Flesz: Królestwo Nikoli Jokica, Jabari is Nineties

10
fot. newspix.pl
fot. newspix.pl

Dziś trochę o dwóch ekscytujących, młodych graczach i o ścięciach, czyli tzw cutach. A ścięcia to niełatwa sztuka.

Podając do ścinającego musisz to zrobić równo w czas, bo jeśli podasz przedwcześnie, albo moment za późno, prawdopodobnie popełnisz stratę. W najlepszym wypadku obrona wybije piłkę na aut. Podając, musisz widzieć zachowanie swojego obrońcy i jeszcze co najmniej obrońcy gracza, który ścina. I także samego ścinającego.

Jeszcze trudniejsze jest jednak samo ścinanie. Raz – musisz wyczuć moment i znaleźć timing z podającym. Dwa – musisz patrzeć na podającego i jednocześnie patrzeć na to gdzie patrzy się obrońca, który Cię kryje. Jeśli odwróci wzrok choćby na ułamek sekundy – ścinasz.

Grałem w koszykówkę na poziomie juniorskim i 3-ligowym, częściej jako center, ale czasem jako czwórka obok post-ujących i nigdy nie nauczyłem się ścinać z 4-5 metrów do obręczy (nie miałem trójki), gdy podwajano gościa w post, Michała w Słupsku, Tomka i Bartka w Szczecinie. Po prostu nie umiałem, bo szukałem właściwego momentu, ale nie śledziłem dokładnie zachowania i oczu mojego obrońcy. Bez bycia wyuczonym, sam nie potrafiłem tego ogarnąć. Było to dla mnie zbyt dużo. Dlatego myślę, że ścinanie nie jest wcale tak proste jak trener mówiący, czy kibic krzyczący “Kiedy Gracz X dostanie piłkę, to musi być jakiś ruch!”.

“Ale jaki ruch?” Zwykle tak reaguję. Można sobie temu oczywiście pomóc małymi zasłonami bez piłki na słabej stronie, ale chyba najlepiej po prostu umieć to robić i wiedzieć kiedy. 

Jest dwóch młodych graczy, którzy już są elitarni w ścięciach. Jeden jako podający, drugi ścinając. Będzie dziś nawet fragment dobrej obrony Zacha LaVine’a, więc trzymaj się mocno!

Nikola Jokić gra w koszykówkę jak trochę bardziej nonszalancka light-wersja Marca Gasola. Oczywiście bez takiej obrony, bo wciąż jeszcze fauluje zbyt dużo. (14-18) Denver Nuggets zaczęli ten sezon wystawiając w piątce duet Jokić/Jusuf Nurkić, ale kiedy Big Honey…

Dygresja: czy komentatorzy Nuggets mogą skończyć z nazywaniem go “Joker”, czyli “Dżoker”? Nie wymawia się “Dżokić”, tylko “Jokić”. Gdyby mówili “Joker (Yoker)”, to byłoby okej, ale to też bez sensu. Inna rzecz, że wciąż jeszcze są w NBA komentatorzy, którzy nadal mówią “Dżokić”.

Jak jednak w USA powszechnie wiadomo – za oceanem nic już nie ma. Za jednym, drugim, trzecim, czwartym i piątym.

…więc kiedy Big Honey zreflektował się, że czuje się w tym graniu Jokić/Nurkić jak piąte koło u wozu – że Nurkić zajmuje strefę podkoszową, w której Jokić lubi moczyć swoją wędkę – poprosił Mike’a Malone’a o grę z ławki rezerwowych.

Ale od czasu, gdy 15 grudnia Nikola wrócił do piątki, Nuggets są 5-2 i zdobywają 114,6 punktów na 100 posiadań (3. atak NBA). Koresponduje to też z powrotem do gry Gary’ego Harrisa, który jest najlepszym obrońcą Denver – jakże potrzebnym w teamie, który w tym samym okresie traci 112,3 punktów na 100 posiadań (27m.).

To byłoby zresztą 6-1, a nie 5-2, gdyby w meczu przed świętami Nuggets w fascynujący sposób nie przegrali 108:109 z Atlantą. Gdyby nie przegrali meczu, w którym jeszcze na niespełna dwie minuty przed końcem prowadzili 108-100. “Fascynujący”, bo nie znajdziesz runu 9-0 kończącego spotkanie, który wykonany został samymi rzutami wolnymi. “Fascynujący”, bo sędziowie powinni zostać rozstrzelani za ten gwizdek.

Ostatniej nocy niewiele zabrakło, a Nuggets wtopiliby podobnie, po tym jak oddali w crunchtime run 2-12 wymuszającej ostatnio więcej strat (10-22) Minnesocie Timberwolves. Danilo Gallinari – wreszcie z mo-hawkiem! – trafił jednak trudny banker na 27 sek. przed końcem, a w ostatniej akcji Wilson Chandler dał Denver jedyną rim-protection w tym meczu, fantastycznie zdejmując przy obręczy Andrew Wigginsa.

Wróćmy do Jokica i jego 8,0 asyst PER-36 minut w 7 ostatnich meczach (podaję PER-36, bo przez 5,3 fauli popełnianych PER-36, Jokić gra tylko po 27 minut). Pewnie widziałeś już nie raz kontrataki wyprowadzane przez Nikolę, gdy bounce-passem znajduje ludzi wbiegających w uliczkę i uciekających za plecy obrońców. Te rzeczy notorycznie trafiają lub powinny trafiać do Top-10.

To sprzed dwóch tygodni musiałeś widzieć:

Tego sprzed tygodnia być może nie, więc sprawdź:

Ostatniej nocy miał praktycznie identyczny pass już w pierwszej kwarcie. Ale najwięcej asyst Jokica pochodzi z akcji pick-and-pop, którą Nuggets zagrali na 50 sek. przed końcem meczu z Minnesotą.

Nuggets grają ten pick-and-pop trochę inaczej, niż inni, bo kozłujący jest ustawiony bardzo szeroko – blisko linii bocznej (nawet głębiej, niż poniżej jest Jameer Nelson). Nie jest to też do końca “pop”, bo Jokić robi mały davidowestowy-roll (mid-roll), ale tylko do linii rzutów wolnych. Nazwijmy to może Pick-and-Jok, bo żaden 7-footer w NBA nie panuje w tej akcji tak swobodnie nad piłką.

fot. NBA League Pass
fot. NBA League Pass

Dlaczego zaznaczyłem zielony prostokąt trochę wyżej, niż pick? Bo tam właśnie lądował będzie zaraz Jokić.

Kluczowy jest też – zobacz teraz wyżej pomarańczową kreskę – ruch na drugą stronę trumny, który wykonuje Wilson Chandler. Dlaczego to robi? Żeby zwolnić miejsce dla Gary’ego Harrisa, który czai się w lewym rogu.

Popatrz:

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

38

KOMENTARZE

  1. Sprawdzając rano statystyki zobaczyłem 11 asyst Jokicia i pomyślałem, że jak Maciek o tym nie napisze, to Hans skradł mu serce w całości. Na szczęście jeszcze jest w nim chyba miejsce dla Nikoli.

    Lubię to: 20
  2. Gary Harris to kozak, facet jest cholernie niedocenianym obrońcą, zwłaszcza patrząc na to, jak jest undersized. Do tego bardzo dobry strzelec. I uwielbiam za czasy, jak razem z Adreianem Paynem gnietli w Michigan State :) .

    Lubię to: 3
    • Dziś pierwszy raz w tym sezonie go widziałem w grze i faktycznie wywarł wrażenie,dobry gość tylko czy ma tam przyszłość czy przez Murray’a będzie szukał szczęścia gdzie indziej.

      Lubię to: 2
  3. BTW Bardzo mi się podobało, jak Towns wychodził podaniami z podwojeń w tym meczu (miał 10 asyst i triple-double). Druga kwestia to częste słabe rotacje w obronie Nuggets, co ułatwiało KATowi robotę.

    Lubię to: 3
  4. Jokić w wieku 21 lat jest ciut lepszy niż Marc w wieku 23,wiadomo Doktor szedł mocno z rozwojem ale wygląda to dla Serba obiecująco,na pewno jest gościem którego się fajnie ogląda i ma charakterek.

    Lubię to: 4