Kajzerek: The southpaw from Compton

4

jennings

Największą przewagą Brandona Jenningsa jest to, że doskonale wie czego przez ostatnie lata brakowało fanom w Madison Square Garden. Rotacje poprzednich trenerów były zbudowane na modelu Carmelo Anthony + części zamienne. Rok temu do Melo dołączył Kristaps Porzingis, który swoim debiutem rozpalił płomień. Jednak kibicom ciągle brakowało czystego szaleństwa, wybujałej wyobraźni i wiecznej nieprzewidywalności. Nie zapewniał tego apatyczny w swoim stylu bycia Derrick Rose, ani Joakim Noah, z którego uleciał wigor. Potrzebny był gracz z odrobinę przerośniętym ego i niegasnącym temperamentem.

Oto jestem – Brandon Jennings. Po kontuzji ścięgna Achillesa nie widać ani śladu. 27-latek mimo problemów nie zmienił swojego podejścia – nie staraj się go spowolnić, Brandon żyje z kontrataków. To zresztą interesujący przypadek. W koszykówce transition zawodnik NYK jest w stanie wykreować wszelką linię i wszelki kąt podania, czasami wykonując przy tym za dużo zbędnych ruchów. Niemniej trudno dorównać jego kreatywności w kontrze. Natomiast gdy gra zwalnia i Jennings potrzebuje zainicjować posiadanie ze szczytu, często zastyga i cofa kozioł rezygnując z penetracji. Jeff Hornacek chce rozwiązać ten problem korzystając z Jenningsa w jego najbardziej naturalnym środowisku – jako instant-offense z ławki.

W swoim debiutanckim sezonie z Milwaukee Bucks, Jennings rzucił 55 punktów. Został najmłodszym graczem w historii NBA, który dobił do tej zacnej granicy. Tamten mecz miał swoje lepsze i gorsze strony. Potraktowano to jako zapowiedź kariery gracza naprawdę poważnego kalibru. Przewartościowano jego up-side stawiając poprzeczkę bardzo wysoko. Za wysoko, jak się okazało w kolejnych latach. W swoim najlepszym sezonie dla Bucks notował 19,1 punktu, 3,4 zbiórki, 5,5 asysty i 1,6 przechwytu. Jednak dopiero w kolejnych rozgrywkach doprowadził zespół do play-offów mając obok siebie Monta Ellisa.

Opuścił Wisconsin po sign-and-trade. Bucks za Jenningsa ściągnęli z Detroit Brandona Knighta i Khrisa Middletona. Miał całkiem niezły pierwszy sezon w Mo-Town. Dał się poznać drużynie jako dobry podający notując rekordowe w karierze 7,6 asysty. Przed rozgrywkami 2014/2015 ustalił swoją pozycję w rotacji i dostawał od Stana Van Gundy’ego około 29 minut. Prawdziwa eksplozja możliwości Brandona nastąpiła po nowym roku. W styczniu 2015 Jennings wrzucił wyższy bieg, a Tłoki wygrały pierwsze cztery mecze nowego roku. Zwycięstwo z Sacramento Kings smakowało szczególnie dobrze. Jennings zakończył tamten mecz z 35 punktami i 7 asystami. Potraktowano to jako fluke, wiecie – dzień na miarę 55-tki z Milwaukee. Osiem dni później rozgrywający zanotował double-double 34 punkty, 10 asyst w wygranej 114:111 z Toronto Raptors.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

29

KOMENTARZE