Duży krok kadry w Antwerpii

4
fot. LUKASZ GROCHALA/ CYFRASPORT / Newspix.pl

Gdy rok temu obserwowałem kadrę podczas turnieju w Sopocie, zainteresowanie jej poczynaniami było mocno ograniczone. Naprawdę niewielka grupa osób z bliska przyglądała się historiom z szatni, korytarzy bądź parkietu. Pospolitemu sympatykowi koszykówki wystarczył wynik, na którego podstawie oceniał czy warto zaangażować swój czas i nerwy w oglądanie drużyny narodowej walczącej o miejsce na tegorocznym EuroBaskecie.

Uderza w nas ogromny kontrast, gdy obserwujemy to, co dzieje się od początku sierpnia w porównaniu do obrazu jaki widziałem na własne oczy 12 miesięcy temu. Po wewnętrznym sparingu w Legionowie reprezentacja znalazła się pod pręgierzem opinii publicznej i zważając na to, że minęło już 20 dni ósmego miesiąca bieżącego roku – jak dotąd Polacy radzą sobie wyjątkowo dobrze zarówno na parkiecie, jak i w relacjach z całym otoczeniem. To wszystko potęguje bardzo dobra atmosfera, którą paradoksalnie potwierdza sytuacja w meczu z Belgami, gdy cała ławka zerwała się by pomóc Hrycaniukowi, jakby był biedną kobietą na plaży w Gdyni.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułNBA idzie z postępem technologicznym
Następny artykułMoneyball Daryla Morey’a

4 KOMENTARZE

  1. Całkiem przyjemnie się ogląda ekipę, która wie co robić na boisku. Bardzo fajnie póki co wygląda współpraca Lampe-Gortat i zdecydowanie ten duet będzie przejmował mecze w momencie gdy reszcie nie będzie szło. Brakuje mi troszkę Kelatiego który się chowa i oddaje piłkę oraz agresywnych wejść z piłką Ponitki. Karnowski wygląda świetnie liczę że będzie się tylko rozwijał. Nie ma co dyskutować musimy wyjść z grupy a później się zobaczy…

    Lubię to: 0