3-na-3: Czy kontuzja Lee to koniec Warriors?

6
fot. Dan Honda / Newspix.pl

1. Po raz pierwszy od 2004 roku każda z 8 drużyn wygrała w domu swój mecz nr 1 w pierwszej rundzie. Który team ma największe szanse ukraść mecz nr 2 na wyjeździe?

Sebastian Hetman: Boston i Memphis. O ile wczoraj nie działo się nic szczególnego, o tyle w sobotę było po prostu ciekawiej, więc szperajmy. W tych wszystkich ośmiu parach stawiałbym na Celtics i Grizzlies. Boston radził sobie w MSG, ale totalnie „wykranczował” się sam w ostatniej kwarcie. Z kolei w Grizzlies brakowało mi tej fizyczności, ale myślę, że mogą totalnie zmienić mecz numer 2, jeżeli zagrają agresywniej w okolicach obręczy. Szukałbym jeszcze iskierki nadziei w Bulls, ale widzieliśmy dominację wysokich Nets nad kontuzjowaną stopą Noah.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułCavs, Pistons i Sixers bez trenera
Następny artykułDniówka: Chicago i Memphis zaspali, przywołani do tablicy jako pierwsi

6 KOMENTARZE

  1. aahahaha jakie modyfikacje pod kątem Millera. Serio, oglądajcie mecze jak chcecie się wypowiadać w taki sposób. Nie Miller to ktoś inny. Tak to wygląda przez cały sezon. Manimal chce grać i pewnie zagra, nagle nie ma Lee i kończą się zbiórki, a Nuggets mają tysiąc punktów z ponowień.

    Lubię to: 0
    • Faktycznie słabo to wygląda bez Lee. Możesz być jednak pewny, ze jak sie okaże, że Warriors zagraja swoje z Landrym w pierwszej 5, to bede pierwszym, który przjdzie tutaj, żeby wysmiać twoje tysiąc punktów z ponowień.

      Lubię to: 0
  2. Do propozycji z komentatorami dodałbym jeszcze Jona Barry’ego. Całe szczęście, że komentuje dość rzadko(chociaż teraz w trakcie PO może się to zmienić), ale jego komentarz to jest po prostu dramat.

    Lubię to: 0
  3. akurat Bruce Bowen jest bardzo ciekawym analitykiem, ja z kolei widziałbym więcej Broussard i Kerra, ale to takie Wańkowiczowe „chciejstwo”, co się oczywiście nie sprawdzi, w każdym razie wszyscy lepsi do Garego Paytona;)

    Lubię to: 0