Myles Turner złotym dzieckiem nowej ery?

2
AP Photo
AP Photo

Środowisko rozpływa się nad ekscytującym dla koszykówki NBA potencjałem Justisa Winslowa oraz Stanleya Johnsona i zapowiada klasyczną rywalizację nowej generacji ofensywnych killerów. Jednak od momentu wyboru w drafcie aż do rozpoczęcia okresu pre-season, eksperci bez cienia wątpliwości wskazują, że kawałek parkietu w tym show debiutantów dostanie także nowa twarz front-courtu Indiany Pacers – Myles Turner.

Znalazł się w gronie zwycięzców tegorocznego draftu. Larry Bird i Frank Vogel zafascynowani całym wachlarzem możliwości zawodnika, zapowiadają przezorność, ale już na tym etapie przygotowują zespół wokół talentu Turnera. Zwolnienie z kontraktu Roya Hibberta było wyraźnym przesłaniem obu panów w kierunku nowego gracza. Nagle trafił pod skrzydła ludzi, którzy byli gotowi poświęcić byłego DPOY, aby otworzyć mu więcej miejsca i zapewnić ekstra minuty w debiucie.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPaul George po sobotnim debiucie na czwórce: '…Albo jest to coś z czego zrezygnujemy’
Następny artykułTy Lawson i Steph Curry wymienili opinie na temat obrony tego drugiego

2 KOMENTARZE

  1. Trzymam kciuki żeby Indiana na wschodzie byla tylko za Cavs. Bo to oni sa pewniakami do 1. Reszta to wielka zagadka (pomijajac kilka ekip)
    Oby Monta sie odnalazł i zeby PG wytrzymal na 4. W co zresztą wątpię.

    Lubię to: 0