Flesz: Draymond Green nie wygląda jak ten sam gracz

23
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Giannis Antetokounmpo przeskoczył nad gościem i dał z góry.

Giannis Antetokounmpo przeskoczył nad gościem i dał z góry.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-Up: Porzingis zerwał ACL. Blowouty Raptors na Celtics i Thunder na Warriors. Dunk Antka!
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (585): RIP Tim Hardaway Jr

23 KOMENTARZE

  1. Ładnie to rozszyfrowałeś z Draymondem, nie ma co robić z Warriors mistrzów w listopadzie czy w grudniu i płakać jak to ci Warriors są źli i niedobrzy dla Lebrona Zawsze jest szansa i nadzieja na wygraną tylko trzeba bardzo dobrze grać jak Thunders dzisiaj ;) .

    Lubię to: 9
    • A teraz wyobraź sobie, że Thunder mają zagrać taki mecz 4 razy w serii. Nie niemożliwe, ale wciąż mało prawdopodobne. I to chyba jedyne co mogło się zmienić w narracji w trakcie sezonu. Przed jego rozpoczęciem byłem pewien, że to niemożliwe. Teraz, kiedy GSW wydają się lekko 'nadgryzieni’ w tej części sezonu czy to przez Houston czy to przez Thunder, to wciąż jak dla mnie mało prawdopodobne, żeby któraś z tych drużyn wygrała z nimi 4 mecze w serii. Btw, ciekawe, czy skoro Kevin zaczął trochę wygrywać z LeBronem, to teraz będzie regularnie przegrywać z Westbrookiem?

      Lubię to: 26
      • Na razie na 2 mecze przeciwko GSW w tym sezonie, zagrali tak 2 razy, wiec nie umniejszalbym ich szans, zwlaszcza ze match upowali sie z GSW dosc sensownie, szkoda tylko tego Robersona niestety.

        Lubię to: 15
        • Ja nie umniejszam, broń boże:) Bardzo chętnie zobaczę w playoffach jak Złoci Chłopcy muszą trochę pogryźć glebę i się wysilić bardziej niż zeszłoroczne 12-0 z Zachodem. Po prostu wydaje mi się, że na przestrzeni 10 dni Thunder nie są w stanie rozegrać czterech takich meczy, które dały by im zwycięstwo w serii. No ale to tylko moja prywatna opinia, i tak wszystko zweryfikuje czas.

          Lubię to: 1
      • To ja twierdze że Thunders mogą grać jeszcze lepiej i w obronie i w ataku. To jeste sport drużynowy i przegrywają drużyny ja jak chce oglądać zmagania indywidualne to oglądam UFC piękny sport, Skoki kiedyś oglądałem jak Adaś skakał, Boks oglądałem, Tenis. Koszykówka jest gra zespołową z tego co mi wiadomo i tu grają drużyny każdy chce gwiazdy oglądać izolacje indywidualne popisy dzisiaj wspominałem finały z 1994 roku jakie te drużyny były paskudne dwóch super centrów i w koło drwale ochroniarze, zbieracze bawełny twu

        Lubię to: 5
  2. Jako trener powiedziałbym Greenowi, że ma być w optymalnej formie na PO. I może właśnie to robi. Czyli zwalnia, żeby wygoić się po kontuzjach i nie łapać nowych w tym przenoszonym jak ciąża słonia sezonie regularnym.

    Lubię to: 8
    • 9-24?
      9-24 w 4 kwarcie z Orlando??

      Celtowie witajcie w finałach(a może Raptors?)

      I nie mówcie mi,że eeee to tylko sezon regularny a w playofach zaczną grać i w ogóle wszytko cacy.
      A jeśli to rzeczywiście się stanie i bogowie koszykówki „uraczą” nas kolejnym finałem warriors-cavs to będą to pierwsze finały od 10 lat które sobie odpuszczę.

      Lubię to: 9
  3. Kogo widzicie wśród kandydatów do DPOY w tym sezonie?

    Kahwi kontuzjowany
    Gobert kontuzjowany (dopiero 27 meczów w tym sezonie, może jak do końca będzie zdrowy?)
    Green nie jest w najlepszej formie

    Czyżby ktoś z trójki Davis, PG13 i Durant?

    Lubię to: 4
  4. Ciekawe czy będzie kolejny TimMiting u Cavs?

    Kto tym razem zostanie kozłem ofiarnym?

    Czy TajLu dostał już zjebe od AjTi że spierdolił do domku w trakcie meczu?

    Klivland powinni więcej grać piatka IT-Rose-Wade-Crawder-LBJ… widzę potencjał defensywny takiego rozwiązania ;)

    Lubię to: 9
  5. Obecny sezon dla mnie jest strasznie taki przeplatany seriami. Seria zwycięstw później seria porażek (patrz: Wizards, Cavs, Jazz, 76ers, Bucks, Heat…). Drużyna jest gdzieś w środku tabeli żeby za chwilę być w pierwszej czwórce, zaczynają się dyskusje czy są „for real”, a oni zaliczają serię porażek i znów są w środku.
    Podobnie ma się do zawodników, którzy lecą seriami z dobrymi meczami, a później seria słabszych czy takich „zwykłych” (patrz: Giannis, Curry, James, Irving)
    Bardzo szeroka jest grupa drużyn przeciętnych. Mam nadzieję, że przez to wyrównanie przynajmniej PO będą ciekawe, a nie 4-0 czy 4-1 po blowoutach.

    Lubię to: 4
  6. Od początku sezonu nie rozumiem tej bezgranicznej wiary w Cavs. Ten zespół w tym sezonie nie miał prawa wypalić i nie wypali. Już przed sezonem pisałem, ze w potencjalnym starciu z Celtics to Celci będą faworytami, a również Wizzards mogą wygrać z Cavs. Ten zespół nie ma talentu (pomijając LBJ i KL) ale co gorsza nie ma organizacji, trenera i motywacji. Motywacja może być kluczowa. Poza LBJ i Wadem reszta nie wie co ich czeka lub ma czekać. Wszyscy wiedza, ze wejście do finału gwarantuje im co najwyżej kompromitacje z GSW. Teraz widać ze Celtom nie będzie potrzebny żaden 7 mecz czy oczywista przewaga parkietu. Również Raptors wyglądają dla mnie na faworytów serii z Cavs i to żadnych 7 meczowych. To będzie trwać. Tak jak pewne bylo trwanie klęski Heat w ostatniej serii z SAS. Tam tez było widać rozpad wewnętrzny drużyny. Wtedy i teraz Ci sami liderzy (LBJ i DW) nie podołali/ją powstrzymaniu tego procesu. Wtedy i teraz były sygnały o kwasach na linii zarzad/GM – LBJ, który sam chciał być GM bez brania odpowiedzialności. Nawet jestem pewien, ze Gilbert o tym wie i doskonale to rozumie, stad ostatnia wypowiedz LBJ o jego klauzuli No-trade. Jako przypomnienie, nie próbuj, nie wytransferujesz mnie.

    Lubię to: 4
  7. Po tym co widziałem w tym sezonie ze strony GSW, jestem niemal w 100% pewny że ta drużyna nie dotrze do Finałów w tym roku.Fatalna obrona zarówno pomalowanego jak i za linią 3 punktów, przegrywane walki na tablicach a do tego masa niewymuszonych strat po których oddają dziesiątki punktów.Ta drużyna wygląda tak słabo jakby była skleconą naprędce przed sezonem grupą a nie aktualnymi mistrzami.Niemal w każdej defensywnej statystyce znajdują się w bottom 5 – traconych punktach w pomalowanym, punktach z kontry, po stratach czy drugiej szansy.Niemal w każdym meczu z topowymi drużynami ktoś z wielkiej czwórki ssie.Tu już nie wystarczy wesoła strzelanina i marnotrawienie podań jak w zeszłym sezonie, konkurencja stała się lepsza i też mają ogień w nadgarstkach plus potrafią bronić.A Warriors sobie wesoło hasają udając, że można stracić 125 punktów bo samemu się może rzuci 130.Draymond nie jest sobą i normalnie nikt za taką grę nie dostałby powołania do ASG, Pachulia jest graczem z chyba największą dysproporcją talentu w stosunku do pozostałych graczy wyjściowej piątki w całym NBA a Klayowi wystarczy, że nie da się miejsca na rzut i w ofensywie staje się bezużyteczny (w 7 meczach z HOU, OKC, BOS jest zaledwie 36/100 FG, odlicz ten jeden wygrany mecz z Rockets kiedy był 11/20 i jest jeszcze gorzej).Jeśli trafią na Oklahomę w playoffs to tylko cud może uratować ich przed porażką bo ta drużyna ma wszytko żeby ich pobić.A póki co na mecze z Thunder przychodzi jedynie ten znienawidzony Durant.

    Lubię to: 0
    • Nie wiem za bardzo, gdzie poszukać takich archiwalnych statystyk, ale masz może porównanie, jak to było w zeszłym sezonie w tym samym okresie? I jak to wyglądało sezon wcześniej i jeszcze wcześniej? Może jest w tym jakaś tendencja, wzór? Jak to wygląda w sezonie z tytułem i sezonie bez tytułu? Moim zdaniem wejdą na ostatnią prostą po przerwie na asg i później będą młócić w playoffach, o ile nic nie wpadną jakieś większe kontuzje. Na tą chwilę może być problem z motywacją, jak to mówił Kerr. To już przecież 3-4 sezon, kiedy są murowanym kandydatem do tytułu. Większość drużyn zapewne wciąż bardziej spina się na mecze z nimi. Ciekaw jestem jak to się potoczy w po. Niby tak wszystko było jasne przed rozpoczęciem rs a tu jednak wciąż można się jednak czymś poekscytować. NBA :)

      Lubię to: 0