5-na-5: wersja świąteczna

5
fot. John Green / Newspix.pl

25 grudnia, czyli przed nami pięć pojedynków, mecz po meczu – 13 godzin. Arcysztuką jest wytrzymać ten maraton, ale kolejna rundka obok bufetu, a potem następna i jeszcze jedna, pomagają spokojnie zasnąć na czwartym, piątym meczu. Można też ostrzej, agresywniej, napojem się wspomagając i śledziem. Ciała tych, którzy dotrwali do siódmej rano odnajdywane są dopiero 27 grudnia. Ich duchy wałęsają się cały poprzedni wieczór, nawet nie próbujcie ich szukać.

Zapytaliśmy naszych blogerów o kilka historii, o których możemy usłyszeć w trakcie transmisji ESPN, ABC i Canal Plus:

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułKevin Durant zbliża się szybko do LeBrona Jamesa
Następny artykułDniówka: maraton pierwszego dnia świąt

5 KOMENTARZE

  1. Dokładnie. Chicago w tym sezonie nawet jak Rose sie w miarę szybko zaadaptuje i wejdą do PO po prostu w nich polegną. Możliwe ze właśnie z którymś z teamow z NY. Z Miami to oni nie bedą mieć żadnych szans w tym roku.

    Lubię to: 0