Lance Stephenson: LeBron James okazuje słabość

27
AP Photo
AP Photo

LeBron James bywał już kiedyś bohaterem rozdmuchiwanego przez media konfliktu z innym graczem o nazwisko Stevenson. Wiecie, ten stary LeBron, co znikał w końcówkach i nie potrafił wygrywać z Dallas Mavericks. Ten nowy LeBron robi wszystko, żeby sprawiać wrażenie, że właściwie nie zauważa, co tam sobie inni, mniej istotni, gracze mruczą sobie pod nosem.

To jest modus operandi Lance’a Stephensona. Bez znaczenia, czy robi to świadomie, czy nie. Próbuje zaleźć rywalom za skórę. Z tym, że najczęściej są to raczej małe – trochę zabawne rzeczy – jak „duszenie się” podczas zeszłorocznej serii obu drużyn dwa lata temu. Rok później James opowiadał już, że lubi te małe pogawędki ze swoim młodszym kolegą (choć już w czasie starcia w grudniu zapewniał też, że „zapamięta sobie” jego zachowanie).

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDniówka: Hoops of hope
Następny artykułPowrót Ibaki zmienia serię, Thunder zrobili blowout na Spurs w meczu nr 3

27 KOMENTARZE

  1. Stephenson to pajac i gracz typu J.R. Smith czy Nick Young czyli raz na jakiś czas się wstrzeli w meczu i robi z siebie nie wiadomo jakiej gwiazdy. Żałosne i jest to jeden z kilku elementów przez które moim zdaniem historia Indiany w tych PO powinna skończyć się w I rundzie.

    Lubię to: 0
  2. To ja zawsze byłem tym, który mówił: ‚zajdę ci za skórę, zrobię coś, żeby cię rozwścieczyć’. Teraz to on próbuje zrobić coś takiego wobec mnie. Czuję, że to słabość.”

    Czy tylko ja zrozumiałem tą wypowiedź jako „zawsze do tej pory to ja byłem słaby”? :D

    Lubię to: 0
  3. powtorzam to od kilku sezonow, ale co to za krol, ze wyskakuja do niego lancy stephensony i mirzy teletovicie tej ligi. nie wyobrazam sobie w analogicznej sytuacji jordana, birda czy (gownoburza za 3, 2, 1.. start) kobego

    albo ta liga zrobila sie tak pyskata i glupia albo po prostu lebron (oprocz tego, ze koszykarsko dominuje) daje podstawy sadzic, ze mozna mu wejsc do glowy i mozna go publicznie zaczepiac. w sumie dobrze, ze nie chce kolejnej akcji stevenson vs james, bo poprzednia skonczyla sie dla niego wiadomo jak

    Lubię to: 0