Cleveland Cavaliers wygrali z Los Angeles Clippers robiąc w czwartej kwarcie szybki blowout. Trzy celne trojki – dwie Kevina Love’a i jedna J.R Smitha – wyprowadziły ich na 16 punktów przewagi. Już w trzeciej kwarcie doszło do hackowiania DeAndre Jordana, ale Cavs nawet bez tego po prostu wygraliby ten meczy. Clippers wyglądali jakby to oni grali w back-2-backu i pokazali dlaczego brakuje im Blake’a Griffina, a 10 wygranych z rzędu – przynajmniej po tym meczu – można zrzucić na sprzyjający terminarz. 115-102 dla Cavaliers.
1) JJ Redick zdobył 17 punktów z 12 rzutów, ale aż 9 z nich oddał w pierwszej połowie. Schemat Cavs na obecnie drugiego najlepszego gracza Clippers zakładał pomoc przy każdej off-screen akcji.
Chcesz czytać dalej?
Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.
Subskrybcja
Uzyskaj dostęp dopełnej treści artykułów.