Co się dzieje w Cleveland?

14
Christopher Szagola / newspix.pl
Christopher Szagola / newspix.pl

Pytacie dlaczego tak długo musieliście czekać? Zaczynałem ten tekst kilka razy w ciągu ostatnich dni i za każdym razem pojawiało się coś nowego. Nieważne bowiem z jakiej perspektywy na to spojrzycie w Cleveland Cavaliers są obecnie w dołku.

Możecie stać po stronie krytyków i twierdzić, że od początku wiedzieliście, że z tego zespołu nic nie będzie. Możecie być sympatykami klubu i tłumaczyć, że to tylko naturalna faza, kryzys, który drużyna musi pokonać, aby wejść na wyższy poziom. Nie możecie jednak zaprzeczać, że coś jest nie tak.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWhitesanity
Następny artykułFlesz: Harden urządził Oklahomę, Cavaliers wygrali mecz koszykówki, career-high 17 asyst Bryanta + mamy nowy konkurs

14 KOMENTARZE

  1. Ja tam Amerykanów rozumiem. Widzisz sytuację, w której pada informacja, że czarnoskóry Amerykanin będzie trenerem reprezentacji Polski w piłce nożnej? No właśnie ;) . Dalej, odepchnięcie Jamesa jakoś ładnie nie wyglądało. Jak Cousins łapał Malone’a, to wyglądało jak „Chodź tu, uspokój się, ciiiiichooo…”, a odepchnięcie Jamesa było jak „spie*dalaj i zamknij ryj, bo Cię wyrzucą” ;) .

    Lubię to: 0
  2. Nie przesadzałbym z tym kryzysem, choć zastanawiam się na ile Blatt jest odpowiednim trenerem dla tej druzyny. W Europie każdy go szanował a gracze wiedzieli kim jest i że trzeba go słuchać. W NBA jest co najwyżej byłym trenerem kadry rosji itd. Mocno spadł w rankingu. Z legendy europejskiego formatu do „popychadła Lebrona”. Tak naprawdę ten kot pewnie jeszcze żyje ale ma resztki tlenu i pytanie czy LBJ/LOVE/Irving stanął na przeciwko trenera czy wezmą się w kupę i zaczną ciężko pracować. Faktem jest że ta drużyna powinna wygrywać na wschodzie bez Lebrona w miarę bezproblemowo. Irving to dobry gracz choć moim zdaniem rzucający obrońca na nie rozgrywający a Love to jeden z najlepszy strech four a zarazem jeden z najgorszych obrońców. Nie mogę sobie wyobrazić Cle stojących w strefie a przez to wydaje mi się że Blatt nie ma pomysłu na obronę w tej drużynie. Brak ewidentnego schematu i wykonawców choć Charlotte pokazało że dobry schemat zmienia wszystko. Tak czy siak mistrzami w tym sezonie nie będą na pewno a czy uda się w przyszłych latach cóż, zobaczymy kto do nich dołączy w lecie.

    Lubię to: 0
  3. Błagam, to jest usa, tam żyją z oper mydlanych a jeśli ich nie ma to trzeba je zorganizować. Woj, Windhorst (i nawet Ty Przemku?;) żyją z „pisania” czytaj klikalności więc trzeba pichcić temat póki gorący.
    Cały temat można porównać do „damy” która była żoną pewnego koszykarza a potem znalazła jeszcze większego frajera, rapera idiotę który ją poślubił.

    Lubię to: 0
  4. No tak oczywiście, muszą mieć jeszcze przynajmniej Hibberta, Howarda, i najlepiej kogoś, żeby rzucał w końcówkach, bo przecież LeBron SAM nie da rady………

    Hej! A czy to przypadkiem nie jest kolejna Wielka Trójka???

    Lubię to: 0
  5. Windhorst to ancymonek i jako ex-beatwriter Cavs kiedy tylko może bije jak w bęben w organizacje. Teraz z pozycji ESPN jest to bardzo wygodne.
    Ale do rzeczy. Inercja to jest najlepsze słowo na opis tego co się dzieje w Cleveland. Każdy coach odciska piętno na swoim zespole. W przypadku Cavs jest to piętno 2-10 od świąt.
    Szkoda mi trochę Blatta, bo nie pisał się na trenowanie contendera, na szczęście ta jego męczarnia skończy się w kwietniu/maju.

    Ten zespół kompletnie nie gra w obronie, a w ataku opiera się na indywidualnych umiejętnościach Kyriego i Lebrona – w myśl zasady jakoś to będzie. Celowo nie wymieniłem Kevina Love, który rok temu przez zdecydowaną większość osób interesujących się NBA był wymieniony w top 3 PF. Celowo bo właśnie Kevin jest osobą która traci najbardziej w tym całym zamieszaniu. Mając dwóch dominujących graczy na piłce, było do przewidzenia, że Love będzie musiał się pożegnać ze swoją ubiegłoroczną linijką. W tym właśnie momencie dochodzimy do roli coacha, którego zadaniem jest właściwe użycie zawodnika, włożenie go w odpowiedni system aby wykorzystać jego umiejętności w ofensywie. A Love w ofensywie potrafi wszystko lub prawie wszystko, a w Cavs tego nie widać i nawet nie widać zalążka poprawy. Serce me krwawi. Jamesowi który wie o co chodzi w tej grze pewnie też.
    Owszem Cavs mają przebłyski, ale to tylko przebłyski. Konwulsje przedśmiertne.

    Czy James zaakceptował Blatta? A czy Ty czytelniku zaakceptowałbyś zamianę Kujawińskiego na Harasimowicza? Właśnie taką perspektywę ma James, zamienił duet Riley/Spo na coacha trenującego spady z NBA w Izraelu. Dziękuję postoję.
    Moim zdaniem gdyby odrzeć teksty Windhorsta i Wojnarowskiego z błyskotek ich tezy się nie wykluczają, a nawet się pokrywają. Jak pisał Boy, bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz. LeBron chce zdobyć mistrzostwo (czego mu życzę z całego serca), z kolei czego chce Blatt?
    Szalom we lehitraot Dawidzie!

    Lubię to: 0
  6. Dość wyważona teza P.K-eja ;) Albo to albo tamto. Ale w zasadzie Przemek rację, tezę można budować tylko i wyłącznie o wyniki zespołu. A te są dość mierne. Czego brakuje w Cleveland? Zastanówmy się. Kyrie jest tym kogo brakowało w Miami na jedynce. Young, fresh legs, z przyzwoitą 3, wysoką skutecznością w penetracjach i dużo większym słegiem :P Love, idealny stretch four, dobrze znajdujący zbiórki (per 36 min- średnio 20 szans w meczu na zbórkę-konwersja ok 65% – 5 miejsce wśród PF w 2013/14) LBJ – najlepszy gracz na planecie, już nie taki elitarny obrońca, ale wysokie iq, defensive i offensive awarness na poziomie elite i ogólnie gracz, który bardzo dobrze rozumie koncept wygrywającej koszykówki. Przeszedł drogę z heroball heroballhoggera z CLE do team effort w Miami. Wydaję mi się, że oglądając jak Spurs robią z dupy Miami jesień średniowiecza, dobitnie zrozumiał którędy droga do sukcesu. Nie jestem znawcą taktyki i zagrywek, nie wiem jakie roziązania maksymalizuja umiejętności graczy, ale oglądając mecze CLE po prostu brakuje mi tam takiego killer instinct, jakie ma np Lilliard i Portland, Dallas czy Oklahoma w crunchtime. Ewidentnie czegoś im brakuje. Może właśnie charyzmy trenera? Kogoś takiego jak Carlisle albo Doc Rivers?

    Lubię to: 0
  7. Niby LeBron przygotowywał się do powrotu na sf, ale trudno zbijać pozycje w dół w tym wieku.

    LeBron chciałby być czwórką, ale nie może, bo Love jest najbardziej wyspecjalizowaną i nieelastyczną czwórką, spośród najlepszych czwórek w lidze.

    Cavs nie mają nikogo kto byłby rim protectorem, nie mają też rzucającej trójki, która potrzebna jest do gry LBJem na pf… A no tak… Nie mogą tak grać, bo przecież Love…

    W tym wszystkim śmieszne jest to, że czy James czy Love grałby na 4 to wciąż potrzebują centra.

    Zrobili sobie za to mały tłok na dwójce, z którym muszą się uporać.

    Pozostaje jeszcze Kyrie… Który tam z dupy potrzebny znowu jest. Piłkę ma James, po co kolejny klepacz?

    Wniosek nasuwa się prosty, Cavs muszą ściągnąć jedną ze swoich gwiazd na ławkę i najlepiej gdyby to był Love, który mógłby sobie hasać na 2nd unitach, ale to nie możliwe, to nie Spurs…

    Lubię to: 0
  8. Dramat z tymi Cavs, niby brakuje rzutów, ruchu piłki itd., a sprowadzają do siebie i grają JR Smithem. Kevin Love pewnie siedzi w kącie i płacze, że nie dość, że każa mu bronić w obronie (co i tak mu nie wychodzi), to jeszcze biega tylko przód-tył i nawet nie dadzą mu porzucać za bardzo.

    A to co powiedział Blatt – Kevin Love nie jest max playerem – to może być sposób motywacji itd. I najgorsze w tym jest to, że to najszczersza prawda w tym momencie.

    Lubię to: 0