Fantasy 6G: Ryzykowni gracze

3

Sezon fantasy ruszył z kopyta. Ligi mają wyznaczone terminy draftów, część już wybrała.

Ligi Szóstego Gracza także zaraz ruszają, przypominam – ostatni tydzień przed startem ligi. Nie martwcie się brakiem odpowiedzi na zgłoszenia, wszystko zapisujemy, losujemy ligi, dogrywamy szczegóły. Wszystko ogłosimy na dniach.

Skoro już wybieramy, warto się zastanowić, na kogo warto uważać. Idąc po Average Draft Pick na Yahoo! (średnia pozycja z którą gracz jest wybierany na tym serwisie) wyselekcjonowałem około 20 graczy, którzy są wybierani za wysoko.

To nie zawsze znaczy, że gracz krzyczy BUST!. Czasem po prostu jest ryzykowny lub wybór w tym miejscu to wybieranie zawodnika na jego suficie.

A podstawowe dwie z miliona podstawowych zasad w draftach fantasy, moje ulubione podstawowe zasady:

  1. Nie wybieraj gracza na jego suficie, szukaj tych, których wybierzesz na ich podłodze.
  2. Jeśli masz dwóch graczy, z których obaj mają zbliżony potencjał, bierz pewniejszego.

Brzmi prosto? Myślę, że spokojnie połowa graczy fantasy nie przestrzega co najmniej jednej z tych zasad:

Donovan Mitchell był najlepszym graczem Utah w pierwszym swoim sezonie w lidze! Może być tylko lepszy! Jak to masz go poza Top20? Debilu?

Oladipo jest świeżo po breakoucie, chce być MVP! Branie go poza top10 to żart!

Klay od zawsze jest top30, patrzy jaki to super 3&D!

Al Horford jest super i gra w Celtics więc jest super!

GIANNIS JEST BOGIEM FANTASY i jeśli twierdzisz inaczej, zacznij grać w farmville zamiast roto.

A Brandon Ingram gra w Lakers! Przyszły Hall of Famer!

Itd. Tego typu wypowiedzi to typowe rzeczy na forach fantasy i/lub zwykłych koszykarskich.

Do tego dochodzi wątek przywiązania do swoich wyborów, więc ci z Was, którzy już wybrali będą na mnie rzucać mięsem, że jak to tak, ten ich gracz przecież będzie świetny, co on pieprzy.

Tak czy siak, spojrzałem w Yahoo i wytypowałem ponad 20 graczy, których średnia pozycja w drafcie będzie prawdopodobnie oznaczała rozczarowanego właściciela.

ADP 4. Giannis Antetokounmpo

Kocham Giannisa i lubię go wybierać wysoko, jego wszechstronność i statystyki centra (10 zb, 3 st+blk, 53%FG) to złoto jeśli chodzi o fundament drużyny. Dodatkowo w h2h biorąc go dostajesz do rąk gotową, prostą strategię opartą na tanku 3 i FT. Niemniej nie ma wujka, albo wujek jest mały i niepozorny, żeby był 4. graczem per game na koniec sezonu. Niewiele większa jest szansa żeby osiągnął to w totals. Słowo klucz tutaj to MINUTY. On w zeszłym sezonie grając 37 mpg był 7. graczem roto per game. Tymczasem Mike Budenholzer, w życiu nie grał żadnym swoim zawodnikiem ponad 34 mpg, to żelazna zasada. Jeśli ją nagnie, to raczej do 35, nie 37 minut. Typowałbym że to będą właśnie te 34. Gdyby Giannis rok temu grał 34 a nie 37 minut o byłby 10. graczem roto zeszłego sezonu. Przy optymistycznym założeniu, że system Buda podwyższy lekko jego efektywność per minute, możemy założyć, że sufit Antka na ten sezon to 7-8. miejsce na ten sezon, nie 3-4. jak wskazują wybory na Y!. W żadnym wypadku bust, zwłaszcza, że różnice 4-8 są nie tak duże, ale możesz być lekko rozczarowany.

ADP 5. LeBron James

Jak wyżej: MINUTY. Trudno uwierzyć, że James będzie grał 37 mpg jak w ostatnim sezonie w Cavs, tak samo jak trudno uwierzyć w jego 32% USG w tych młodych Lakers… a tym bardziej w wyrównanie zeszłorocznego career high 9.1 as. Skoro rok temu nie udało mu się podnieść FT ponad 73%, mimo że głośno mówił o próbie dobicia do 80%, tym razem to też jest mało prawdopodobne. W zeszłym roku James był 6. graczem fantasy per game, w tym bezpiecznie jest zakładać że wróci do poziomu z sezonów 16-17 czy 14-15, czyli 13-14. miejsca. Wciąż świetny gracz, ale hajp LA wyniósł go do 4. najwyższego ADP w lidze, co jest po prostu śmieszne.

ADP 12. Victor Oladipo

Trzynasty gracz zeszłego sezonu, który oprócz ofensywnego breakoutu, swój drastyczny skok w górę rankingów zaliczył przede wszystkim przez eksplozję statystyk defensywnych: z 1.6 stl i 0,47 blk per 36 w ostatnich 3 sezonach, nagle skoczył na 2.5 stl i 0.8 blk per 36 (zdecydowane career highs) w swoim pierwszym sezonie w Indianie. O ile jego ofensywna produkcja wygląda na coś utrzymywalnego (choć lekko zagrożonego przez prawdopodobnie mniejszy Usage niż 30% w zeszłym roku), tak defensywna eksplozja to może być lekki outlier i element ryzyka w szacowaniu jego wartości. 10-12 miejsce wskazywane przez jego ADP to raczej jego sufit i sam wybierałbym prawdopodobnie najwcześniej w okolicy 15. miejsca, a bezdyskusyjnie dobre value otrzymasz dopiero jak weźmiesz go w okolicy 20. Warto tu dodać, że w ostatnich 4 sezonach opuszcza średnio 10.5 meczu rocznie i ani razu w tym czasie nie przekroczył granicy 75 spotkań.

ADP 16. Kemba Walker

Żart draftujących wynikający z tego, że ekspertom z Y! zwyczajnie odjebało i dali mu 14. miejsce w swoim rankingu, co z reguły mocno wpływa na pozycję graczy. Rozumiem przewidywany wzrost tempa Charlotte, ale Kemba w ostatnich latach był 54. – 18. – 27. – 30. Nie widzę szansy, żeby ponownie wbił się do Top20, zwłaszcza, że zawsze do tej pory grał co najmniej 34 mpg, która to wartość jest dość poważnie w tym roku zagrożona. Typ tutaj, że spadek minut i być może USG wyrówna się ze wzrostem tempa drużyny i Kemba pozostanie bezpiecznym pickiem, ale w okolicach 25-30 miejsca, a nie śmiesznego 16.

ADP 18. Donovan Mitchell

Jego miejsce, zarówno na Y! (17) jak i średni 18. wybór to hajp. Ludzie bardzo łatwo szarżują po młodych graczy i tak jest i w tym przypadku. Mitchell był fantastycznym, niespotykanie dobrym w roto obwodowym debiutantem, ale na przestrzeni sezonu był 57. per game, a jeśli myślisz, że poprawił się po ASG, to bullshit, bo w drugiej połowie sezonu był 61. Kocham gościa, więc z radością mu wróżę wzrost ilości minut z 33.4 do 35-36, z 20 do 22-24 ppg, małe wzrosty w innych statystykach i poprawę efektywności i wpływu na %… lekki wzrost USG. Ale to wszystko da mu awans do poziomu 30-40 gracza roto, a nie Top20 do cholery. Do tego, to raczej jest jego sufit. Dramatycznych wzrostów tu nie będzie, przez skład, tempo i styl gry Utah, a dodatkowo obrony będą już na niego gotowe (Mitchell był w roto top50 do ASG, 61. po ASG, 72. dla ostatnich 2 miesięcy i 85. dla ostatniego miesiąca). Wybór z 30 miejscem to wybór na jego absolutnym suficie, wybór wewnątrz Top30 to głupota.

ADP 28. Klay Thompson

O tego Pana już się pokłóciłem ze starymi wyjadaczami i autorami projekcji na FB-ninja na forum e-nba.pl … a FB ma go na 43. miejscu. Miejsca Klaya per game dla ostatnich 4 sezonów: 9-19-31-39… widzisz trend? Jego 3.1 trójki w sezonie 14-15 stanowiły prawie 2.87 ligowej średniej, a jego 3.1 trójki z zeszłego sezonu 2.17, a to główny element jego wartości roto. Widzisz trend? W zeszłym sezonie oddawał też 1.4 rzutu mniej na mecz niż rok wcześniej a jego USG spadł z 26.2 do 23.9. Czyli coś kurwa oddał po przyjściu KD, tyle że rok później. Przy utrzymaniu tych trendów, zwłaszcza wzrostu średniej ligowej wartości trójek, trzeba założyć, że Klay będzie miał problem z utrzymaniem się w Top50… a to wszystko nawet bez brania pod uwagę dołączenia do drużyny Boogiego i zapowiadanego wzrostu roli Cooka. Łatwy typ to Klay poza czołową 50, tymczasem na Y! jest wybierany średnio w Top30. Idiotyzm. Idiotyzm, zwłaszcza, że jego zaletą jest właściwie neutralna produkcja dla wszystkich kategorii i bardzo dobre trójki i punkty. Tymczasem w obecnej lidze trójki banalnie łatwo znaleźć poza Top100, gdzie tacy Crabbe i Ellington walą po 2.5 na mecz.

ADP 30. Draymond Green

Mam wrażenie że piszę tu tylko o ludziach których uwielbiam oglądać w NBA. Dray to mój ulubiony gracz w NBA obok Stanleya. I musiałbym być ślepy żeby nie widzieć tego, że jest już w najlepszym wypadku na szczycie swojego atletyzmu i że ma w dupie RS. Nikt w Warriors nie olewa tak bardzo tych 82 gier w sezonie jak Green i nikt tak bardzo nie podnosi poziomu swojej gry na playoffs. W sezonie 17-18 spadł z 3.5 stl+blk na 2.5. Czytaj – miał to w dupie. To olbrzymia różnica w wartości i nawet mimo wyraźnej poprawy efektywności i career high 77,5% z linii, Dray spadł z okolic top20 do 31. miejsca per game. Do tego w ostatnich 3 sezonach zagrał 81-76-70 spotkań. Dodaj do tego Boogiego, co w drugiej połowie sezonu powinno zrzucić jego minuty gdzieś do poziomu 28mpg. Otrzymujesz gracza dla którego 30. miejsce to absolutny sufit z podłogą poza top50, a prawdopodobnym rankingiem na koniec sezonu między 40 a 50 miejscem.

ADP 31. CJ McCollum

Czytałeś co napisałem o Klayu? Ctrl C – Ctrl V. Dodaj tylko, że od kiedy CJ gra w pierwszej piątce był per game 43 – 28 – 53. Przy czym to 28. miejsce to outlier oparty na absolutnym career high 48%FG (jedyny raz w karierze kiedy przekroczył 45%), co z kolei było oparte na super-gorącym sezonie na półdystansie. Nawet jeśli CJ w tym sezonie poprawi skuteczność trójek z rogów (która była negatywnym odchyleniem rok temu), przy ligowych trendach nie powinien już być Top50 graczem, przy czym okolice Top45 to jego absolutny sufit i wyżej bym go ni cholery nie wybierał.

ADP 32. DeMar DeRozan

Czy istnieje coś takiego jak hype Spurs? Na to wygląda. Ostatnie 4 sezony DDRa per game: 80-50-41-48. Przy czym po 8.7 próbach z linii w career sezonie 16-17, w zeszłym jego osobiste spadły do najniższych od 4 lat 7 na mecz, a po ASG, ledwie 6.3. Teraz trafił do nie grających w osobiste Spurs. A to na FT i PTS stoi jego wartość od lat. Jakim niby więc cudem ma teraz skoczyć w nigdy do tej pory nie osiągalne okolice Top30? Będzie częściej chodził na linię? Nie. Będzie częściej rzucał za 3? Na pewno. Ale. 0.4-0.6.-0.4-1.1. To jego ilość trójek per game dla ostatnich 4 lat. Fajnie że zaliczył „breakout” w zeszłym sezonie, ale to było bardziej widoczne na boisku i szacunku obrońcy niż w fantasy. Dla nas to wziąż jest wyraźnie mniej niż średnia ligowa, i wiesz co? Nawet jak znowu zanotuje skok, tym razem gdzieś do 1.5 3PTM, wciąż może nie dogonić średniej dla wybieralnych w fantasy graczy. Jego sufit to Top50, a nie Top30 do cholery, ogarnijcie się ludzie. Chcesz usłyszeć żart? W rankingu ESPN jest 16. w roto.

ADP 42. Blake Griffin

Ale że jak?

Gracz A: Per game 81-42-43-84. Mecze 59-53-63-21 (średnio 49 rocznie)
Gracz B: Pozycje per game dla ostatnich 4 lat: 29-38-44-58. Ilość rozegranych gier: 67-35-61-58 (średnio 55,25 rocznie)

Jeden to Blake, ADP 42. Drugi to wiecznie kontuzjowany Danilo Gallinari, ADP 139.
Wytłumacz mi jak to kurwa możliwe.

ADP 44. Al. Horford

Od następnego gracza spróbuję zacząć od czegoś innego niż wyliczanka rankingów dla ostatnich 4 sezonów danego gracza, ale to jest po prostu tak nisko wiszący owoc, że nie sposób go nie zerwać i nie rzucić nim w ryj graczom Yahoo: 17-16-35-41, 32 lata, 24 spotkania opuszczone w trakcie ostatnich dwóch sezonów. USG dla ostatnich 4 lat? 22.2-20.5-19.7-18.5. Charakter? Gość od czarnej roboty, glue guy, poświęca swoje statystyki dla drużyny. Teraz będzie grał w drużynie, gdzie Kyrie będzie chciał utrzymać USG, Rozier, Brown i Tatum będą chcieli zwiększyć, a po swój tort zgłosi się też Hayward. Komu spadnie USG, ilość posiadań, czy wreszcie nawet minuty i kto to przyjmie naturalnie, zgodnie ze swoich charakterem? Wspaniały Al. A kogo nie będzie wspaniale mieć w fantasy w nadchodzącym sezonie? Wspaniałego Ala. Grozi mu nawet wypadnięcie z Top100 i nie ruszałbym go przed 60. wyborem. Ryzyko jest zbyt duże, a sufit chyba nawet nie w Top50, nawet jeśli cały Boston się połamie. Chyba największy kandydat na bust (obok Mitchella) w tym rankingu.

ADP  61. Paul Millsap

Ja naprawdę do tego momentu mam na tej liście samych graczy, których uwielbiam. Dopiero po Paulu pojawi się kilku nędznych chłystków. On zaś jest tu raczej honorowo, tylko przez głupotę graczy Yahoo. Od dwóch lat leci na ryj w rankingach fantasy. W zeszłym sezonie był 79. per game i trudno podejrzewać, żeby w wieku prawie 34 lat mógł to poprawić. Zwłaszcza, że jego swobodny spadek wynika głównie z naturalnego spadku atletyzmu i roli –             zbiórki dla ostatnich trzech lat: 9-7.7-6.4, steale: 1.8-1.3-1.0, punkty 17.1-18.1-14.6, minuty 32.7-34.3-30.1, mecze 81-69-38. Paul już nie jest młodzieniaszkiem i jego miejsce jest między 80 a 100 wyborem, a nie w okolicy Top60.

ADP 64. Goran Dragic

Ludzie mają problem z upływem czasu. Wygląda na to, że nie wierzą w niego, tak jak w kulistość ziemi czy grawitację. Na przykład w przypadku ściśniętego w logjamie 32-letniego Dragica wciąż myślą że mamy rok 2016. Nie mamy. Goran trzymał się Top100 w ostatnich latach swoją fantastyczną skutecznością z gry. Tymczasem w ostatnich 4 latach wygląda ona następująco: 50.1% – 47.7% – 47.5% – 45.0%. Ot cała historia. To znaczy, że jego sufit to Top100, podłoga top150, a nie 60. wybór. Żart jest taki, że ESPN wymyślił go na 37 miejscu. Dajcie mi narkotyki autora ich rankingów.

ADP 72. Harrison Barnes

Gość daje tylko przyzwoite punkty i procenty, przy czym nawet w % w zeszłym sezonie było cienko. Mimo to od lat wybierany jest kilkadziesiąt pozycji wyżej niż powinien. Teraz spadnie mu usage i minuty, a gracze Y! zakładają, że z 92. miejsca w zeszłym sezonie, Barnes awansuje na 72. To znaczy, że statystyczny gracz Yahoo to debil. Barnes 2 razy w karierze był w Top100, w sezonach 16-17 (78.) i 17-18 (92.) i wystarczy. Więcej nie będzie. W fantasy jest lepszą wersją Douga McDermotta, czyli niczym. Jeśli wybierzesz go w Top80 to jak w przypadku Dragica będziesz w grudniu tak wpieniony, że istnieje ryzyko, że go zwolnisz.

ADP 75. Kyle Kuzma

Mówiłem już, że statystyczny gracz Yahoo to debil? Bo to jak widać debili który wybiera Kuzmę 40 miejsc powyżej jego sufitu. Gość grając ponad 31 mpg, na USG około 23% ledwo się zmieścił, jako, och jaka rewelacja, w top120. Teraz mając mieć mniej minut i mniej piłki, ma być lepszy, mimo, że nie daje zbiórek, asyst, statystyk defensywnych i procentów. Oczywiście, statystyczny graczu Yahoo, pograjmy w pokerka.

ADP 78. Dennis Smith Junior

Bogu ducha winny cudowny chłopak. Według mnie powinien skoczyć z 232. miejsca per game w zeszłym sezonie do Top150 i na miejscach 120-150 będzie bardzo wartościowym pickiem. Ma sufit na granicy Top100, wynikający z tego, że grając bez piłki powinien poprawić efektywność. W zeszłym sezonie był dużo lepszy spot-up niż pull-up. Ale 78. miejsce to jakaś absurdalna szarża, absolutny sufit gracza i, o ile nie będziemy świadkami jakiegoś historycznego breakoutu, którego bardzo bym chciał, to nie ma wuja, żeby gość skończył wewnątrz Top80. Absurdalny pick.

ADP 81. Andrew Wiggins

Tradycyjnie zbyt wysoko wybierany. Co roku ma ADP wewnątrz Top100, a prawdziwą wartość ledwie w Top150: ostatnie 4 lata to: 129. – 109. – 113. – 164. Ludzie liczą na breakout po odejściu Jimmiego. Problem w tym, że w fantasy dla Wigginsa breakout to będzie wbicie się na koniec top100. Wybór w okolicy 80, to wybór 20 miejsc powyżej sufitu.

ADP 83. Serge Ibaka

18. – 59. – 40. – 72. Wiesz co to za liczby. Do tego 36 lat. W rotacji będzie grał według mnie mniej minut pod koszem niż V i Siakam. Bloki na których stoi jego wartość: 2.4-1.9-1.6-1.3. Minuty: 33.1-32.1-30.7-27.5. 83 pick to jego sufit, nie wybiera się graczy na suficie.

ADP 87. D’Angelo Russell

Dużo seksowniejszy gracz realnie niż w fantasy. Jego momentami 20-5-5 wygląda dużo lepiej jeśli nie patrzysz na szczegóły. Łatwo się na to złapać. Tymczasem gość jeszcze nigdy nie był w Top100 fantasy, w zeszłym sezonie był 196. graczem roto i jeśli myślisz, że to wina tylko 26 mpg to wiedz, że per36 był 392. graczem zeszłego sezonu. Do tego jak na razie w swojej karierze opuścił ponad 22% gier. To nie jest pick na jego suficie, ma sufit pewnie w okolicy 70-nawet 60 miejsca, ale z 87. wyborem możesz wziąć kogoś pewniejszego. Bo DAR to jakieś 15% szans na Top65 i 85% szans na bycie poza Top120.

ADP 91. Brandon Ingram

To pick na breakout i to pick na jego absolutnym suficie, który to sufit jest sufitem tylko jeśli jesteś fanem Lakers. Jeśli natomiast nie jesteś sajko tej organizacji, to sufit Ingrama po breakoucie będzie w Top120, zakładając że poprawi żenujące FT% i po przyjściu Jamesa nie spadnie mu USG i minuty. Musisz przyznać, że to odważne założenia. Dlatego pick 91. to Lakers, nic więcej, zmarnowana wartość.

Ufff.

Mam nadzieję, że ta lista, pokaże Ci nie tylko na kogo uważać, ale też pozwoli wejść w pewien styl myślenia jaki za tym stoi.

Teraz czekam na oburzenie fanów Lakers i Bostonu.

Lubię oburzonych fanów Lakers i Bostonu.

Pozdro!

Poprzedni artykułWake-Up: Debiuty Luki Doncica i Kawhi’a Leonarda
Następny artykułKyle Singler zagra w Hiszpanii

3 KOMENTARZE

    • Dla mnie Booker z tym ADP 25 nie jest taki zły – jeśli znowu trochę poprawi efektywność i będzie dużo grał jako rozgrywający, ma szansę znaleźć się w top25
      Collins i Allen, obaj mają potencjał w Top40. Collinsa sam bym brał z 50. Genialny profil roto ma ten gość.
      Allen to problem, bo nikt nie wie jak on będzie zbierał. Jeśli okaże się że Jarrett da radę robić 8-9-10 zb na mecz, to mamy top35-40 gracza.

      Lubię to: 1