Flesz: Dobry debiut Turnera w Indianie, ważne zwycięstwo Timberwolves w Phoenix, Cousins vs sędziowie (kolejna część), 43 punkty w 30 minut Hardena

13
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Tylko siedem meczów rozegrano ostatniej nocy w NBA. Evan Turner rzucił 13 punktów w swoim debiucie dla Indiany Pacers, Shabazz Muhammad miał swoje coming-out party w Phoenix, Marcin Gortat rozpoczął nowy sezon bez Nene, James Harden rzucił 43 punkty w trzy kwarty w Sacramento, a DeMarcus Cousins oczywiście obraził się na świat i wyleciał z parkietu.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRaport: Granger bierze pod uwagę zostanie w Sixers. Heat wolą Carona Butlera
Następny artykułRookie Ranking (14): dzień Shabazza Muhammada

13 KOMENTARZE

    • E, nie…
      To dopiero pierwszy mecz i Lakers to, na dziś, żaden przeciwnik ale Turner wyglądał jak dokładnie TO czego brakowało w second unit Indiany. Gość co nie boi się rzucić, co wykreuje sobie sam pozycję i co rzuci te 15 pkt na 50%. Jeszcze Bynum na 60-70% możliwości i nie mam pytań.

      Lubię to: 0
      • No nie wiem czy wyglądał jak coś czego brakowało. Specjalnie pooglądałem część meczu z Turnerem w składzie, ale w obronie wyglądał na razie bardzo słabo, a o ataku nie ma co mówić po meczu z Lakers. Nie przesądzam, bo to pierwszy mecz, ale widać, że Vogel będzie dużo grał teraz Evanem, aby jak najszybciej złapał vibe defensywny Pacers. Pierwszy mecz na 0, ale słabo to widzę w starciu ze zdescyplinowaną defensywą jak Miami i pump-fake’ami D-Wade’a.

        Lubię to: 0
        • No ja obejrzałem cały i zaznaczyłem, że Lakers to żaden wyznacznik. Ale wystarczy, że 2 unit Indiany będzie punktował tyle samo co 2 unit przeciwników z czym był ostatnio problem. Bronić i robić przewagę będzie s5.
          A Turner największe minuty będzie grał właśnie na drugich składach przeciwników dlatego będzie mu łatwiej. Wiec to nie musi wypalić ale jest szansa, że tak właśnie będzie.

          Lubię to: 0
  1. Noah sfaulował Scotta w ostatnim rzucie,znowu błąd sędziów.Szkoda ATL bo po dobrym początku i wyjściu na trzecią siłę zachodu dopadły ich kontuzje i teraz może być cięzko utrzymać nawet 8 miejsce.Szkoda bo wreszcie fajny trener i nawet dobra gra ale brak zawodników pod nieobecność kilku i pech oczywiście.

    Lubię to: 0
  2. Co nie zmienia faktu, że Love to czarna dziura pod koszem i prawdopodobnie najgorszy podkoszowy w tym elemencie…musi mieć wartościowego centra, który będzie robił czarną robotę za Niego.

    Lubię to: 0