Nieco ponad rok temu (12-9) Memphis Grizzlies wystarczyło 0.3 sekundy, żeby pokonać będących jeszcze w trakcie swojego bardzo dobrego początku sezonu Sacramento Kings. Wtedy te kluczowe punkty zdobył Courtney Lee, natomiast wczoraj w pojedynku z (8-13) Phoenix Suns to on wyprowadzał piłkę z autu, kiedy na tablicy wyników był remis, a na zegarze zostało już tylko 0.8 sekundy do końca.
Grizzlies fantastycznie to rozegrali. Zach Randolph i Marc Gasol wyciągnęli podkoszowych rywali z pomalowanego, robiąc tam miejsce dla Jeffa Greena, który po zasłonie od Mike’a Conleya wszedł pod kosz, gdzie dostał rewelacyjne podanie i nie mógł tego skończyć inaczej.
Chcesz czytać dalej?
Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.
Subskrybcja
Uzyskaj dostęp dopełnej treści artykułów.
Co za frajerska porażka Suns . Powyżej nie jest napisane ale mieli piłkę z boku przy remisie na 2 sek przed końcem …
Precyzując: Knight wkozłował piłkę w aut dostając ballę praktycznie na połowie. Crunch-time przegrał Hornacek z Joergerem. Dwa posiadania po czasach Suns zero pkt. Po czasie obie akcje Suns, w których nawet pół pozycji nie było. W pierwszej wspomnianej wyżej Knight ratunkowo przed 5 sec z autu dostał piłkę przy linii bocznej tuż przed połową, a w drugiej gdy było bodajże 0,4 sec na zegarze piłkę dostał Bledsoe schodzący do końcowej będący tyłem do kosza i z obrońcą- oczywiście airball i to chyba po czasie. Brak pomysłu Hornacka na te dwa posiadania po czasach, wydaję się, że dwa razy zagrali to samo. Przynajmniej z tego samego ustawienia rozpoczynali i z dobrze ustawionym Gasolem nie byli w stanie nic wyczarować. Za to Joerger i game winner Greena- bomba.
Mieli dwie sekundy i piłkę z boku, frajersko dali sobie odebrać ten mecz.
E up: Hej, mam dokładnie to samo :)
Dwa TD w OKC-rzadkosc i to w jednym zespole. Westbrook 19pkt, 11zb, 10as i Durant 20pkt, 10zb i 10…strat.
Może to tylko moje subiektywne odczucia, ale strasznie ciężko się ogląda tę Oklahomę w tym sezonie. Pomysł na grę jest dokładnie taki sam jak za Brooksa, ale całość wygląda jakby o poziom niżej. Ciekawe, czy kiedyś (albo może lepsze pytanie: kiedy) trener Donovan zdecyduje się pójść w smallball z czterama niskimi ludźmi wokół Ibaki
Mam podobnie. Póki co to dla mnie spore rozczarowanie tym, jak grają w obecnym sezonie i jakoś szczególnie nowej myśli trenerskiej tam nie widzę.
Curry spudłował 3 wolne z rzędu pierwszy raz od 2.5 roku, czy to już czas na hack a Curry?
Curry is DONE…
“Hak” a Curry jak najbardziej. Tylko tak tym hakiem to tak jak Janosika najlepiej…
A nie było tak, że unieważnili punkty Lee z Sacramento kilka dni po meczu? Czy uznali, że rzucił za późno, ale już nie można zmienić wyniku spotkania?
Kings się bodajże odwoływali twierdząc, że to fizycznie niemożliwe, aby kontakt zawodnika z piłką trwał na tyle krótko, aby zdążył oddać nawet taki ‘touch shot’ w 0,3 sek. NBA przyznała rację, ale stwierdziła, że w takich wypadkach takie zagrania są dozwolone.
W NBA obowiązuje zasada Trenta Tuckera tzn. po wznowieniu z autu minimalny czas na oddanie jumpshoota to 0,3 sec. Wszystko poniżej to muszą być tipy.
http://basketball.about.com/od/collegebasketballglossary/g/trent-tucker-rule.htm
We wspomnianej sytuacji nie było tipa, ale też jumpshota. Sacto chodziło o to, że przy reviev sędziowie nie zbadali czy zegar ruszył we właściwym momencie, a jedynie czy piłka opuściła ręce przed końcem.
Mój typ, że Warriors przegrają z Raptors nie siadł, łudziłem się nawet, że może Nets sprawią niespodziankę. Jeżeli Curry nie przegra meczu w Indianie to naprawdę zacznę wierzyć, że mogą przegrać dopiero 25 grudnia w Cleveland….albo w styczniu ze Spurs.
Indiana- GSW to będzie ciekawy pojedynek Currego i 208 Currego czyli PG oraz równoczesny pojedynek Splash Brothers z East Coast Splash Brothers:)
Czy sezon dla Washington Wizards idzie na straty? Sypie się im cała prawie piątka Beal- początek sezonu miał nizły a teraz gra przeciętnie, Wall – też coś w ostatnim meczu zrobił i tylko pojedyncze mecze gra b. dobrze, Gortat gra słaby sezon, PF – tu jest ewidentny brak dobrego gracza, O. Porter gra przeciętnie. Oto jest pytanie czy Wizards awansują do fazy play-off? Czy lepiej dla nich zatankować(draft) i może kogoś podpisać latem?