Dniówka: Rosnąca frustracja w Wizards

9
fot. Brian Rothmuller / Newspix.pl

750 punktów w sześciu meczach. Tyle Washington Wizards oddali dotychczas swoim rywalom, co jest najgorszym wynikiem w pierwszych sześciu spotkaniach sezonu od czasów Denver Nuggets w 1990/91. John Wall dopiero co się wtedy urodził, Bradley’a Beala i Otto Portera nie było jeszcze na świecie, a Scott Brooks był na początku swojej zawodniczej kariery w NBA.

144 punkty stracone w Oakland można tłumaczyć super gorącą ręką Stepha Curry’ego, ale potem przegrali też w Sacramento fatalnie spisując się w końcówce, po czym w Los Angeles w ogóle nie przyszli do gry i zostali zupełnie rozbici. Stracili 136 punków, przegrywając różnicą 32.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMiędzy Rondem a Palmą (687): Lew pożarł całą wioskę
Następny artykułKajzerek: LeBron James wśród trenerów przygotowania

9 KOMENTARZE

  1. Dzięki Bogu, po odejściu Gortata, nie mam już ani jednego powodu do śledzenia meczów Wizards.Ta drużyna to była „oczu kąpiel” w ostatnich latach a Wall to chyba lider z najgorszym stosunkiem ego do realnej wartości dla drużyny.

    Lubię to: 11