Flesz: Coach Bud i Hawks straszą Wizards. DeRozan i Raptors rozwiązali Milwaukee

14
fot. NBA League Pass
fot. NBA League Pass

“Dennis!”

Hawkish Hawks, kradnący-piłki-i-uciekający-do-kontry Hawks, wiem-że-kochasz-gdy-piszę-o-tych-Hawks Hawks, ci piłka-parzy-Hawks, grający z sercem, ewidentną pasją i rywalizujący z bardziej utalentowanymi zespołami Atlanta Hawks to najbardziej romantyczna drużyna w NBA. Kiedy Mike Budenholzer znajdzie lineup, który działa, mój boże jak on działa! Nagle może być w nim nawet oldboj Jose Calderon i działa!

Washington Wizards oddali 110,7 punktów na 100 posiadań w dwóch meczach w Atlancie, gra ławki sprowadza się od trzech spotkań do stepbacków Brandona Jenningsa i zwycięstwem 111:101 Hawks w meczu nr 4 trochę niespodziewanie doprowadzili do remisu w I rundzie playoffów (stan serii 2-2).

To seria drużyn rozstawionych z nr 4 i nr 5, więc tu powinien być remis po dwóch meczach.

W trzech ostatnich meczach Markieff Morris ma dwukrotnie więcej fauli (15), niż celnych rzutów z gry (8). Więc you know dude, calm down z tym MMA. Jason Smith i Kelly Oubre, walczący z całą tą szybkością rezerwowych lineupów Atlanty, faulują jeszcze częściej per-minute, niż Kieff (27 fauli w trzech ostatnich meczach), co nie ułatwia życia Wizards grającym bez Iana Mahinmi. Wizards mieli 27. obronę w NBA po All-Star Game i mecz nr 5 może sporo o niej powiedzieć.

Dwight Howard drugi mecz z rzędu wyznaczył ton, miał już double-double 14 punktów i 11 zbiórek do przerwy.

MMA your ass.

Najlepszym graczem na parkiecie był jednak Kent Bazemore – 16 PKT, 7 AS, 3 PRZ, 3x3PT. Bazemore już pod koniec pierwszej kwarty musiał wejść w buty playmakera, po tym jak Dennis Schroder złapał swój trzeci faul. Mając u swojego boku rozgrzanego drugim życiem Jose Calderona, Bazemore playmejkerzył Atlantę w pierwszej połowie, znajdując rolującego Ersana Ilyasovę kocim bounce-passem, obsługując cutterów jak miau, czy w końcu Howarda na niewidziane od dawna back-2-back piorunujące trzęsi-oopy.

Hawks po przegranych minutach starterów w pierwszej kwarcie, przejęli kontrolę w drugiej, biegając na Wizards po zepsutych szansach Wizards w kontrataku, efektywnie wygrywając tym samym grę w transition.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

19

KOMENTARZE

  1. Źle to wygląda dla Waszyngtonu. Momentum jest po stronie Hawks. Brooks oczywiście pogrzebał prawie mecz grajac stint 3 minut 4 kwarty bez startera na boisku.

    Ławce brakuje Mahinmiego. Czuję, że bez niego Hawks będą odrabiać straty w 2 i na początku 4 kwarty i wszystko sprowadzi się do cruncha.

    Wizards są shaky AF.

    Lubię to: 2
  2. Mocno wierzyłem w Wizards przed tymi playoffami ale seria z Atlantą to zimny prysznic bo ta drużyna gra momentami tragicznie.Jak można rzucić 15 punktów w 2 kwarcie kiedy tak naprawdę Hawks grają bez Schrodera, który już w pierwszej kwarcie łapie 3 faule?Jak można tego nie wykorzystać?Zamiast tego pokaz siatkówki i gry w zbijanego w wykonaniu Waszyngtonu.Bogdanovic w obronie tak slaby, że Calderon wygląda przy nim jak defensywny koordynator, Morris bardziej aktywny w mediach niż na boisku i zjadany przez Millsapa, Porter od dłuższego czasu gra przeciętnie a w tej serii ani razu nie udowodnił, że jest zawodnikiem na maksymalny kontrakt, Oubre znów wygląda jak pierwszoroczniak.Nie tak to sobie wyobrażałem.

    Lubię to: 11
  3. To jest w ogóle ciekawy case w tych play-offach, jak wyprowadzenie centra z pierwszej piątki i wymiana go na SG/SF ratuje drużyny Raptors i Celtics w pierwszej rundzie.

    Lubię to: 2
      • To najłatwiejsze z tłumaczeń. Nie zakładam z góry, że nieprawdziwe, ale też czy aż tak czarno-białe? Czy Rondo dominowałby/miał taki wpływ na grę w kolejnych meczach serii? Play-offy to małe historie, narracja wywracająca się do góry nogami z każdym kolejnym meczem, pozostanie więc to w sferze “what if” a samemu Rondo ułatwi pozostanie w Chicago na drugi sezon.

        Lubię to: 5
        • Oczywiście, w 100% nigdy się nie dowiemy, ale kiedy grasz źle (a przeciwnik X gra bardzo dobrze, lepiej niż ktokolwiek się po nim spodziewał) a potem nagle przeciwnik X wypada z gry i Ty nagle zaczynasz grać bardzo dobrze przeciwko osłabionemu rywalowi, to na pytanie “przypadek?” ja odpowiadam “nie sądzę!” ;)

          Lubię to: 9
          • Nigdy tez nie dowiemy się jak bardzo wydarzenie Y sprzed serii miało wpływ na gorsza postawę drużyny której dotyczyło. Dwa przegrane mecze jedynki z ósemka u siebie, przypadek? Nie sądzę.

            Lubię to: 2
  4. Also: w playoffach mawia się, że seria zaczyna się, kiedy ktoś wygra mecz na wyjeździe.

    W serii Bostonu z Chicago seria zacznie się, kiedy ktoś wygra w końcu mecz u siebie :D

    (obstawiam, że będzie to Boston w meczu nr. 5).

    Lubię to: 12
    • Jestem przeciwnikiem ograniczania wolności, oraz zwolennikiem mówienia prawdy – masz prawo napisać ten komentarz i masz cholerną rację. Ale kurcze, jak te komentarze psują smak życia! Głosujmy,kto jest za banowaniem komentarzy “ale LeBron i tak (…)”?

      Lubię to: 0