Czy Spurs mają szczepionkę na “chorobę więcej”?

9
Jerry Lara / Newspix.pl
Jerry Lara / Newspix.pl

W 1988 roku prowadzeni przez Pata Riley’a Los Angeles Lakers obronili zdobyty rok wcześniej tytuł mistrzów NBA. Dokonali tego jako pierwszy zespół od 1969 roku, gdy w ostatnim sezonie gry Billa Russella “powtórkę” zaliczyli Boston Celtics. Później ta sztuka nie udała się ani wielkim Knicks z początku lat 70., ani Bucks Kareema i Robertsona, ani Lakers Westa i Chamberlaine’a, ani Celtics Cowensa i Havlicka, ani 76ers Ervinga i Malone’a.

Ta sztuka nie udała się nigdy nawet Celtics Birda.

Po tym mistrzostwie Riley napisał książkę pod tytułem “Showtime”, w której ukuł teorię “choroby więcej” (Disease of More). Zgodnie z nią “sukces jest często pierwszym krokiem ku katastrofie”, ponieważ zawodnicy, którzy wygrali tytuł, a więc spełnili swoje drużynowe cele, zaczynają myśleć teraz o swoich celach indywidualnych.

Chcą więcej pieniędzy. Chcą więcej minut. Chcą więcej rzutów. Chcą więcej sławy.

Jako przykład takiej drużyn Riley podał Lakers z sezonu 1980/81, gdy ówcześni mistrzowie nie tylko nie obronili tytułu, ale, w cieniu ambicjonalnych sporów, odpadli już w pierwszej rundzie playoffów. Gracze, którzy wcześniej byli gotowi poświęcić się dla zespołu, teraz oczekiwali nagrody. Młodsi gracze chcieli więcej respektu niż starsi. Starsi domagali się szacunku ze strony młodszych. Ci z ławki chcieli wyjść na pierwszy plan, a gwiazdy chciały korzystać z życia w świetle reflektorów.

Od tamtej pory z “chorobą więcej” musiał mierzyć się każdy kolejny mistrz. Pisał o niej nawet Phil Jackson, który przecież tyle razy był w stanie ją pokonać, by wreszcie ponieść największą klęskę w swojej karierze, gdy jej wirusa złapali Shaquille O’Neal i Kobe Bryant.

Oczywiście brak powtórki miał również inne powody jak kontuzje, zwykłe starzenie się, brak szczęścia, czy nawet rozmontowanie rdzenia drużyny (Mark Cuban!). “Choroba więcej” zawsze jednak w jakimś stopniu występowała, bo po prostu po wygraniu mistrzostwa zmienia się dynamika w szatni i zawodnicy często po prostu tracą motywację do walki o coś, co już osiągnęli i szukają nowych celów.

Jak mówił specjalista w tym temacie Bill Russell:

Dużo trudniej jest obronić mistrzostwo niż je wygrać. Kiedy wygrywasz po raz pierwszy, niektórzy z ważnych graczy prawdopodobnie przestaną być usatysfakcjonowani z roli, którą pełnią, więc trudniej jest sprawić, by zespół był skupiony na rzeczach, które są niezbędne, by wygrać. Poza tym, już to zrobiłeś, więc nie możesz polegać na tym samym pragnieniu, które sprawia, że ludzie przenosili góry za pierwszym razem. Wygrywanie nie jest już niczym nowym. Istnieje pokusa, by wierzyć, że poprzednie mistrzostwo w jakiś sposób automatycznie przyniesie kolejne.

Teoria “choroby więcej” i słowa Russella są niezwykle interesujące w kontekście obecnie panujących nam mistrzów San Antonio Spurs. Po pierwsze, pomimo pięciu tytułów w erze Tima Duncana Spurs nigdy jeszcze nie byli w stanie obronić mistrzostwa. Jest to ostatnia skaza, która wciąż zalega nad karierami Popa i Timmy’ego. Po drugie, na kolejny rok do składu zespołu powrócą wszyscy zawodnicy z poprzedniego sezonu, w tym jeden, który w wieku zaledwie 22-óch lat sięgnął koszykarskiego Olimpu i teraz zmuszony będzie zmierzyć się z urodzonymi z tej okazji oczekiwaniami.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni120 zł

2

KOMENTARZE

  1. Bardzo ciekawy artykuł, który moim zdaniem, w tym momencie wyczerpuje temat. A to z bardzo prostego względu. Jak zostało napisane, Khawi jest zamkniętą osobą i bardzo mało o nim wiemy. Ciężko dziś przewidywać, czy zachowa się tak jak każdy kibic SAS by sobie życzył, czy zacznie wychodzić z niego “samiec Alfa”. I w tym miejscu należy się zastanowić co byłoby lepsze dla Spurs. Bo może w związku ze zbliżającym się odejściem Duncana i Ginobiliego właśnie taki “samiec Alfa” powinien się rodzić na naszych oczach? Może właśnie tego potrzebuje drużyna z San Antonio. Nie szybkiego wybuchu ego Leonarda (co chyba mu nie grozi), a właśnie takiego rodzenia się, dorastania i dojrzewania, żeby za 2-3 lata nie było wątpliwości kto jest nr 1.

    Lubię to: 0
  2. taka mała analogia
    2008 rok – Lakers przegrywają finał, wygrywają tytuł w 2009 i 2010.
    2011 rok – Heat przegrywają finał, wygrywają tytuł w 2012 i 2013
    2013 rok – Spurs przegrywają finał, wygrywają tytuł w 2014 i ???

    ;-)

    Lubię to: 0