Jimmy Butler: 'Jestem rozgrywającym, powiedziałem to trenerowi’

6
fot. newspix.pl
fot. newspix.pl

Chicago Bulls są drużyną, która tego lata dokonała najmniej zmian w swoim składzie. W sezonie 2015/16 wróci cała zeszłoroczna rotacja i tylko od nowego trenera Freda Hoiberga zależało będzie czy minuty znajdą w niej drugoroczniak Doug McDermott, rookie Bobby Portis i jak dużemu wzrostowi ulegnie rola Nikoli Mirotica.

Kiedy myślę o sytuacji Bulls, szybko kojarzy mi się ona z Golden State Warriors. Oto trener, który zbudował Top5 obronę NBA, zostaje zamieniony na debiutanta, od którego oczekuje się przede wszystkim – przede wszystkim w mediach! – poluzowania „skostniałego” ataku (nie myślę, że ten Toma Thibodeau był aż tak skostniały – stąd cudzysłów -> media) i wprowadzenia więcej opcji 'read-and-react’. Tak czy inaczej, mecze preseason Bulls powinny być w Top10 rzeczy, które powinny nas interesować w październiku.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułValanciunas kontuzjował pachwinę, ale wydaje się, że Raptors w końcu na niego postawią
Następny artykułPolacy zmierzyli się z gigantami Europy i Afryki

6 KOMENTARZE

  1. zgadzam się mniej mieszania w składzie tylko troszkę nowej filozofii i może być lepiej w razie czego to można w połowie sezony wytransferować kogoś z T.Gibson lub Noah jeśli będą słabi

    Lubię to: 0