4-na-3: Bledsoe i Monroe – co z nimi zrobić?

8
fot. Albert Pena / Newspix.pl
fot. Albert Pena / Newspix.pl

1. Kto może więcej stracić na szarży po Kevina Love’a – Golden State Warriors czy Cleveland Cavaliers?

Wojciech Bielewicz: Cleveland. David Griffin może przekombinować po całości, w końcu do wielu rzeczy zdolny jest człowiek za wszelką cenę chcący zdobyć mistrzostwo. Jeżeli wszystko będzie robione pod „tu i teraz” to za 24 miesiące GM Cavs może obudzić się z ręką w nocniku. Drużyna – bez publicznych zagadek – jest budowana, aby zgarnąć pierścienie jak najszybciej będzie to możliwe. Jeżeli w ciągu dwóch lat tego mistrzostwa nie będzie, to z Cleveland może odejść nie tylko głodny kolejnych tytułów LeBron, ale również Kevin Love, który takiego dorobku jeszcze nie ma.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMiędzy Rondem a Palmą (127): Henry Bibby
Następny artykułJeden Antetokounmpo to za mało

8 KOMENTARZE

  1. Monroe do Lakers za Hilla. Hill z ławki to świetne wsparcie, a Monroe miałby w Lakers świetne miejsce do rozwoju jako center, bo uważam, że na takiej pozycji powinien grać.
    Kontrakt Hilla to 9 mln $, ale już w kolejnym sezonie można go zwolnić, więc to nie powinno być problemem.
    W Pistons Drummond i Smith pod koszem, w Lakers Monroe i Randle pod koszem, każdy powinien być zadowolony.

    Lubię to: 0
  2. Po prostu nie podpisywać go i po co brać beznadziejny kontrakt Hilla?.
    Chyba każdy myślący manager NBA mając do wyboru NIC i wolna kasę (nie przeszkadzamy Gregowi w podpisaniu kontraktu gdzie indziej) i kontrakt Hilla za 9 baniek wybierze to pierwsze wyjście.

    Lubię to: 0
  3. Redaktor Łysikowski trochę się zagalopował, kontrakt Smitha to nie żaden koszmar, wręcz przeciwnie, jest to świetny all-around gracz, którego wystawiano na złej pozycji i któremu dawano złe zadania do wykonania na boisku (bądź zostawiano wolną rękę). Owszem, patrząc na zeszły sezon to kontrakt ten jest kiepski, ale większość ekspertów przewidziała, że tak będzie gdy ustawią go na SF obok nie robiących spacingu Monroe i Drummonda. W odpowiednich warunkach (chociażby San Antonio z potrafiącym rzucać z pół dystansu centrem w osobie Duncana, jako PF przy Ibace i Durancie) myślę, że jego kontrakt byłby świetny.

    Lubię to: 0