4-na-3: Niespodzianki i gorące krzesła

11
fot. star-telegram.com
fot. star-telegram.com

1. Chicago/Houston – który z tych teamów ma większą szansę powrotu i wygrania całej serii?

Michał Górny: Houston. Rockets mogą jeszcze znaleźć jakieś panaceum na LaMarcusa Aldridge’a. Fakt – nie będzie to proste bo seria przenosi się do Portland. Bulls również przenoszą swoje walizki na teren przeciwnika, jednak patrząc na to jak Chicago radzi sobie z Wizards nawet Ultrasi Bulls powoli tracą nadzieję na awans do drugiej rundy.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPacers Drama: Vogel może stracić pracę. Stephenson się tłumaczy, Turner rozmawiał z Wojnarowskim
Następny artykułTyle zostało z marzeń Dwighta Howarda

11 KOMENTARZE

  1. 1. Żaden.
    Bulls nie mają wyższego biegu, a poza tym grają w siedmiu i z każdym meczem będą coraz bardziej zmęczeni. Wizzards mają przewagę ławki (nie trenerskiej) i dodatkowego skila (rzut 3 punktowy) który może jeszcze zaskoczyć.
    Houston- mają większe możliwości przejście na wyższy poziom(Harden, Parsons, rzuty za 3) ale Portland także nie osiągnęło limitu (poza Aldridgem). Poza tym teraz grają w Moda Center a to nie jest najlepsze miejsce na przełamanie .

    2. Washington. 2-0 na wyjeździe przy dobrze grających przed PO Bullsach
    3. Wszyscy poza Tibbsem i Caseyem, którzy stracą HCA + Mark Jackson, ale to dopiero po I rundzie

    Lubię to: 0
    • Przecież sam się nie zwolni, prawda? A jak ma w kontrakcie że jeśli go zwolnią to i tak muszą mu płacić dopóki nie znajdzie nowej posady to OKC są udupieni bo właścicieli nie stać na opłacenie dwóch trenerów. Przykładem Perkins, mogli Go amnestionować ale nie stać ich na to żeby płacić komuś kto dla nich nie tylko nie gra ale grałby za minimum dla drużyny przeciwnej.

      Lubię to: 0