Dniówka: Lakers zapłacili KCP, co może pomóc im w wyścigu po LeBrona

27
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Kentavious Caldwell-Pope jest jednym z największych przegranych tegorocznych wakacji.

Wydawało się, że otrzyma kontrakt co najmniej zbliżony do maksymalnego, a Detroit Pistons mieli być zdeterminowani, żeby go zatrzymać, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Pistons nie zamierzali zaproponować mu tak dużych pieniędzy, jakich oczekiwał, tym bardziej, że nie zgłosiła się żadna inna drużyna, która wysoką ofertą próbowałaby wyrwać KCP z Detroit. Skończyło się na tym, że Stan Van Gundy wolał skorzystać z okazji pozyskania Avery’ego Bradley’a i zupełnie zrezygnował ze swojego młodego guarda.

KCP stał się niezastrzeżonym wolnym agentem, ale nawet to nie otworzyło mu drogi do wysokiego, kilkuletniego kontraktu. Brooklyn Nets po kolejnej nieudanej próbie pozyskania zastrzeżonego wolnego agenta, mieli być bardzo zainteresowani, jednak zdecydowali się przejąć DeMarre Carrolla i nawet nie mogli już zaproponować KCP maxa, jak Otto Porterowi. Atlanta Hawks także nie chcieli wydawać na niego swoich wolnych pieniędzy i 24-letni rzucający obrońca miał coraz mniej opcji. Uratowali go Los Angeles Lakers.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

40

KOMENTARZE

    • Ja sobie pomyślałem czytając artykuł, że nie wiem co by się musiało stać, żeby LeBron chociaż pomyślał o spotkaniu z Lakers. Nic, ale to absolutnie nic realnego nie przyszło mi do głowy.

      Lubię to: 15
      • Lavar Ball, a konretnie jego uciszenie. W zamian za zgnojenie Lavara przez Lakers, LBJ przyjdzie się z nimi spotkać.

        Potem już tylko trade Ball za Embiida i razem z królem będą mogli sobie zbijać żółwika ;)

        Lubię to: 4
  1. Przejście za rok PG, a zwłaszcza LeBrona, do Lakers to na dziś mrzonka i nie ma co się podniecać za wcześnie.
    Ale po cichu mamy bardzo dobry off season w wykonaniu Lakers. Piątka Ball/KCP/Ingram/Randle/Lopez dużo silniejsza niż s5 z zeszłego roku a elastyczność na za rok też zachowana. Nice.

    Lubię to: 9
  2. Ciekawe gdzie podpiszą umowy Jennings, Monta Ellis, Muhammad no i oczywiście Rose ?Wczoraj już o nim pisałem, nie chce wiec dalej nudzić z tematem Rose’a, ale po prostu wydawalo mi sie, ze Spurs go zgarną po tym jak Paul wybrał Rockets. Wyglada na to, ze Chiny blisko, bo nie wiem jaki klub moze byc nim zainteresowany w tym momencie. Sprawdzałem jeszcze osiągalnych wolnych agentów i tez ciekawi mnie gdzie wyladuje Brooks i czy Cavs wytransferuja Shumperta.

    Lubię to: 2
    • A mnie ciekawi co jest tak ekscytującego w tych graczach, że tak bardzo się nimi podniecasz?Bo dla mnie w dobie analitycznej, nastawionej na drużynowe sukcesy koszykówce jaranie się gośćmi jak Jennings czy Twój ulubieniec Knight to jakaś aberracja.To są jednowymiarowi koszykarze i nie bez powodu ciągle leżą odłogiem na wolnym rynku.Nie dostarczają drużynom nic poza zasysaniem piłki w ataku i rosnącą frustracją kibiców.Totalnie nie pojmuję tej osobliwej fascynacji przeciętnymi guardami, których cechą wspólną jest oddawanie nieefektywnych rzutów i olewanie obrony.

      Lubię to: 59
      • Jestes ciekawy, wiec odpowiadam. Co do Shumperta to ma fajne pomysły na fryzury, nagrywa rapowe kawałki, których można posłuchać w necie, lubi rzucać z dystansu i ma przepiękna kobietę. No i gra w Cavs. Monta Ellis z kolei to weteran ligowy, a takich szanuje jakkolwiek dawno ich prime by nie minął. Do tego dochodzi skojarzenie z deserem Monte, który jest zajebiscie dobry i który uwielbiamy szamac z synem. Jennings natomiast grywał na boiskach w Compton i zna The Game’a czego mu trochę zazdroszczę. Knight z Phoenix Suns mnie rozbawia swoim (nie) ogarnięciem na parkiecie. A Rose to po prostu interesująca osobowość. Wlasnie za to ich wszystkich lubię. Dla mnie NBA to nie tylko ci najlepsi, zdobywanie punktów, zbiorek, czy statystyki. Odkryłem w tej lidze znacznie wiecej rzeczy niż tylko koszykówkę sama w sobie, czego życzę każdemu.

        Lubię to: 42
          • Ja tylko odpowiedziałem na Twoje pytanie. No bad intentions ? Po prostu w tej lidze można znaleźć wiele fajnych rzeczy, nie tylko sama grę.

            Lubię to: 12
      • Dallas? Nie wierzę. Po tym co robi DSJ, a jest jeszcze Yogi, to szkoda minut na 1. Ale w Spurs bym chciał zobaczyć Rose’a. Dodali tylko Gaya, stracili Dedmonda, oby zatrzymali Simmonsa bo póki co są słabsi niż przed rokiem. Szkoda :(

        Lubię to: 5
      • Co do Dallas to były plotki o tym i w sumie to Cuban moze byc na tyle szalony, zeby zaproponować Rose’owi większa umowę. Ale jak pisałem wczoraj, ja bym chciał zobaczyć go w Spurs. Jemu jest potrzebne odpowiednie otoczenie i odpowiedni trener. Za takiego uważam Popovicha. Moze przy nim Rose rozwinąłby swoją grę i wzniósł sie na wyższy poziom i był bardziej przydatnym zawodnikiem.

        Lubię to: 1
    • Parker kontuzjowany i nie wiadomo w jakiej dyspozycji wróci. Mills to typowy backup i na tyle dobrze sobie radzi że Pop już w zeszłym PO nie chciał nim startować. Murray okej, ale podobnie jak pozostali, niesprawdzony. Jestem IMO ciekaw co Rose (i Gay też) pokazalby pod takim trenerem jak Pop. W systemie, z ogarnietymi graczami. Oczywiście na krótkiej i niskiej umowie, z małym ryzykiem.

      Lubię to: 2