Dniówka: Gasol-Conley znowu to robią. W Orlando także walczą. Najciekawsze mecze weekendu

6
fot. AP Photo

Draymond Green, Kevin Durant, Jimmy Butler i Carmelo Anthony – ostatnio cały czas o nich mówimy i jeszcze co najmniej przez jakiś czas pozostaną gorącym tematem, ale żeby na chwilę się od tego oderwać, na początku Dniówki pójdziemy w zupełnie innym kierunku. Zatrzymamy się przy dwóch drużynach, które mają udany początek sezonu, ale o których nikt nie mówi. Bo też nie ma co udawać – są to nudne drużyny, którymi mało kto się interesuje.

Skazywani na przebudowę Memphis Grizzlies (8-5) są w tym momencie szóstą drużyną Zachodu. Znowu są do bólu solidni, po raz kolejny udowodniając, że z Marcem Gasolem i Mike’m Conley’em nie zejdą poniżej pewnego poziomu. Rok temu także mieli udany start, ale potem wszystko posypało się wraz z kłopotami Conley’a. Teraz obaj są zdrowi i o ile znowu nie przytrafi się jakaś kontuzja, ten duet wydaje się niemal gwarantem, że Grizzlies będą w walce o playoffy. Nieco o tym zapomnieliśmy w poprzednim roku, ale przecież to działo się regularnie we wcześniejszych sezonach. Teraz do tego wrócili. Ponownie są drużyną, która nie podąża za trendami dominującymi w NBA, graj najwolniej (tempo 96.3), do tego zajmują 24. miejsce pod względem ilości rzutów za trzy i nie są flashy zdobywając tylko 102.9 punktów (drugi najgorszy wynik), ale walczą w obronie (DefRtg 104.8, 4miejsce) i wyrywają kolejne zwycięstwa. Dopiero co jako pierwsi w tym sezonie pokonali gospodarzy w Milwaukee, a wcześniej na własnym parkiecie wygrywali z Sixers i Nuggets.

Gasol odzyskał wigor mając u swojego boku Conley’a, znowu robi dużą różnicę w obronie (Jokica zatrzymał na jednym rzucie z gry, Embiida ograniczył do 10 punktów w 50 posiadaniach, w których go pilnował) i wrócił też do bycia poważnym zagrożeniem na dystansie, trafiając jak na razie aż 43.6% trójek (34.1% w poprzednim sezonie). Tymczasem szukający swojej formy po rocznej przerwie Conley coraz bardziej się rozkręca i w ostatnich trzech meczach za każdym razem zdobywał ponad 20 punktów, przy dobrej skuteczności 50% z gry i 37.5% zza łuku (pierwsze 10 meczów – 36% i 28%). Kiedy Marc i Mike są razem na parkiecie, Grizzlies są średnio lepsi od rywali o 4.7 punktów na sto posiadań. To NetRtg na poziomie top-8 drużyny ligi.

I co z tego, że Chandler Parsons jak zwykle nic nie wnosi, bo już po trzech meczach ponownie wypadł z gry przez problemy z kolanami. Nie przeszkadza im nawet nieobecność kontuzjowanego JaMychala Greena, którego w piątce dobrze zastępuje debiutant Jaren Jackson. Warto zwrócić uwagę, że poza średnią 11.6 punktów, zalicza on też łącznie 2.8 bloków+przechwytów (numer jeden wśród rookies). Natomiast największe wsparcie dwójce liderów zapewnia Garrett Temple, który po wyrwaniu się z Sacramento ma świetny start sezonu, przypominając o swojej wartości 3-and-D. Jest trzecim strzelcem drużyny zdobywając 12.2 punktów przy 38.6% za trzy. Wyjątkowo gorący jest także Shelvin Mack – 11.5 punktów, 52% z gry i 47% za trzy, 3.5 asyst – dzięki któremu ławka Grizzlies nie jest wcale tak słaba jak można było się obawiać. Zobaczymy czy ci zadaniowcy będą w stanie utrzymać taki poziom gry przez dłuższy czas, ale na ten moment znowu może się wydawać, że obojętnie kto gra obok duetu Conley-Gasol, oni i tak wygrają ponad 40 meczów.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

16

KOMENTARZE

  1. Pytanie do redakcji.

    Przed sezonem Adam zapowiadał, że zostajemy przy stałym rytmie z ostatnich lat: Wake Up, Flesz, Dniówka. Od kilku tygodni (minus choroba Maćka) widać jednak, że tego rytmu nie ma. Co się dzieje Panowie? Jaki jest plan? Jak wygląda obecnie standardowy rozkład tygodnia?

    Tzn. Brawo dla Adama, bo on swoją część wykonuje (prawie*) bez zarzutu, ale Maciek jest nieobecny (zbyt) często. Więc to tak o wyjaśnienie proszę grzecznie. Myślę, że w imieniu wszystkich / większości abonentów pytam.

    *prawie – literówki i błędy statystyczne są na poziomie dziennym niestety i to COŚ CO TRZEBA SZLIFOWAĆ. Poza tym zgadzam się z tym co ktoś raz napisał, że wake up często wygląda jak opis słowny box score i jest de facto mniej czytelny. Więcej opinii trochę potrzeba IMO, oceny, jakiś ciekawostek, filmiki (działające) mile widziane. Maciek miał fajne flow w tych kilku swoich Wake upach, więc może pora na jakieś częstsze roszady, nie tylko weekend/sobota.

    Poza tym można pomyśleć o ewentualnej nowej formie. Jeśli Maciek dłuższego Flesza robi sporadycznie to niech tak będzie, ale przyda się nowa rubryka dla niego. Np. “Telegraf”, w której Maciek w krótszej formie (i w swoim barwnym stylu) zrzuci nam swoje notatki, wrażenia z minionej nocy. Telegraf, bo można zrobić to w krótkich zdaniach, od punktów, bez presji mądrego wstępu i przesadnej elokwencji, czysto koszykarsko i Maćkowo. IMO dobre uzupełnienie danych+video z Wake Upa i Dniówki. Plus Flesz jak będzie temat.

    Ps. Tak, myślałem o tym od dawna, żeby zwrócić uwagę. Odpuszczałem kilka razy pisanie komentarza, ale koniec. Bo trochę to frustrujące (z perspektywy abonenta), obecnie gdybym mógł to płaciłbym tylko za Dniówki, więc odzywam się zanim zagotuje się we mnie jak w pewnym Draymondzie. Obejdzie się bez dziwek.

    Lubię to: 55
    • Faktycznie może to – “zostajemy przy stałym rytmie z ostatnich lat” było za mało doprecyzowane. Flesze są, ale rzadziej, bo Maciek większy nacisk kładzie teraz na przygotowanie Palm (są jeszcze lepsze!). Może za mało to podkreślamy, że warto słuchać Palm, wtedy otrzymujecie pełen content i nie ma powodów, żeby ‘iść w Draymonda’. Co do literówek, to oczywiście wiem, że są problemem i cały czas naprawdę staram się je wyeliminować. Jeśli chodzi o Wake-Upy wydaje mi się, że forma jest taka sama jak w zeszłym sezonie, ale może pomyślimy o jakimś odświeżeniu.

      Lubię to: 2
      • Dziękuję za odpowiedź :) Nie do końca tego się spodziewałem, ale to będzie temat do dalszego przemyślenia. Ja nie słucham podcastów nigdzie i w ogóle, wolę słowo pisane we wszelkiej formie (audiobooków też nie słucham), Palmę odsłuchałem raz przed sezonem i byłem rozczarowany, ale może to dlatego, że nie była czysto koszykarska tylko “okołotematyczna”.

        W każdym razie, i jestem pewien, że jakaś część czytelników podzieli ten sentyment, przeszłem na 6G ze względu na piszącego Maćka. Żeby ZawszePoPierwsze żyło. Skoro Maciek odchodzi jednak od pisania w stronę podcastów, to dla mnie jest to rozczarowanie i będę rozważał to przy przedłużaniu abonamentu. Zwyczajnie nie opłaca mi się płacić za coś, czego nie wykorzystam, szczególnie jeśli ma to być połowa, 1/3 dziennej treści na stronie. Tak jak zasugerowałem wcześniej, ostatnio wygląda to tak, że przyszedłem na 6G dzięki Maćkowi, ale zostaję dzięki Tobie i regularnym tekstom, raportom. Dla mnie Dniówki to złoto. Więc jeśli sprawa ma rozwijać się w tym kierunku, to rozważcie może różne abonamenty, albo przynajmniej dajcie znać czytelnikom na głównej stronie, że tak to będzie wyglądało. Takie ogłoszenie parafialne. Ja jestem niepocieszony :(

        Lubię to: 20
      • Bardzo wielu z Waszych abonentów to zajęci ludzi i z całym szacunkiem o ile wygospodaruje 10 minut na przeczytanie sensownego flesza czy dniówki o tyle na pewno ńie mam czasu na osłuchiwanie 40-50 minutowej palmy. Jeśli chcecie iść w podkcast to powiedzcie to otwarcie. Dla części z abonentów oszczędzi to rozczarowania.

        Lubię to: 13