Flesz: Warriors wygrali 9 raz z rzędu, Heat nie bez trudu pokonali Raptors, Nate Robinson miał 3 wsady nad Lakers

11
fot. ILP

Toronto Raptors byli do ostatnich sekund w niedzielnym meczu w American Airlines Arena i nie potrzebowali zwycięstwa, aby zrobić małe statement-game. Golden State Warriors wygrali po raz piąty z rzędu na wyjeździe i 9-ty raz w ogóle, Denver Nuggets rzucili 137 punktów Lakers w Staples Center i Nate Robinson miał trzy wsady w dwie minuty czwartej kwarty, New York Knicks wykorzystali fatalną dyspozycję Dallas Mavericks i wyjechali z Teksasu z bilansem 2-1, a LeBron James i Kevin Durant uciekają Paulowi George’owi w wyścigu po MVP.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułNadal nie ma wymiany Bynuma, ale rozmowy trwają. Lakers chcieli Diona Waitersa
Następny artykułNowojorskie impresje 728… czyli – odDALenie…

11 KOMENTARZE

  1. Jak zwykle świetny flesh, ale wdarły się małe błędy:

    „Kevin Durant tym razem trafił 6 z 13 rzutów na 21 punktów, 8 asyst, 7 strat, 0 strat w 27 minut.”
    „Pau Gasol miał 25-10-15” – chyba przy asystach powinno być 5 nie 15.

    Lubię to: 0
  2. Los Lusers prezentują wesołą podwórkową koszykówkę, kręcą fajne staty, są zadowoleni, po meczach idą sobie na piwko, potem do domciu na tv :-) Sytuacja wakacyjna, tylko te 19 tys. kibiców na każdym meczu krew zalewa ;)

    Lubię to: 0
  3. 27 punktów Reggie Jacksona to nie tylko najlepszy start od kontuzji Wessa, ale w ogóle career-high, a 12 punktów Perka to pierwszy mecz z double figures od lutego zeszłego roku. Mógł poczekać miesiąc to byłaby rocznica :))

    Lubię to: 0
  4. Waitersa w drugim posiadaniu po minięciu George’a ominął „człowieka Hibberta” ale ten tradycyjnie już faulując w takiej sytuacji, tradycyjnie nie dostał gwizdka. Na Boga napiszcie prawdę, Roy słynie niby z pionowych zajęć pozycji, a bardzo często tak jak i teraz jest to pion, ale z rękoma pod kątem 90 stopni. Komentatorzy Cavs byli oburzeni i mieli święta rację. Brak gwizdków dla Hibberta, w takich sytuacjach zaczyna być naprawdę bardzo irytujący. Chyba żaden potencjalny DPOTY nie miał takich forów.

    Lubię to: 0
    • A jednak ktoś jeszcze to widzi… Dobrze, bo już powoli myślałem, że jestem jedynym, któremu sie wydaje, że verticality Hibberta zaczyna być chore pod względem braku gwizdków. Już łatwiejsze do przełknięcia są regularne, ale nie tak częste, puszczane goal tendingi Dwighta. Zdrowie psychiczne uratowane :)

      Lubię to: 0
  5. Myślę, że sporą rolę tu odgrywa jego psychika.
    Nie wiem jak Wy, ale ja nie widzę w jego grze tak często wymienianej przez trenerów i graczy ;-) i tak mnie irytującej, ale jakże tu prawdziwej „wygraliśmy, bo byliśmy bardziej agresywni”.
    Tego Gortat po prostu nie ma.

    Lubię to: 0
  6. Jeszcze wracając do reguły verticality Hibberta, oto ona w pełnej krasie, właśnie w tej opisywanej wyżej akcji:

    http://zapodaj.net/166c28b56efdd.jpg.html

    Takie z tego verticality jak ze mnie Marsjanin ;-).
    A zdobyć z takiej akcji punkty, to dopiero sztuka.

    PS. Pewnie już tu nikt nie będzie wchodził na komentarze, ale za tydzień/dwa sytuacja znów się powtórzy i będzie okazja przypomnieć.

    Lubię to: 0