Offseason Bucks – umocnić się w przeciętności

7
fot. AP Photo

Milwaukee Bucks to drużyna, która tylko jeden z ostatnich 10 sezonów zakończyła z dodatnim bilansem, natomiast w ostatnich 20 latach tylko raz wygrała więcej niż 50 meczów. Z drugiej strony, przez te 20 lat tylko raz zdarzyło się Bucks mieć mniej niż 25 zwycięstw. Przeciętność, to słowo które chyba najlepiej określa ten zespół.

Czy w najbliższym czasie coś się zmieni, czy Bucks mają jakieś perspektywy na lepszą przyszłość i wyrwanie się z tego stanu rozmemłania i nudy?

Przed rozpoczęciem offseason wyglądało to całkiem obiecująco. Z salary cap zeszło im ponad $28 milionów z kończących się kontraktów, natomiast w składzie mają młodego Larry’ego Sandersa, będącego po przełomowym sezonie, w którym stał się jednym z najlepszych podkoszowych defensorów w lidze, a także obiecującego Johna Hensona, wybranego rok  temu z nr 14 w drafcie. To całkiem niezła pozycja startowa do budowy przyszłościowej drużyny.

Jednak po ruchach Bucks widać, że znowu nic się nie zmieniło. Znowu idą tą samą drogą, czyli tworzą przeciętną drużynę, która w najlepszym wypadku będzie walczyła o to, żeby zająć ósmą pozycję w tabeli i zagrać w playoffs.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE

  1. Bardzo chętnie kupiłbym Bucks, jako hipster koszykówki kibicuje odkąd Jennings tam wjechał ze swoim flattopem i miał byc nowym Iversonem. Nawet jersey chciałem kupić, ale wolałem poczekać aż podpisze kontrakt. Całe szczęście. A Hawks będą teraz znacznie ciekawszą drużyną. Liczę na Jenningsa, do tego Horford na 4 wreszczie, sweet Lou i siemanko Londyn

    Lubię to: 0
  2. Bucks nie muszą tankować. Wystarczy, że nie wejdą do PO. Wschód jest tak słaby, że nawet 9 pozycja na koniec sezonu zapewni im koło 11-12 picku. Wystarczy do pozyskania bardzo dobrego gracza. Tankować nie powinni z tego względu, że uczyni to sporo zespołów i i żeby dopchać się do TOP3 draftu, trzeba będzie się naprawdę postarać. Im nic nie wychodzi, więc i to pewnie, by nie wypaliło i skończyliby z pickiem z okolic 7-8.

    Lubię to: 0