Gorący Ekspres (24.06): Wygrani i przegrani Draftu 2016

18
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Nie znam wielu z tych 60 graczy, którzy zostali wybrani dziś w nocy. Ale kocham oglądać jak wyprowadza piłkę i kontroluje grę Ben Simmons, Brandon Ingram to lepszy fit do Los Angeles Lakers niż rookie 76ers, a New Orleans Pelicans i Denver Nuggets wygrali, wybierając po sobie z nr 6 i 7 draftu Buddy’ego Hielda i Jamala Murraya. 2/3 z tych 60 koszykarzy nie widziałem na oczy. Jest mnóstwo graczy z Europy, wielu z nich zostanie zestashowanych w Europie. Pomówimy o tym wszystkim dziś z Sebastianem Hetmanem w Piklach, które powinny być na stronie ok. 17-18. Sebastian zna tych graczy i spróbujemy omówić wszystkie picki i dopasowania.

Liga Letnia w Orlando rusza już w kolejną sobotę o godz. 15 meczem Oklahomy z Dallas.

Za wczorajszy Ekspres tylko jeden punkt. Dla Przemka Napierzyńskiego za ekspozycję na słońce: „Zdecydowanie wolę umiarkowanie ciepłą pogodę, niż upały. Raz, że przez jasną karnację muszę bardzo uważać z ekspozycją na słońce (…)”.

W przyszłym tygodniu Ekspres wróci najwcześniej w czwartek.

Zgadnij co się stanie, gdy połączysz wysoką temperaturę z managementami Orlando Magic i Sacramento Kings. Gramy:


1. Kto najbardziej wygrał noc Draftu 2016? 

Bartek Bielecki: Sam Presti. Za Ibakę wyciągnął ze trzy razy tyle ile się spodziewałem. Oddał zawodnika po najsłabszym sezonie od lat i do tego na kończącym się kontrakcie, za wschodzącą gwiazdę ligi i dobrze zapowiadającego się debiutanta, który już za dwa, trzy sezony może wejść w buty Ibaki. Rob Hennigan najprawdopodobniej dostał udaru od tego upału. Albo Mario Hezonja już jest – nie tylko chorwackim – Michaelem Jordanem.

Przemek Kujawiński: Thunder. Sam Presti dokonał dla moich oczu rzeczy niebywałej. Wbił się do loterii draftu… jednocześnie wyciągając najlepszego gracza w wymianie. To oczywiście „typowy Presti”, który jest mistrzem w oddawaniu nie-do-końca-zadowolonych-ze-swojej-roli i marzących-o-milionach graczy. Oddanie Ibaki nie odbije mu się jednak taką czkawką, jak oddanie Hardena, bo ten pierwszy uderzył już w swój sufit. I ok, 'Dipo nie ma jeszcze pewnego rzuty za trzy punkty, ale backcourt Westbrook-Oladipo to dwugłowa atletyczna bestia i chcę… nie czekaj, wróć…. CHCĘ to oglądać.

Piotr Sitarz: Thon Maker. Wybór w Top10 z małymi wątpliwościami co do wieku, ale potencjałem i zasięgiem, który pasuje do długiej koszykówki w Milwaukee. Wybór Makera to ryzyko, ale Bucks dołączyli tym ruchem do kilku zespołów w lidze, które na pozycji numer pięć mają lub będą mieć rzucającego za trzy gracza, biegającego do kontr gracza, kozłującego piłkę gracza i blokującego z pomocy obrońcę. Zobaczymy jak będzie wyglądał w lidze letniej, a później czy zostanie w rotacji czy może po dwóch miesiącach sezonu regularnego okaże się bustem, a później gwiazdą i znowu bustem.

Marcin Chydziński: San Antonio. Jak to? Nie wiem. Pogadamy za 5 lat. SAS w drafcie są jak Niemcy w piłce nożnej – na końcu zawsze wygrywają.

Jędrzej Mirowski: Sam Presti na prezydenta! I nikt nie jest nawet blisko jego wczorajszego wyczynu. W zamian za nierozwijającego się Ibakę, dostał gracza, który w ciągu 2-3 lata będzie w TOP5 SG tej ligi. Gracz typu 3andD [spokojnie, nie martw się o jego 3PT% – regularnie poprawia ten rzut od początku kariery:32,7% -> 33,9% ->34,8%] którego szukali od lat. Wreszcie go mają. W dodatku nie muszę już przepłacać Waitersa [Hej Philly, weźcie go sobie!]. I jeszcze ten młody Sabonis oraz niegwarantowana umowa Ilyasowy, którą mogę puścić w zapomnienie i wygospodarować sobie 7-8 mln w cap-space, aby podpisać kogoś pozycję PF. Terrence Jones, D-Mo, Brandon Bass? 8 mln to może być za mało by ich namówić, więc może warto będzie pozostawić Ilyasovę. W obwodzie jest też czekający na swą szansę Mitch McGary. Niemniej – opcji wyboru jest sporo. Sam Presti did it again.

Przemek Napierzyński: OKC. W zamian za ostatni rok kontraktu Ibaki (który pewnie i tak by odszedł, bo maksa by nie dostał, gdyż, zakładając że KD zostanie na dłużej, będą mieli 3 maksymalne kontrakty w salary, a jeszcze dochodzi perspektywa nowej umowy dla Adamsa) dostali konkretnego prospekta w osobie Oladipo, który załata im dziurę na pozycjach nr 2-3, a doświadczenie zebrane przez dwa lata gry w Orlando pozwoli mu z miejsca wejść w rolę znaczącej postaci w drużynie, do tego kolejnego dobrze rokującego podkoszowego w osobie Sabonisa i weterana Ilyasovę, co do którego mam wątpliwości, czy jest im potrzebny, ale nawet jeśli go nie puszczą i podejmą jego opcję w kontrakcie, to może im się przyda jako weteran z ławki. Rezygnacja z Kongijczyka może sugerować jeszcze więcej Duranta na czwórce, tym bardziej, że o ile duet Adams-Kanter bardzo dobrze sobie radził w serii z San Antonio, to jednak już starcie z Warriors pokazało, że ta dwójka może grać razem tylko pod konkretne match-upy i mimo, iż pewnie obaj będą zaczynać mecze w piątce, to obstawiam, że większość minut będą dzielić między siebie na pozycji centra. Zastanawiam się, czy Oladipo będzie w stanie być efektywnym zawodnikiem grając obok Duranta i Westbrooka, bo jednak najlepiej mu się gra, gdy ma piłkę w rękach, ale być może Billy Donovan będzie go często wykorzystywał w rezerwowych lineupach (co może oznaczać, że Oklahoma nie będzie chciała za wszelką cenę zostawić Waitersa). Pomijając już te wszystkie wątpliwości, to oceniam, że w perspektywie tego, że pewnie i tak za rok straciliby Ibakę, udało im się zrobić bardzo dobry deal.

Krzysiek Ograbek: Suns. Mają dwóch zawodników, których chcieli mieć. Koszt jaki ponieśli, to 28 pick… You are kidding me??? Liga powinna zabronić wszystkim GMom kontaktowania się Divac’em. Okradają go, jak chcą. Ludzie w Sacramento nie zasłużyli na takie traktowanie. DeMarcus Cousins, żeby być silniejszym, będzie chodził do kościoła zamiast na siłownię.

Maciek Staszewski: 76ers. Z bólem serca bo nie cierpię rodziny Colangelo, która ukradła Samowi Hinkie Proces, kiedy skończył się ból i wszystko weszło w fazę samograja. Zostawili go z kacem, a sami zabrali melanż. Chuje. Trzeba im jednak przyznać że w trakcie samego draftu byli znakomici, lepsi niż Hinkie kiedykolwiek. Nie wygłupili się przy Simmonsie, nie dali się oszukać Ainge’owi i Thibsowi szukając trade’u po Dunna (to akurat raczej przypadkiem, bo Ainge jest zbyt pazerny), nie wybrali żadnego kontuzjowanego centra, wybrali wartego loterii Luwawu z 24 pickiem i wartego loterii Korkmaza z 26. Idealnie wypełnili w ten sposób team needs, pozyskując PG, SG i SG/SF. Good job. Obyście sczezli.

Olek Żerelik: Sixers. Najlepszy gracz w drafcie. Ponadto dwóch bardzo solidnych zadaniowców (kiedyś pewnie na pierwsza piątkę), Embiid wraca do zdrowia, Saric przychodzi do NBA. Maja czym handlować po dobrego shootera i 3&d playera. Kto jeszcze miesiąc temu pomyślał, ze tak to będzie wyglądać? :-)


fot. NBA League Pass
fot. NBA League Pass

2. Kto najbardziej przegrał noc Draftu 2016?

Bartek Bielecki: Celtics. O Orlando było już wyżej, więc teraz o innym przegranym. Danny Ainge, ty pazerny dziadzie: serio wolisz Jaylena Browna od Jahlila Okafora/Nerlensa Noela i wyborów w dalszej części rundy? Jimmy Butler też ponoć leżał na stole… Nic z tego nie rozumiem. A do tego jeszcze wybór mało znanych europejczyków, na staż (ang. stash… tak naprawdę, to nie) w Europie. Nie powinno się oceniać tak szybko, ale na dziś, draft Celtics wygląda fatalnie.

Przemek Kujawiński: Magic. Jak wyżej. Ok, Ibaka jest w tej lidze swego rodzaju marką, ale… co wobec tego Rob Hennigan ma zamiar zrobić teraz z Aaronem Gordonem? Orlando może być lepsze w tym sezonie dzięki tej wymianie, ale o ile? Hennigan oddał Oladipo, który gwiazdą jeszcze być może będzie za Ibakę, który już nią nie będzie. I dodał Thunder do tego wybór w loterii. Czy wygranie 5 meczów więcej jest tego warte?

Sitarz: Sacramento Kings. Deal z Suns nie byłby zły, gdyby do Sacramento trafił np. rozgrywający. Denzel Valentine poszedł numer wyżej, Wade Baldwin z 17, Dejounte Murray trafił do Spurs z 29 numerem. Za każdym razem kiedy coś dobrego dzieje się w tej organizacji, albo przynajmniej staram się dostrzegać dobre rzeczy, to dostaję piaskiem w twarz. Skończyłem z nimi.

Marcin Chydziński: Orlando. Wstaję, otwieram internety i BAM! Brexit? WTF?! Wchodzę na 6G i nagle OJAPIERDOLĘCOTOMATKOŚWIĘTA???!!! Szok co robi Orlando. GM Rob (w jego przypadku skrót rozwija się jako Gdzie Mózg) najwyraźniej widzi gdzie zmierza ten świat i pomyślał drżąc na całym ciele „Deeestruuukcjaaa”. Ewentualnie kocha koszykówkę, kocha rywalizację i chce wyrównać poziom na górze.

Jędrzej Mirowski: Pieprz się Robie Henningham. Najpierw Harris, teraz Dipo. W jak bardzo nijakim kierunku zmierzają Magic? Wyzbywają się młodych assetów w zamian za co? Jednoroczny upgrade w postaci Jenningsa czy Ibaki? Rob zdecydowanie za dużo [Ilyasovę,nota bene, ściągnęli za Harrisa, więc można powiedzieć, że 1 rok Ibaki+ 1 rok Jenningsa kosztowało ich debiutancki kontrakt Oladipo + salary-friendly kontrakt Tobiasa Harrisa + pick nr 11], bo nie ma gwarancji, że Serge pozostanie na Florydzie. W dodatku na pozycji PF powinien grać już teraz Gordon.I to grac duże minuty. Ta wymiana boli mnie jeszcze bardziej, bo Dipo z pierwszoplanowej roli w Magic zostanie role-playerem w Thunder. Mój dynasty team w DFNBAPL ucierpi. Siedzę i płaczę od rana. A przez łzy śmieję się jeszcze z Danny’ego Ainge, który znów chciał wykiwać całą ligę, a okazał się po prostu zbyt pazerny.

Przemek Napierzyński: Kings. Nie oceniam ich wyborów pod kątem jakości zawodników, których wzięli, bowiem niewiele oglądałem żadnego z nich, ale kiedy wybierasz w pierwszej rundzie draftu dwóch centrów w momencie, kiedy w składzie masz już trzech, to ja mogę zadać tylko jedno pytanie: CO TO K***A JEST??? Może Vlade ma jakiś plan, może chce się zabezpieczyć na wypadek odejścia DMC, ale mi to wygląda na jakieś wariactwo, działanie pod wpływem impulsu, alkoholu i oparów z hinduskich kadzidełek. Może przy dokonywaniu wyborów zapomniał w Excelu zdjąć filtra z kolumny z pozycją? Doprawdy nie wiem… PS na podium przegranych łapią się jeszcze Orlando za deal z OKC (chyba, że Ibaka będzie miał bardzo dobry sezon i podpisze kontrakt z Magic, wtedy odszczekuję!) i Boston, bo Sebastian na Twitterze oznajmił, że Danny trochę possał ze swoimi wyborami, no a Sebastianowi to ja wierzę.

Krzysiek Ograbek: Orlando Magic. Przyszłość Magic wyglądała bardzo obiecująco, dopóki nie wzięli się za handlowanie. W tym roku oddali 2 ze swoich 3 najlepszych zawodników. Obaj bardzo młodzi, obiecujący i na dobrych kontraktach. A co mają w zamian? A w zamian mają Jenningsa i ostatni rok kontraktu Ibaki… Czy mogło być jeszcze gorzej? Oczywiście, mogli jeszcze oddać, nie wiem, np. 11 numer tegorocznego draftu…

Maciek Staszewski: Danny Ainge. Najgorsza noc w drafcie jaką w życiu widziałem. Nie pozyskał żadnego dobrego gracza w wymianie. Wybierał dziwnych ludzi. Jak już brał draft & stash Europejczyków, to nie tych co trzeba. Według mnie oczywiście… i wszystkich dostępnych ekspertów. Przydałby mu się Juć. Zrobił superprzechwyt wybierając z 31 numerem Deyontę Davisa, który by się Bostonowi BARDZO przydał, tylko po to, żeby go oddać zaraz do Memphis. Celtics byli jedynym teamem w drugiej rundzie, który nie powinien był brać Demetriusa Jacksona, bo jako jedyni absolutnie nie mieli na niego miejsca w składzie… a Ainge i tak go wziął. Jego jedyny dobry pick to wybrany z 51 numerem Ben Bentil. A wyborów miał 8. Jest strasznie pazernym chujkiem, który wygląda na jednego z tych mężczyzn, którzy uważają kobiecy orgazm za mit. W negocjacjach nie próbuje dojść do satysfakcjonującego porozumienia, tylko chce okraść drugą stronę, wygrać. Dzisiaj karma do niego wróciła. Lubię Boston, ale taka kosmiczna sprawiedliwość zawsze mnie uśmiecha.

Olek Żerelik: Orlando… Dali sie wy…myć bez mydła. Myślałem, że juz niewielu ludzi wierzyło w Ibakę, a wątpiłem, ze którykolwiek z GMów. Oklahoma wyciągnęła z tej wymiany absolutnego maxa. Zyskali tez kolejny argument, by przekonać Duranta. Na Florydzie natomiast… Milczenie aligatorów… Magii nie ma. Salut.


3. Twój ulubiony gracz Draftu 2016 to…

Bartek Bielecki: Thon Maker. Nie mam ulubionego gracza, bo nie skupiałem się na tym drafcie, ponieważ Wizards nie mieli picków, ale bardzo podoba mi się to, że Maker trafił akurat od Bucks. W Milwaukee tworzy się świetna kolekcja wybryków natury. Tak jak Warriors zmienili koszykówkę w ostatnich sezonach, tak Bucks mogą to zrobić w najbliższych latach, łącząc mobilność z atletyzmem na każdej pozycji. I cieszę się, że wątpliwości co do wieku Makera nie wpłynęły na jego pozycję w drafcie, bo rok czy dwa w jedną albo drugą, to nie jest sprawa życia i śmierci.

Przemek Kujawiński: Ben Simmons. Nie tylko dlatego, że z innych graczy oglądałem jedynie raporty Mike’a Schmitza. LSU w tym roku to był swego rodzaju freak show i próbuje się to czytać na niekorzyść Simmonsa. Ja myślę, że jest zupełnie na odwrót. W odpowiednim otoczeniu Australijczyk będzie miał szanse dojrzeć i udowodnić, że „jego głowa jest na właściwym miejscu”. Pytanie, czy Filadelfia będzie tym odpowiednim otoczeniem zostawiam póki co bez odpowiedzi. Tak czy siak już teraz jestem fanem tego, ile widzi na parkiecie i jego możliwości atletycznych. Nie chcę tu dawać na wyrost porównań do młodego LeBrona, ale jeśli okoliczności będą sprzyjać…

Sitarz: Mam trzech. Ben Simmons, bo 76ers będą grali o playoffy. Ben Bentil, bo ujął mnie grą w ataku w NCAA i Robert Carter Jr, który co prawda nie został wybrany w drafcie, ale podpisał kontrakt z Golden State Warriors, gdzie będzie uczył się jak zostać gorszym Draymondem Greenem.

Marcin Chydziński: Domantas Sabonis. Bo lubiłem jego ojca, a wczoraj był dzień ojca. Nie widziałem żadnego z tych graczy, więc to najbardziej merytoryczny argument na jaki mnie stać.

Jędrzej Mirowski: Caris LeVert. Nie widziałem gościa jeszcze na oczy, ale cholernie podoba mi się to co robią Nets w tym momencie. Nie próbują tworzyć na siłę przeciętnych teamów na I rundę PO, tylko szukają szans na 1-rundowe picki i młodych graczy, których w najbliższych latach będą rozwijać. I takim graczem jest też LeVert [poza tym ma zajebiste nazwisko. Jak nazwa 5* gwiazdkowej restauracji we Francji]. Trzymam kciuki za proces w Nets, więc trzymam je także za młodziutkiego LeVerta.

Przemek Napierzyński: Domantas Sabonis. Lubiłem go oglądać w poprzednim sezonie, gdy bardzo fajnie sobie pogrywał w parze z Przemkiem Karnowskim w Gonzadze, a poza tym to zawsze jest fajna historia, jak syn legendy idzie śladami tatusia i próbuje podtrzymać pamięć o rodzie wśród kibiców NBA, a tym bardziej, jeśli to dotyczy legendy europejskiej koszykówki z kraju, do którego można pojechać na weekendowy wypad. Trochę się martwię o minuty w rotacji OKC dla młodego Sabonisa, ale z drugiej strony brak Ibaki może dać mu trochę szans do grania, tym bardziej, że sprawia wrażenie gościa na tyle przygotowanego, że z miejsca może wbić się do rotacji. Na korzyść na pewno działa to, że trener Donovan dopiero co trenował w NCAA i wie jak się obchodzić z młodzieżą.

Krzysiek Ograbek: Nie znam się, więc się nie wypowiem. Nie obserwuję zawodników, dopóki nie trafią do NBA. Czekam na Ligę Letnią. Wtedy będę wiedział więcej.

Maciek Staszewski: Od dzisiaj Henry Ellenson. To Ryan Anderson z lepszym kozłem. Kevin Love nowej generacji. Będzie świetny. Bo trafił do Detroit. Kij w to że nie broni. Kiedy wyjdziemy poza homerstwo to Wade Baldwin, rozgrywający z przerażająco wielkim wingspanem. Zaspamowałem twittera kurwami i fuckami kiedy Memphis sprzątnęło go Pistons sprzed nosa. Uważaj: gość ma albatrosie ramiona, na starcie może kryć 3 pozycje, jest potencjalnie świetnym obrońcą, ma bardzo dobry rzut, świetny atletyzm i charakter Russella Westbrooka. Nie był w Top5 tylko dlatego, że nie ma mid-range game i podobno jest ciężki w szatni. Dla mnie, kiedyś będzie All Starem, jako jeden z niewielu ludzi z tego draftu. Najbardziej kocham to, jak prawie się nie schylając, kozłuje piłkę tuż przy ziemi, sprawdź to na highlightach, to będzie jego firmówka. Będę jeszcze bardzo mocno kibicował Paytonowi II, który nie został wybrany, ale tuż po drafcie dostał 3 letni kontrakt od Moreya. To steal.

Olek Żerelik: Simmons. Czy Wschód będzie kiedyś jego konferencją? Pewnie aż tak to nie, ale przynajmniej kibice w Philadelphi w końcu zaczną zapominać o Iversonie :-)

Poprzedni artykułMiędzy Rondem a Palmą (389): Kot Fryzjer
Następny artykułPikle do Kawówki (5): Podsumowanie Draftu 2016

18 KOMENTARZE

  1. Nie wiem czemu Ainge ma być pazernym chujkiem? Gdzie jest sens w oddawaniu Bradleya, Jae, Smarta i heszcze do tego 3 pick za Butlera? Wiem, Butler to all-star, ale nie popadajmy w obłęd. Jedyne co dla mnie jest niezrozumiałe, to oddanie Deyonty Davisa.

    Lubię to: 0
        • tylko w momencie kiedy miałby już dogadanego DMC, można powiedzieć, że Noel nie pasował do wizji zespołu

          Celtics bez dobrego obrońcy pod koszem rezygnują z właśnie dobrego obrońcy pod koszem(z potencjałem na elitarnego) na rzecz następnego atletycznego obrońcy z wątpliwymi umiejętnościami strzeleckimi.

          słabe to

          Lubię to: 0
    • Pazerność Ainge’a wyszła przy ofertach 76ers.
      Celtics potrzebowali tego centra, a Philly potrzebowała picku nr 3. Win-Win sytuacja.
      Tymczasem Ainge oprócz Noela chciał jeszcze bonusy. Więc dostał Covingtona. Chciał więcej. Dostał 2 picki w końcówce 1rd.

      Noel + Covington jako ciekawy back-up SF i gracz 3andD + dwa picki z okolic 25-30 to naprawdę zbyt mało za pick nr 3,w sytuacji gdzie możesz jedynie wybrać gracza na pozycji gdzie masz już longjam?

      Według mnie Ainge przeciągnął strunę w tych negocjacjach.

      Lubię to: 0
      • Ale czemu musiał się na to zgodzić? Oczywiście sytuacja win-win, ale to 76ers bardzo chcieli ten pick, Boston nic bie musiał. Może Ainge wolał uzupełnić lukę na 3, gdzie jest tylko Jae, a pod kosz woli np. Horforda podpisać? Poważnie i obiektywnie Oceniać ten draft będziemy mogli w połowie sezonu.

        Lubię to: 0
        • Horford chyba już przebąkiwał, że z C’s nie podpisze. Mówił o tym Maciek w którejś z Palm.
          Po Whiteside’a ustawi się cała liga. Innych centrów, którzy mogliby zrobić różnicę nie ma w tym roku. I tym samym sposobem Celtics zmarnują kolejny rok.

          Albo Ainge rzuci wszystkie picki za Omera Asika i…wyjedzie w Bieszczady.

          Lubię to: 0
          • Albo wie o wiele więcej niż Ty i ma swój określony plan i cele na offseason. Możemy gadać czy zrobił źle, czy dobrze ale to dopiero początek. Do rozpoczęcia sezonu kupa czasu, może Ainge liczy na przyszły draft, albo szykuje się na Brooka Lopeza? Nie wiemy tego. A jak dla mnie #3 została wykorzystana w bezpieczny sposób.

            Lubię to: 0
          • W bezpieczny sposób to Celtics żonglują tymi pickami od dwóch lat. I nic z tego nie wynika póki co. Niech wybierają sobie tak graczy do usranej śmierci – ich prawo i zupełnie nie moja drużyna.
            Po prostu szkoda, że zamiast pchnąć ten team dalej, Ainge czeka aż ktoś mu się podłoży ponownie. Być może zapomniał tylko, że Billy’ego Kinga w lidze już nie ma.

            Lubię to: 0
          • jak to nic z tego nie wynika? jak dobrze pamiętam to Lakers i Celtics zaczęli totalnie ssać w tym samym sezonie… gdzie są dziś Lakers, a gdzie Cs? jest chyba trochę różnica, więc pisanie, że nic z tego nie wynika jest bez sensu. Wynika choćby to, że Zieloni robią progres z sezonu na sezon. Co do samego wyboru Aingea w tym drafcie, to sprawa sporna. Ja osobiście zdecydowanie wolałbym Jahila Kalafiora zamiast Browna.

            Lubię to: 0
          • Nie porównuj sytuacji LAL i C’s…ci pierwsi mieli garba w postaci Bryanta, a w Celtics Pierce i KG zgodzili się odejść do Nets, czym ustawili przyszłość Celtics. I cała rzecz rozbija się o to, że póki co Ainge nieefektywnie wykorzystuje assety jakie dostał dzięki ich decyzji. Ale to tylko moje zdanie, rozumiem, że możecie miec inne :) Jak wspomniano wyżej – rozliczymy Ainge’a za kolejnych kilka miesięcy.

            Lubię to: 0
          • Oferta 76 była znana… znamy plotki na temat oferty 76, ot i tyle. Celtics wybrali zawodnika, który im zaimponował umiejętnościami i dojrzałością, wszystkie ich picki to zawodnicy, którym się od dawna przyglądali, a Danny jakby miał ofertę z Noelem która by była dobra, to by ją wziął, Nerlens Noel był na pre-draft workoutcie w Bostonie choć nie było szans by go Celtics wybrali w tamtym drafcie.

            Lubię to: 0
        • Bardzo urocze to jest jak wszyscy dokładnie wiedzą jaka była oferta 76, wiadomo jedynie że nie przekonała ani Celtics, ani Suns, ani Wolves, właściciel C’s stwierdził że była śmieszna.
          Danny Ainge, koleś bez sentymentów, który twierdzi że by wymienił Bird’a pod koniec kariery, jest pazerny, bo Brown im się bardzo spodobał, bardziej niż nieznana oferta ze strony 76, lol.

          Lubię to: 0
          • Oferta 76ers była znana. Latały o niej raporty na Twitterze wczoraj w nocy.
            A to, że Suns i Wolves ja odrzucili? W Suns nie był potrzebny trzeci center, skoro mieli już na Alexa Lena i Tysona Chandlera. Wolves woleli Dunna, bo Rubio jest na trade-blocku. Więc to zrozumiała decyzja.

            Lubię to: 0
  2. Na hooy Celtics te wszystkie picki? Będą je kolekcjonować, wybierać ludzi w drafcie i wymieniać ich na kolejne picki? Jak 76ers?
    W tym drafcie pierwsza dwójka była poza konkurencją ale żałować #3 za Noela jak ma się pod koszem tylko grubą dupę Sullego? Ainge pożałował i jak nie wydyma teraz kogoś jakimś trejdem to nie zrobił żadnego kroku do przodu. A mógł zrobić dwa.

    Lubię to: 0