Augustin wypada z gry

1
fot. US PRESSWIRE

DJ Augustin, pamiętacie jeszcze, że jest taki zawodnik? Wiecie gdzie teraz gra?

Jeszcze niedawno w Charlotte myślano, że DJ stanie się gwiazdą. W 2008 wybrali go z wysokim 9 numerem w drafcie. Oczekiwania były bardzo duże. To między innymi dla niego, żeby miał więcej minut i szansę pokazania pełni swoich możliwości, Bobcats nawet nie starali się zatrzymać Raymonda Feltona. Augustin miał być lepszy. Szybko okazało się, że mocno przecenili jego talent.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułKujawiński: Pesymizm? Może to już realizm
Następny artykułMo pudłował, aż w końcu trafił i wygrał

1 KOMENTARZ

  1. co się z tą Indianą porobiło. Czyżby poprzedni sezon to był fluke? Oby nie, bo wschód jakoś nie cierpi na nadmiar bardzo dobrych drużyn. Granger musi wrócić, Hibber się obudzić, George nabrać stabilności a ławka ożyć. Nie tak wiele, żeby wrócić na zwycięski szlak

    Lubię to: 0