Bielecki: Nieodżałowany powrót

6

michaeljordanwizards

Washington Wizards bardzo potrzebowali kogoś takiego jak Michael Jordan. Zespół, który od zmiany nazwy w 1997 roku tylko w swoim pierwszym sezonie przekroczył barierę 40 zwycięstw (co i tak nie dało awansu do Playoffs), a w kolejnych trzech rozgrywkach wygrywał średnio 22 spotkania, był pośmiewiskiem ligi. Ba! Jordana potrzebowało też miasto. Waszyngton, który ma drużyny we wszystkich najważniejszych amerykańskich ligach sportowych, od lat nie osiągał sukcesów na tym polu.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.

KOMENTARZE

  1. Szalenie mi brak biografii MJa skupiającej się na tym okresie jego kariery. Może jest za wcześnie, może autorzy uznają, że to jest za mało sexy, ale imho to jest najbardziej ludzki okres kariery Michaela.

    Lubię to: 5
    • Zgadzam sie w 100%. Wszystkie chyba publikacje koncentruja sie na MJ’u grającym w Chicago. Poczytałbym cos co byłoby unikatowe. Wlasnie ostatnio szukałem w necie artykułów o grze Jordana z tamtych lat i znalazłem pare wartościowych. Przydałaby sie jakaś książka o Jordanie z momentu gry w Wizards.

      Lubię to: 1