Przedsmak playoffów w Bostonie

5
fot. NBA League Pass

Ten mecz z pewnością wyglądał jakby Doc Rivers i Tom Thibodeau prowadzili ten sam zespół. Chicago Bulls i Boston Celtics grali znakomitą obronę ataku pozycyjnego, wymuszali trudne rzuty i kończyli posiadania zbiórkami w oronie.

Raz jeszcze Bulls – wciąż bez Derricka Rose’a i od przedostatniej minuty trzeciej kwarty też bez Luola Denga – pokazali serce i umysł, wygrywając po raz kolejny na wyjeździe mecz przeciwko drużynie, która myśli o wyjściu z Konferencji Wschodniej. Mają już wyjazdowe zwycięstwa w Miami, w Nowym Jorku, w Bostonie i są 12-5 poza Rose Garden w tym sezonie – nr 1 na Wschodzie.

BOSTON, CHICAGO 99:100 (OT)

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

0

KOMENTARZE

    • Wszyscy chyba wiedzą, że Rose Garden jest w Portland, ale to chyba taki typowy zabieg stylistyczny, chyba Rose’s Garden nie jest jedyną poprawną formą pisowni. :-)

      Lubię to: 0
  1. wiadomo co z dengiem?

    a przy okazji co do “[…] pokazali serce i umysł, wygrywając po raz kolejny na wyjeździe” – nie mieliscie wrazenia, ze kilka ostatnich akcji bulls byly kompletnie bez pomyslu (umyslu)? chocby dwie akcje belinelliego, ktory jak rozumiem mial wziac ciezar gry na siebie a skonczylo sie rzutem za 3 z odejscia przy lini bocznej.. no i ten szczesliwy game-winner, chyba po Tomie Thibodeau powinismy oczekiwac czegos wiecej, jakies set plays?

    Lubię to: 0