Runda 1: Kevin Durant i OKC Thunder przetrwali w Houston

11
fot. AP Photo

Och ironio, Oklahoma City Thunder nie potrzebują akurat TERAZ szczęścia.

Czy potrzebują?

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułRunda 1: Grizzlies doprowadzili do remisu
Następny artykułRunda 1: fatalny występ Pacers

11 KOMENTARZE

  1. Houston naprawde zrobili dzisiaj wszystko żeby nie wygrać. OKC nie zdobyła kosza przez ponad 7 minut III kwarty. HOU ledwo ledwo w tym czasie do nich się doczłapali.
    Kiedy trwała indolencja strzelecka OKC w IV kw chłopaki z HOU twardo rzucali dalej za 3 nawet nie szukając innych rozwiązań. Coś tam wpadło od czasu do czasu więc mieli szansę na wygranie.
    Wg mnie: HOU sa zwyczajnie za słabi na OKC nawet bez Russela – nie zbierają kompletnie, nie grają do półdystansu, jak nie wpadają trójki to zwyczajnie nie mają innego pomysłu.
    Ale OKC w następnej rundzie, w takim meczu jak dzisiaj ale granym przeciwko LAC lub MEM, zwyczajnie zbiorą łomot ze 20 pkt.

    Lubię to: 0
  2. Myślę, że historią tych playoffów może być jakaś kontuzja w Heat, która wyrówna trochę stawkę. Jak na razie poważne kontuzje ich omijają, ale to chyba kwestia czasu patrząc na zdrowie w innych teamach, a to że Westbrookowi puszczają kolana to już o czymś świadczy.

    Lubię to: 0
  3. Jak dla mnie świadczy o tym, że trudy sezonu dotykają także jednego z najbardziej niezniszczalnych graczy, który w czterech z pięciu swoich sezonów rozegrał po 82 spotkania (plus playoffy). Terminologia odnośnie kontuzji niewiele zmienia skoro chłopak już nie zagra w tym sezonie.

    Lubię to: 0
    • Przecież sam sobie nie zrobił krzywdy, tylko ktoś mu to zrobił. Jakby mu ktoś z łokcia złamał nos też byś powiedział że trudy sezonu?

      Rozumiem kontuzja Kobego czy Galinarego, to ze zmęczenia materiału, ale nie takie urazy na kontakcie

      Lubię to: 0