Flesz: Kings 5-1. Niepokonani Grizzlies. Debiutanci Magic. Kontuzje Rubio i Smarta

7
fot. Javier Rojas / Newspix.pl
fot. Javier Rojas / Newspix.pl

Tak, NBA wróciła na dobre. Nie ma co do tego już żadnych wątpliwości. Po emocjach z środy na czwartek, to była kolejna długa noc, a nasz Alert znowu zapełnił się zegarkami. Trzy mecze zostały przedłużone, w tym w dwóch potrzebne były aż dwie dogrywki. O spotkaniu w Charlotte i game-winnerze Lance’a Stephensona przeczytacie w osobnym poście. Nie zabrakło też blowoutów i niestety znowu, tak jak w poprzednim sezonie, piątki są dniem groźnie wyglądających kontuzji. Dużo się działo, tak więc nie traćmy czasu.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułKolejny buzzer beater w Charlotte. Lance Stephenson wygrał mecz rzutem za trzy o tablicę
Następny artykułSteve Nash odpowiada kibicom Lakers

7 KOMENTARZE

  1. Mam wrażenie, ze trójkąty które próbują grać Knicks uwypuklają wady Melo i skazują go głównie na trudne rzuty z midrange, albo trójki na koniec akcji po tym, jak piłka umarła gdzieś po drodze.

    Lubię to: 0