Wake-Up: 2Bogd MVP meczu Rising Stars. Rose nie zagra w Minnesocie


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 17 lutego 2018
fot. NBA League Pass

fot. NBA League Pass

Mecz pierwszoroczniaków i debiutantów stanowi zwykle znakomite preview samego Meczu Gwiazd. Ba, pod wieloma względami jest zdecydowanie lepszy. W tym roku jednym z nich były staroszkolne stroje obu drużyn. Z jednej strony cudowny kolor “baby blue” drużyny USA, a z drugiej to wyżej drużyny Świata.

Ale piątek podczas Weekendu Gwiazd nie powinien być tylko kojarzony z tym spektakularnym wydarzeniem. Ani z meczem amerykańskich rzadko-A-częściej-B celebrytów.


1) Nie jest też przeważnie kojarzony z 77-letnimi właścicielami klubów NBA, zabierającymi głos w sprawie składu drużyny. W sportowej, klasycznej, pięknej kolumnie Sid Hartmana w “Star Tribune” głosu w sprawie ewentualnego podpisania przez Minnesotę Timberwolves Derricka Rose’a udzielił sam Glen Taylor:

“Jeżeli uda nam się znaleźć właściwą osobę pasującą do naszej drużyny, to z pewnością się temu przyjrzymy. Mamy jedno wolne miejsce w składzie od startu sezonu na wypadek gdyby taka sytuacja zaistniała. Ale na dzisiaj nie mamy nikogo na myśli”

BURN TOM BURN. Tyle piekła, tyle bernu, aż Szwajcaria, tyle ciepła Tom, tak boli. Fanatycy Tyusa Jonesa w łzach. Tak, tak, tak! Nie będzie!

2) Według doniesień z tego tygodnia Rose miał ustalić szczegóły nowej umowy w NBA dopiero po zakończeniu Weekendu Gwiazd. Zobaczymy jednak jeszcze jak to się skończy i czy w ogóle znajdzie klub, lub czy będzie chciał grać dalej w środowisku, które nie jest dobre dla niego.

3) To posiadanie poniżej nie powinno dziwić kibiców Sacramento Kings na co dzień oglądających man-to-man obronę Buddy’ego Hielda. Niestety jednak Lauri Markkanen już na zawsze kojarzony będzie z tym, że odsunął się, kiedy Jaylen Brown na dwie minuty przed końcem meczu Rising Stars zrobił to:

Wow.

4) Mike D’Antoni o nowym graczu Houston Rockets Brandanie Wrightcie:

“He’s another kind of Clint”

Jestem ciekaw, gdzie obecnie jest ciało Brandana Wrighta, który od trzech sezonów ma różnego rodzaju kłopoty z ciałem właśnie, za to w jego dniach świetności ze świecą szukać było trzech lepszych zasłona-rol-hop-wsad centrów, niż Brandan Wright. Wright pasuje do Rockets jak Gerald Green pasuje do Rockets. Pozyskany w tym tygodniu Joe Johnson pasuje do Rockets też. Co nie pasuje? Warriors? #RaptorsRockets2018

5) Niestety kolejna odsłona Rising Stars nieco rozczarowała. Nasze apetyty musiały będą zaczekać na niedzielny mecz. Ale mimo wszystko było na co popatrzeć w tym znakomitym i dominującym występie Team World, który pokonał Team USA 155:124, jednocześnie pokazując Amerykanom ich miejsce. Jaylen Brown zdobył 35 PKT dla reprezentantów wyborców Donalda Trumpa, Hillary Clinton i tych niegłosujących, ale to Bogdan Bogdanović z ekipy zachwycającego i urokliwego Świata – autor siedmiu celnych rzutów za trzy i 26 PKT – uznany został najbardziej wartościowym graczem tej koszykarskiej przygody. Jego kolega z elektrycznych Kings Bahamiańczyk Bahamarz obywatel Wysp Bahama Buddy Hield był znów na szczycie swojej ofensywnej gry, w drodze do 29 PKT, a Ben Simmons, niczym wielcy przed nim, zajął się konstruowaniem gry dla innych – 11 PKT, 13 AST, 6 ZB, 4 PRZ.

6) Team World trafił 59% FG, mimo tego, że 56 ze 109 rzutów stanowiły próby za trzy. Ale w tej atmosferze kanonady z dystansu 45 asyst było dowodem interkontynentalnej współpracy. 21 PKT zdobył zeszłoroczny MVP zwykły chłopak z Kanady Jamal Murray, 18 PKT miał Chorwat Dario Sarić, 15 Lauri Markkanen z dalekiej północy, a 11 inny Kanadyjczyk z Memphis Dillon Brooks. Litwin Domantas Sabonis miał double-double 13 PKT i 11 ZB, i tylko grający osiem minut reprezentant  Afryki Joel Embiid, który wystąpi w sobotnich konkursach i w niedzielnym meczu, nie był w dwóch cyfrach.

7) Dla Teamu USA więcej było zawodników, którzy zawiedli. Tylko po 7 PKT w rozczarowujących występach zdobyli Dennis Smith Jr i Donovan Mitchell. Lider Utah Jazz ewidentnie nie wytrzymał towarzyszącego meczowi napięcia i spudłował aż 5 z 6 trójek. Tylko 4 PKT zdobył też De’Aaron Fox, którego blask przygasł w ostatnim półroczu. Na szczęście z dołka wyszedł Taurean Prince, trafiając 3 z 6 rzutów. Najlepiej zagrali wspomniany Brown i gorący na starcie czwartej kwarty Kyle Kuzma – 20 PKT w 19 MIN. Kuzma grał zdecydowanie za mało.

8) Tu Jo:

8B) Tu Mitchell z tego samego meczu:

9) A tu Bogdan Bogdanović sprzeniewierzający się wszystkiemu czego uczył go kiedyś trener:

10) Donovan Mitchell faktycznie miał lepsze mecze, ale dał nam małe preview tego co może czekać nas już dziś podczas Konkurs Wsadów:

11)

Szok

12) Buty Kyrie’ego Irvinga, w których zagra w niedzielę będą ozdobione trzecim okiem Illuminati, dlatego, żę Kyrie chce, żeby “konsumenci znaleźli swoje własne określenia na rzeczy”. Tylko tłumaczę co widzę.

13) Adam Silver przyznał, że to Stephen Curry zabiegał o to, żeby draft do Meczu Gwiazd nie był telewizjonowany:

“He was the one who said, ‘Give us a break. We changed the format for the first time. Let’s see how it goes, and we can talk about televising it.'”

Komisarz NBA naturalnie i gładko wpisał się w tę część internetu, która hejtuje Warriors. Liczymy i czekamy na więcej, Adam.

14) Inną ciekawą wypowiedzią w piątek była niemalże obietnica złożona przez LeBrona Jamesa, że ta niedziela będzie dla nas:

“We do got to do a better job on Sunday… it’s our obligation to go out and kill each other on the basketball floor.”

Tak jakby wszyscy mieli się LeBrona słuchać.

15) I na koniec 2 minuty chirurgicznej egzekucji Bogdana Bogdanovica, w tym kilka niesamowitych trójek:

31

Komentarze

  1. Josh

    17 lutego 2018 o 08:30

    Śmieszne jest to w jaki sposób prezenter mówi do Bogdanovica tak jakby mówił do nieopierzonego 19 latka zaczynającego karierę zawodowa…

    Lubię to: 5
    • Behemot

      17 lutego 2018 o 08:40

      Też tak sobie pomyślałem. Swoją drogą nie zapomnę jak w meczu pierwszoroczniaków grał 200-letni Sabonis. PS Na co przyszło Webberowi, że jest nazywany “prezenterem”…

      Lubię to: 28
      • Josh

        17 lutego 2018 o 08:42

        Lol, fakt. tak to jest jak się czyta Wake Up w łóżku, z zaklejonymi oczami, będąc nie do końca Waked up :D

        Lubię to: 2
        • alek

          17 lutego 2018 o 08:59

          “To wake” jest czasownikiem nieregularnym, sorki za czepianie ;)

          Lubię to: 5
          • Josh

            17 lutego 2018 o 09:05

            Wniosek – spałeś? Nie pisz ;)

            Lubię to: 3
  2. Araggorn

    17 lutego 2018 o 09:23

    A o krytyce Trumpa nic? :-)

    Lubię to: 1
    • era

      17 lutego 2018 o 09:32

      Krytykowanie Trumpa jest tak samo nudne jak weekend gwiazd ;)

      Lubię to: 11
      • Spurs Protector

        17 lutego 2018 o 09:40

        Eeeej ale sobotę konkursową to ty szanuj😃
        Reszta to rzeczywiście syf.

        Lubię to: 3
  3. rzepka

    17 lutego 2018 o 10:24

    Ale ten mecz był w slo-mo, zwłaszcza element obronny. Mam naprawdę ogromna nadzieje, ze w niedziele bedzie kiliczader.

    Lubię to: 2
  4. radeon

    17 lutego 2018 o 10:25

    Czyżby Sacramento miało nowego Peje?

    Lubię to: 2
    • grasshooper

      17 lutego 2018 o 11:53

      Oni z Peją już dawno idą przez świat bo ich motto to ” I nie zmienia się nic”.

      Lubię to: 8
  5. mundo23

    17 lutego 2018 o 10:43

    Gdzie jest Joshua O’Neal Jackson ?

    Lubię to: 0
  6. GroszekMC

    17 lutego 2018 o 11:33

    ‘Niesamowite trójki’ ehhh
    Dokąd zmierzasz światu, się pytam się!?
    Niedługo będziemy się jarać ‘niesamowitym wyrzutem piłki z autu’…
    To był konkurs h.o.r.s.e?

    Lubię to: 7
  7. pwoloszun

    17 lutego 2018 o 14:32

    Jesli juz ktos ma sie przeniesc do LA, zajac rodzina i malowac deskorolki to D-Rose jest kandydatem nr jeden.

    Normalnie bym napisal, ze jego akcje z pobytow w Knicks i Cavs to jedno wielkie “tu mi wisi”, ale wydaje sie, ze gosc tez moze miec jakas wersje depresji.

    Zreszta, nasz (nie)wesoly kolezka: nie broni, nie podaje, nie trafia za 3. Jak dla mnie idealny nastepca Starburyego w CBA

    Lubię to: 4
  8. Marcin Śledziński

    18 lutego 2018 o 00:33

    Idę spacerem przez Warszawę nocą i około 1 będę w winnersbar, czy już ktoś tam jest z grona fanatyków koszykówki?

    Lubię to: 0

Skomentuj