Heat zakończyli blowoutem serię z Pacers. Po raz czwarty z rzędu zagrają w Finale

14
fot. NBA League Pass
fot. NBA League Pass

Miami Heat wracają do Finałów NBA. Są w nich za każdym razem odkąd mają Wielką Trójkę. To będzie już ich czwarty występ z rzędu na tym decydującym etapie rozgrywek, a wcześniej taką serię w całej historii ligi udało się zanotować tylko Lakers i dwukrotnie Celtics. Ostatnio miało to miejsce w 1987, kiedy Larry Bird zagrał w swoich ostatnich finałach. Teraz oglądał jak jego drużyna po raz trzeci z kolei zostaje wyeliminowana przez Heat, którzy ponownie zapewnili sobie awans kończąc serię blowoutem.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDniówka: Fluke?
Następny artykułStephenson próbował ukraść mecz nr 6 w swoim stylu, po meczu dziękował LeBronowi

14 KOMENTARZE

  1. To chyba już czas dużych zmian w Indianie, coś trzeba pomyśleć albo liczyć na to, że Miami kadrowo się posypie z powodu wysokich kontraktów.

    Dominacja totalna, Lance kombinował jak mógł, by drażnić LBJ ale cóż, raz się uda, 10 razy nie. W sumie kolejny meczy Heat bez historii w tych PO, wychodzą, rozwalają i schodzą.

    Miejmy nadzieję na G7 w finałach :)))

    Lubię to: 0
  2. LeBron jest niesamowity, jak chodzi o umiejętności, leadership, opanowanie, inteligencję koszykarską, wszystko. I mówię to jako jego hater. Strasznie dorósł od bycia tym niby liderem w Cavs do dzisiaj.

    Swoją drogą, ciekawe czy w finałach Rysiek Lewis utrzyma taką formę jaką prezentował w tej serii.

    Lubię to: 0
  3. Lebron ze swoimi janczarami był na wojnie. Z wyprawy wojennej przywieźli swojemu wezyrowi liczne łupy, a po sobie pozostawili tylko zgliszcza i pożogę. Nie brali jeńców, to była prawdziwa rzeźnia- zarzynali dzieci, wbijali kobiety na pale i gwałcili bydło, czy jakoś tak.

    Lubię to: 0
  4. To co najbardziej zaskoczyło mnie w tej serii (i odróżnia ją od finałów Zachodu) to brak jakichkolwiek usprawnień ze strony Vogela po wrzuceniu przez Spoelstre do piątki Lewisa. Rysiek wyglądał przez to z powrotem jak niezły gracz NBA. Vogel niestety nawet przy przewadze + 30 Heat trzymał się kurczowo piątki z Hibbertem, nieużytecznym w ataku oraz przez usprawnienie Spoelstry w obronie, zamiast spróbować zagrać dłuższe minuty duetem West – Scola. Narzekaliśmy na Brooks’a, a wydaje mi się, że te zarzuty powinny być skierowane w stronę Vogela (brak usprawnień i wykorzystania ławki).

    Lubię to: 0