Brook Lopez może zostać na Brooklynie, ale Thunder cały czas są nim zainteresowani

5
fot. David Blair / Newspix.pl
fot. David Blair / Newspix.pl

Brook Lopez jest jednym z najlepszych zawodników wśród potencjalnych kandydatów do wymiany przed trade deadline. Pewne jest, że jest on do wzięcia i jego nazwisko pojawiające się w plotkach transferowych to nie są tylko medialne spekulacje. Jednak kolejne miesiące mijają i cały czas pozostaje on zawodnikiem Brooklyn Nets. Czy to się zmieni w czwartek? To nadal duża niewiadoma. W końcu od grudnia czekamy na jego transfer, a Billy King już kilka razy wycofywał się w ostatnim momencie, gdy wydawało się, że jest blisko porozumienia.

Jak pamiętamy, miesiąc temu prowadzili bardzo zaawansowane rozmowy z Oklahomą City Thunder i Charlotte Hornets. Tylko godziny miały nas dzielić od wymiany, ale Nets zrezygnowali. Najpierw z trójstronnej transakcji, a później słusznie uznali, że schodzący kontrakt Kendricka Perkisna i Jeremy Lamb grający cały czas poniżej oczekiwań (choć nadal jeszcze młody) to zbyt niska cena za zawodnika, który jeśli jest zdrowy, jest jednym z najlepszych środkowych ligi. Co prawda ten sezon może ma nieco słabszy, został przesunięty do roli rezerwowego, ale PER-36 notuje 20-8 i co kluczowe w jego przypadku – nie ma poważnych problemów z kontuzjami.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRaport: Milwaukee Bucks negocjują buyout z Larrym Sandersem
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (222): Pięć melonów na nogę

5 KOMENTARZE