Dniówka: Już bez Rose’a, jeszcze bez Kobego

8
fot. AP Photo

Witamy w lidze, gdzie Atlanta Hawks jest trzecią siłą wschodu, a San Antonio i Portland wygrali więcej meczów niż cała Atlantic Division razem wzięta.

Chicago Bulls zaczną dzisiaj od nowa uczyć się żyć bez Derricka Rose’a i na początek nowej rzeczywistości dostaną Chrisa Paula. Poza tym w rozkładzie: ślimaczy pokaz izolacji i kozłów stojąc tyłem do kosza na Brooklynie, Victor Oladipo, kolejna porażka Jazz i DeMarcus Cousins strofujący Isaiah Thomasa „bo jest większy i może”.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułNowojorskie impresje 706… czyli gdzie jest polska gościnność?
Następny artykułShabazz Napier był jak Kemba Walker w MSG

8 KOMENTARZE

  1. Dajcie spokój z Cousinsem. CP3 zachowuje się jak douche w trakcie meczu, a tuż po podbiega zbijać piątki jak gdyby nigdy nic, jakby wygrała dobra zabawa i zdrowa rywalizacja. Cousins całkiem słusznie (Paul całe mecze poświęca na zachodzeniu mu za skórę) nie chciał uczestniczyć w tej szopce i zagarnął ze sobą swojego nota bene najlepszego ziomka w drużynie – Thomasa. Pisanie, że DMC będzie tarmosić Isaiahem „bo jest większy i może” to jakby nie zauważyć, że koleś naprawdę zmienia się w tym sezonie i już nie jest podwórkowym oprawcą, wyrywającym drugie śniadanie mniejszym kolegom.

    Nie piszcie proszę opinii na wyrost.

    Lubię to: 0