Podsumowanie sezonu: Coach of the Year

11
fot. newspix.pl

Kontynuujemy nasze podsumowanie sezonu, które zaczęliśmy od pasowania Damiana Lillarda na zwycięzcę nagrody Rookie of the Year, aby potem mieć już różne opinie dotyczące kolejności, ale wskazać praktycznie takich samych kandydatów do nagrody Most Improved Player of the Year. Naszymi wybrańcami zostali Jrue Holiday i Eric Bledsoe.

Dziś nagroda dla trenerów i znów mamy dwóch zwycięzców, hej. Dwóch zwycięzców, czyli nie jedna, ale dwie wycieczki do Tunezji!

Adam: 1. Erik Spoelstra

Erik Spoelstra ma w swoim składzie LeBrona Jamesa i jeszcze dwie inne gwiazdy, przez co za mało uwagi zwracamy na to jak świetną pracę wykonuje. Przyznawanie nagrody dla trenera roku to dobra okazja, aby go docenić. U mnie Spo też długo nie był na topie w COY, pojawił się na pierwszym miejscu dopiero po tej niezwykłej serii 27 zwycięstw. To było coś wielkiego, utrzymać koncentrację i motywację zespołu przez tak długi czas…. O tym jak to jest trudne, świadczy fakt, że jest to druga najdłuższa taka seria w historii. Przez ostatnie 40 lat było wiele wspaniałych zespołów, ale nikt nie zbliżył się do 33 wygranych Lakers tak bardzo jak Heat. Dlatego już sam ten streak to wystarczający argument, żeby mieć go w top3 najlepszych trenerów sezonu. A to nie wszystko, ponieważ Spoelstra sprawił, że mistrzowie NBA z zeszłego roku są obecnie jeszcze lepsi. Przede wszystkim rewelacyjnie wykorzystuje możliwości ofensywne najlepszego zawodnika w NBA, jego dwóch kolegów i grupy obwodowych strzelców. Mają najlepszy atak w lidze i zdobywają aż 6 punktów więcej na sto posiadań niż w poprzednim sezonie. W obronie jest nieco gorzej, ale nadal są w top10 ligi. Heat są najlepszą drużyną sezonu, mają najlepszego gracza i najlepszego trenera. Kropka.

Maciek: 1. Gregg Popovich

Pomysł wybierania najlepszego trenera NBA w danym sezonie to chyba jednak generalnie nonsens. Z każdym sezonem coraz bardziej przekonujemy się, że NBA to przede wszystkim liga graczy i choć słyszałem, że ten Leo Messi jest całkiem niezły, to chyba żaden z innych najpopularniejszych zespołowych sportów świata nie potrafi być tak zdominowany w jednym meczu przez jednego zawodnika. Nie chodzi mi o koszykówkę w ogóle, ale o koszykówkę NBA, boisko, na którym dominowałeś ostatniego lata i ligę, w której grała w zeszłym sezonie Brittney Griner. Postanowiłem więc od tego sezonu wybierać nie najlepszego trenera sezonu, ale po prostu najlepszego trenera. Gregg Popovich jest dla tych oczu nr 1 w NBA, najbardziej wymagającym względem mojej uwagi, najbardziej zaskakującym, bo stale prowadzącym eksperymenty, a sztab przez niego nadzorowany od dawien dawna rozwija młodych graczy, wyznaczając im kolejne cele do osiągnięcia (obecnie np Kawhi Leonard i Tiago Splitter). Pop to strateg, który dziesięć lat temu miał w swojej ofensywie trójki z rogów, zanim wszyscy wpadli na to, że jest to najefektywniejszy sposób zdobywania punktów spoza pomalowanego. Za każdym razem gdy przydarzy mi się przez kilka minut w sposób nieuważny oglądać San Antonio, bo zbyli mnie np obecność na boisku DeJuana Blaira – odczuwam winę. Popovich to Mr “Go Back 10 Seconds”. Poza tym, czy jest lepszy ideał trenera niż boiskowy kat/pozaboiskowy przyjaciel?

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE

  1. a mi się właśnie podoba koncepcja Macka – trener nie przestaje być dobry dlatego, ze np. polowa najlepszych zawodników odeszła z drużyny lub leczy kontuzje…
    Ja oddałbym swój głos na Popovicha – głównie za to jak wyciska maksimum z graczy, których ma w zespole. W San Antonio wartość zespołu to więcej niż suma talentów wszystkich zawodników.W tej drużynie wszystko pasuje i zazębia się w prawidłowy sposób.Najmniej głupich decyzji, pustych posiadań czy zagapień w obronie. Pop stworzył SYSTEM.
    Zresztą wystarczy spojrzeć na wszystkich, którzy wychodzą ze stajni Popa – pierwszy przykład z brzegu – Sam Presti.

    Lubię to: 0
  2. “Na jego drodze stanęli tylko i aż – Bad Boys, Michael Jordan, Shaquille O’Neal w duecie z Kobe’m Bryantem i Tim Donaghy”

    wszystkiego najgorszego Ci zycze człowieku
    chorób
    biedy
    głodu
    bólu

    Lubię to: 0