Runda 1: Defensive run i zwycięstwo Bulls

4
fot. Chris Sweda / Newspix.pl

To nie był ładny mecz, ale ten styl bardzo odpowiadał gospodarzom. Chicago Bulls zagrali swoją koszykówkę. Zatrzymali ofensywę gości i zapewnili sobie drugie zwycięstwo w serii. Brooklyn Nets w sezonie zasadniczym dysponowali 9. najefektywniejszym atakiem w lidze, ale teraz po raz drugi z rzędu nie zdołali trafić nawet 36% swoich rzutów.

CHICAGO 79, BROOKLYN 76 (2-1)

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPrzed game 3 w Chicago
Następny artykułRunda 1: Memphis obronione, słaby mecz CP3

4 KOMENTARZE

  1. Piękny dowód na to, że można mieć dobrych atakujących (Lopez, Williams, niech będzie Johnson), ale jak postawisz defensywnych wyrobników to i tak wygrasz. Czyżby steal CHI w serii i niespodzianka w pierwszej rundzie?

    Lubię to: 0
  2. Niestety nie zgadzam się z przedmówcą, czego dowód masz w serii Memphis Vs Cllipers. Skończyły się czasy w których najlepsze defensywne drużyny zachodziły do finałów(Detroit). Seria i tak myślę że skończy się 4-2 dla Brooklyn, chyba że D-Rose powróci. Wcale nie musi wracać i grać na poziomie zawodnika z przed kontuzji, ale musi wyjść i rzucić 15-20 punktów na dobrej skuteczności i naczej Chicago znów odpadnie w pierwszej rundzie!!

    Lubię to: 0