Fantasy 6G: Kłopot z NBA i draft Pierwszej ligi.

6

Czy NBA jest jeszcze fajna?

Patrzymy na rewolucję. To już nie jest ewolucja po sinusoidzie atak-obrona-atak, to nie jest stopniowe przenoszenie ciężaru gry spod kosza na zewnątrz… to jest szaleństwo. NBA weszła w nadświetlną i my możemy tylko do tego dołączyć lub zginąć. Tempo i ilość rzutów za trzy są obłędne. Obłędna jest ilość trafionych trójek. W tym momencie „gracz nie rzuca za 3” oznacza kogoś kto trafia mniej niż 2 trójki na mecz. Jeśli jakiś gracz trafia mniej niż jedną trójkę na mecz… patrzy głęboko w oczy Chinom. Nawet jeśli jest centrem, a może zwłaszcza jeśli jest centrem. To jest nuts.

Ma to wiele przyczyn… spokojnie, zaraz dojdziemy do fantasy, ja zawsze jakoś dojdę do fantasy, nawet z rozmowy o dzieciach… i to jest temat na osobny artykuł. Analityka, unifikacja stylu gry, gdzie 80% drużyn gra te same zagrywki i wygląda jak kolejne remake’i tego samego filmu tylko w innej obsadzie, a także, no cóż, zmieniające się przepisy. W niedzielę wieczorem, gadałem z Maćkiem przez telefon i jak klasyczne stare dziady, pierdoleni truskulowcy wspominający rywalizację Wilta z Billem, przez dobre kilkanaście minut zrzędziliśmy, że ten sezon nas rozczarowuje. Punktem zapalnym do tej rozmowy była nieprawdopodobna ilość gwizdków jakie się słyszy w obecnym sezonie. Obrońca już nie może grać fizycznie z krytym przez siebie strzelcem, nie może go tłamsić fizycznie, musi cały czas utrzymywać się za nim na stopach, każde przytulenie, każde klepnięcie w pupcię to faul. Oczywiście, teraz sędziowie dają graczom pokaz siły i uczą na czym polegają nowe przepisy, więc jest to wyolbrzymione… prawdopodobnie z biegiem czasu odpuszczą, po to, żeby w playoffach zacząć pozwalać na lekkie mizianko. Jednak teraz, nawet najlepszy obrońca nie ma zwyczajnie szans z dobrym setem na wyprowadzenie strzelca i ten zawsze znajdzie miejsce. Kwestia tylko tego czy trafi. A, że mamy do czynienia z najlepszym shootingiem w historii ligi, to mamy wyniki po 4 kwartach 140 do 136, czy coś. Ron Artest w tej lidze nie miałby racji bytu, jeśli przepisy miałyby być cały czas tak egzekwowane. Pamiętasz jak fizycznie tłamsił KD w playoffach? No more. Pamiętasz jak Chris Paul dość skutecznie krył w ten sposób KD? Gone. Jak Barea dominował LeBrona? No-no. Teraz to by było: faul-faul-faul-cokurwa-faultechniczny-faul-faul-szatnia-dobranoc. Stanley Johnson i Justise Winslow mają ciarki jak na to patrzą bo obaj w obronie ewoluowali w swoje wersje artestowania, więc teraz są już całkiem nieprzydatni. To powoduje że patrzymy na mecze w rytmie trójka-gwizdek-trójka-gwizdek. Jak w sobotę Luka Doncic zobaczył co się dzieje i dodał dwa do dwóch, to kilka chwil później Wolves mieli trzy faule więcej. Mam wrażenie, że teraz runy to nie są prawdziwe runy, bo póki co rozgrywają się w połowie na linii rzutów wolnych. Odrzuca mnie to. Na szczęście jest fantasy. Dzięki tej zabawie uczę się lubić tą NBA, szukać pięknej duszy w tej wydmuszce z nadmuchanymi ustami, która 8 zabiegów temu, przed poznaniem fitnessu i Instagrama był zajebistą dziewczyną z sąsiedztwa.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

18

KOMENTARZE

  1. A Maciej w Palmie mówił, że jest bardzo zadowolony ze swoich wyborów.
    Niestraszne mi projekcje.
    Jakoś spokojny jestem o top 8 :D Powalczę też o top 3.
    Zakład ?
    Ze swoim 20 pickiem podszedłem do sprawy intuicyjnie – wybrałem ludzi, którzy będą mieć dużo minut i dużo okazji do przedstawienia się dobrymi numerkami …
    co pozwoli mi na szereg transferów w trakcie sezonu.
    Nie będę w drafcie bilansował każdej kategorii, ponieważ z tak niskim pickiem jest to syzyfowa praca.
    Rynek wolnych agentów i negocjacje, to jest to co tygryski lubią najbardziej.

    Wojownicza Truskawka

    Lubię to: 6
  2. Cały czas się uczę :), to mój drugi sezon. Draftu nie ułatwiła też wizyta kumpla, zaczęło się od żołądkowej, potem inne trunki i do teraz sam się zastanawiam nad tymi późniejszymi wyborami :)

    Lubię to: 1
  3. Ależ punche w kierunku jednego z Ojców Chrzestnych tego portalu! :D

    Ja po raz pierwszy w życiu gram w tym sezonie w Fantasy. W lidze 6G i innej, właśnie aukcyjnej. Obawiałem się tej drugiej, ale finalnie jestem zadowolony z wyborów dużo bardziej niż w okręgówce 6G. Trzeba więcej myśleć i analizować, ale z drugiej strony draft jest bardziej spontaniczny i ciekawszy. Dla mnie zmiana na plus.

    Lubię to: 8
  4. Lol, redaktor “zaczynam serie tekstów, ale ich nie kończę” nie czyta komentarzy czytelników z uwagami, a miałby przeczytac caly artykuł z poradami o Fantasy? Bez jaj ;)

    Bardzo fajna seria tekstów! Czekam na analizę najwyższej ligi. Swoją drugą myślałem że trzon redakcji jest w superlidze :)

    Lubię to: 3
  5. Nie z każdego picku jestem zadowolony, punt na rebsy wyszedł tak trochę mimowolnie, bo przed moim 4-tym pickiem zabrano właściwie wszystkich ciekawych centrów. Nie z każdego picku jestem zadowolony, no ale znowu myślę, że jest szansa, że będzie lepiej, niż przewiduje projekcja + zamierzam brać playerów z FA i Waivers :)

    Lubię to: 1