Leonardem?

Oto jest rzecz, jedno zdanie: San Antonio Spurs oddają w tym sezonie 24,8 rzutów z półdystansu, po tym jak właśnie w sezonie 2016/17, w sezonie, w którym byli 61-21 oddawali 24,2 rzuty z półdystansu.

Wtedy, pisałem o tym. O, gdzieś tam wspominałem, ukradkiem. Nikt nie krzyczał o tym, że koszykówka minęła Gregga Popovicha (…). Wyniki się broniły, bo te rzuty z półdystansu oddawali ich najlepsi gracze, którzy te rzuty po prostu trafiają (to nie tak, że Larry Hughes je rzuca). Tej zimy oglądam Spurs regularnie z dobrymi zespołami, a przeciwko takim ostatnio grywają i oglądam praktycznie ten sam styl koszykówki co przed dwoma laty, minus kwadrans geniuszu podań, przerzutów piłki Manu Ginobiliego. Oglądam ten styl z przyjemnością. Nie, DeMar DeRozan nie jest Kawhi’em Leonardem, ale ofensywnie? To nie jest przypadek, że Raptors spadli o dziesięć miejsc w podaniach na mecz i wsunęli się do piątki drużyn najczęściej izolujących się, i zrobili to po sezonie regularnym, w którym to właśnie zmiana stylu gry Raptors w altruistyczny, cudowny, była powszechnie doceniana, była jedną z wielkich historii sezonu.

Raptors cofnęli się, bo tak gra Leonard, na którego zatrzymaniu przede wszystkim im w tym sezonie zależy.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

38

KOMENTARZE

  1. Świetny Flesz i do tego o San Antonio, nie wiem czy dzień mógł zacząć się lepiej. Muszę sobie odświeżyć wszystkie moje komentarze, że Spurs są “DONE”, żeby nie przereagowywać w przyszłości. Pop robi na złość Znykowi :)

    Lubię to: 19
  2. Tegoroczny Sylwester na spokojnie, powrót do domu z Najdroższą ok. 1 w nocy po kilku ‘letkich’ drinach, a tam na LP już powoli wjechali Spurs. Może nie cali na biało (prawie), może nie od razu wskoczyli na ten poziom, o którym czytamy wyżej (3 qt to klinika), może mi się jednak przysnęło i drugą połowę obejrzałem z odtworzenia, ale jak się to oglądało na początek Nowego Roku, to ja poproszę zawsze taki 1 stycznia w wykonaniu Popa i jego ekipy, tak na ‘Happy New Year’.

    Lubię to: 11
  3. Proporcjonalnie do ogólnej obojętności dotyczącej gry Spurs po odejściu Kałaja, paradoksalnie w tym sezonie wzrosło moje zainteresowanie grą tej drużyny.
    Nie wiem, chyba się już definitywnie stażeję, ale w tym zalewie walenia trój przez wszystkich, SA stało się dla mnie ostoją normalnej, fajnej do oglądania koszykówki.

    Lubię to: 27
  4. Po opuszczeniu strony z tekekstem, wrocilem jeszcze raz żeby upewnić sie że serduszko kliknkete :) świetnie sie czytało.. Jeszcze jak by w palmie zahaczyc o temat to było by cudownie :) ciekawe co znyk na te rewelacje odpowie… Hahaha

    <3

    Lubię to: 8