Walka o piłeczki w loterii, czyli odwrócona tabela na miesiąc przed końcem sezonu

10
fot. Saquan Stimpson / Newspix.pl
fot. Saquan Stimpson / Newspix.pl

Został już tylko miesiąc. 18 kwietnia rozpoczną się playoffy. Wchodzimy w decydującą fazę walki o awans do najlepszych ósemek obu konferencji i jak najwyższe rozstawienie przed tą najważniejszą fazą rozgrywek. Ale jest też duża część drużyn, która już dawno nie myśli o playoffach, a przed nimi teraz ostatni miesiąc wyczekiwania na długie wakacje, ale także ostatnia prosta, żeby zdobyć jak najwięcej piłeczek w loterii do draftu. W odwróconej tabeli również toczy się wyrównana walka i do samego końca może być ciekawie, ponieważ cały czas otwartą sprawą pozostaje to, kto zajmie to najgorsze/ najlepsze miejsce dające największe szanse na wylosowanie pierwszego numeru.

Wczoraj mieliśmy dwa zaskakujące wyniki mające spore znaczenie dla sytuacji w odwróconej tabeli. Detroit Pistons przerwali swoją najdłuższą w lidze serię porażek, a New York Knicks wygrali na własnym parkiecie z obrońcami tytułu.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułFlesz: New York Knicks pokonali San Antonio Spurs. Pelicans wrócili na 8. miejsce Zachodu z 25. obroną w NBA, czym są?
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (235): Lou Amundsen lub Amundson Edition

10 KOMENTARZE

  1. Już kiedyś to pisałem i powtórzę. Powinien być odpowiednik March Madness dla drużyn które nie załapały się do p-o o numerek w drafcie. Zwycięzca bierze nr 1. Nikt nie miałby interesu, żeby osłabiać swoją drużynę tak jak robią to teraz 76ers. Do tego na czas turnieju o dwa tygodnie przesunąłby się termin staru p-o, co po pierwsze dałoby zawodnikom wielki oddech przed najważniejszym momentem sezonu po drugie wydłużyłoby dla nas kibiców sezon z meczami o „coś”. Ewentualna wada tego systemu to, czy na miejscu np. Hornets lepiej grać z 8 miejsca z Atlantą i odpaść, czy grać o 1 nr draftu. No ale i to można by jakoś uregulować.

    Lubię to: 0
    • Jest to jakiś pomysł, jakby drużyny grały mini serie np do 2 czy 3 zwycięstw to i Ci młodzi by się ogrywali w meczach „o stawkę”, do tego nie opłacałoby się byc na siłę ostatnim, bo wtedy losujesz drużynę, która wygrała np 20 meczów więcej od Ciebie.

      Lubię to: 0
    • Przedostatnie zdanie jak dla mnie eliminuje ten pomysł. Bo w tym roku mogłaby pojawić się sytuacja, gdzie OKC uznaje, że po co walczyć o PO z kontuzjami, skoro można dostać Okafora po Last off tournament? Regulacja na zasadzie – grają tylko drużyny np z najgorszymi 8 bilansami(?) to też jednak dość niesprawiedliwy pomysł dla naprawdę słabych drużyn. Dość powiedzieć, że przy turnieju na 100% nie powstałaby np drużyna OKC.

      Lubię to: 0
  2. „Są pierwszą drużyną w historii rozpoczynającą mecz będąc poniżej 20% zwycięstw, która pokonała obrońców tytułu na tym etapie sezonu (po co najmniej 60 meczach).”

    jak to mowia shit statist say ;)

    Lubię to: 0